Ronda to najpiękniejsze i najbardziej klimatyczne z białych miasteczek Andaluzji. Zawieszone po dwóch stronach kanionu el Tajo i połączone najsłynniejszym mostem w Hiszpanii – niesamowitym Puente Nuevo. Miejscem tym zachwycali się Victor Hugo, Ernest Hemingway czy Orson Welles, których uhonorowano pomnikami w miejskim parku.
Zwiedzanie rozpoczęliśmy na Plaza de la Merced, obok kościoła Matki Bożej Miłosierdzia (Iglesia de Nuestra Señora de la Merced):
Kilka kroków stamtąd znajduje się park Alameda del Tajo, założony na początku XIX wieku, z alejkami wśród drzew. To tu ustawiono popiersia Hemingwaya i Orsona Wellesa, a także pomnik Pedra Romero, legendarnego torreadora:
Są tam też tarasy widokowe, zawieszone nad urwiskiem, jedne z najlepszych w Rondzie. Słynnego mostu wprawdzie stamtąd nie da się dostrzec, ale widoki i tak robią wrażenie:
Z tarasu ruszyliśmy na spacer wąskimi uliczkami tego urokliwego pueblo blanco, kierując się na południe:
Stamtąd przeszliśmy na Plaza Duquesa de Parcent (dawniej Plaza Mayor), gdzie znajdują się dwa ważne budynki. Pierwszy to ratusz miejski, nawiązujący architekturą do neoklasycyzmu, wzniesiony w 1743 roku z przeznaczeniem na koszary. Drugim jest klasztor klarysek, zbudowany w 1540 roku w miejscu, gdzie w okresie islamu znajdowało się więzienie i zbiornik na wodę. Posiada kamienną fasadę z półkolistym łukiem ozdobionym tarczą zakonu franciszkanów oraz dzwonnicę z arabskimi dachówkami:


















.jpg)














Brak komentarzy:
Prześlij komentarz