piątek, 9 października 2026

Powrót do Bassano del Grappa

   Bassano del Grappa jest średniej wielkości miastem (40 000 mieszkańców). Leży w miejscu, gdzie płaskie równiny Veneto docierają do przedalpejskich wzgórz. Słynie z krytego mostu nad Brentą, mocnego likieru grappa i używanego do drinków mezzoemezzo, a także z wojennej historii wzgórza Monte Grappa. 

  Jak już wcześniej pisałam, dwa lata temu byliśmy tam przez 3 godziny (można o tym przeczytać TUTAJ. Ponieważ nam się spodobało, to przy pierwszej nadarzającej się sposobności odwiedziliśmy je ponownie. Nie mieliśmy potrzeby wracać na wzgórze zamkowe, bo poprzednio spędziliśmy tam sporo czasu, woleliśmy tym razem dłużej pospacerować po zakamarkach historycznego centrum, na spokojnie, bez pośpiechu i konieczności zaliczania kolejnych punktów. Co ciekawe, to wysiedliśmy z pociągu o 14:45 czyli prawie dokładnie o tej samej godzinie, co wtedy i również byliśmy około 3 godzin. 

   Bassano del Grappa ma bardzo długą i barwną historię. Poprzednio pisałam tylko o historii zamku, to teraz dorzucę resztę. Tereny te były zamieszkane już w epoce brązu, o czym świadczą znaleziska w korycie rzeki Brenta. Odkryty miecz z brązu (zwany „spada di Riccardo”), datowany jest na VII wiek p.n.e., aczkolwiek o mieszkańcach z tej epoki nic nie wiadomo. Późniejsze źródła pisane potwierdzają obecność rzymian - w II wieku p.n.e. niejaki Bassianus miał tu posiadłość ziemską o nazwie Fundus Baxiani, co tłumaczy pochodzenie nazwy miasta. Pierwsze wzmianki o istnieniu średniowiecznej osady pochodzą z 998 roku. W XIII wieku Bassano stało się ośrodkiem władzy potężnego rodu Ezzelinich, którzy wnieśli zamek Castello degli Ezzelini oraz ukształtowali średniowieczną zabudowę miasta. Potem okolicą władały na zmianę Vicenza, Padwa i Werona, a w końcu Wenecja przez prawie 400 lat (1404–1797). Nie był to bynajmniej koniec atrakcji, bo na kilkanaście lat weszły tu wojska napoleońskie, a sam Napoleon Bonaparte przebywał w Bassano przez wiele miesięcy. W 1814 roku miasto znalazło się pod panowaniem austriackim, a w 1866 roku zostało włączone do Zjednoczonego Królestwa Włoch. W 1928 roku Bassano Veneto przyjęło obecną nazwę, upamiętniającą opór w masywie Grappa podczas I wojny światowej. 

   Z dworca znaną już drogą poszliśmy prosto pod pomnik Giacomo (Jacopo) da Ponte, znanego też jako Jacopo Bassano. Urodzony w Bassano w 1510 roku malarz doby renesansu i uczeń Veronese, syn malarza i ojciec kilku kolejnych, był z nich wszystkich najwybitniejszy. Pomysł wzniesienia pomnika najsłynniejszego malarza Bassano zrodził się w 1881 roku, a zrealizował go Giovanni Fusaro:

Spod pomnika Via Jacopo da Ponte prowadzi prosto do Piazza Garbaldi. Mimo, że już kilka razy tędy przechodziliśmy, nie próbowałam szukać innej drogi, bo miejsce jest wyjątkowe. Naprzeciwko pomnika stoi Palazzo Vinanti. Eklektyczny, z wyraźnymi elementami w stylu lombardzko-bizantyjskim, zaprojektowany został w 1854 roku przez Ludovica Cadorina, znanego między innymi z prac dekoracyjnych w Caffè Florian w Wenecji. Następny budynek to Palazzo Compostella z drugiej połowy XVI wieku. Piękny jest też kolejny, narożny z podcieniami i śladami fresków na fasadzie, ale jego historii nie udało mi się wyśledzić. 




   Drugą stronę ulicy zajmuje dużo większy Palazzo Roberti, zbudowany około połowy XVIII wieku w stylu renesansu weneckiego. Z zewnątrz niczym szczególnym się nie wyróżnia i za pierwszym razem tylko zauważyłam, że ma ładną fasadę. Widziałam też tablicę upamiętniającą pobyt Napoleona, który wybrał Bassano na jeden z punktów strategicznych podczas pierwszej kampanii włoskiej w latach1796 - 1797 i przebywał w budynku 8 września 1796 i 10 marca 1797 roku. Zdjęcia zrobiłam, ale Napoleonem ani witryną księgarni na parterze specjalnie się nie przejęłam. Po powrocie do domu przeczytałam, że to jedna z najpiękniejszych włoskich księgarni i między innymi z jej powodu teraz postanowiłam tu wrócić. W 1998 roku nowi właściciele pałacu i założyciele księgarni (rodzina Manfrotto) przeprowadzili jego ostatnią renowację. Parter oraz antresola (mezzanino) przystosowano do ekspozycji i sprzedaży książek. Tym razem weszłam do środka, obejrzałam księgarnię i piękny ogród:






  Niestety nie wiedziałam, że są tu jeszcze inne dostępne pomieszczenia. Prawdziwy skarb kryje się na najwyższym piętrze pałacu, czyli na tzw. Piano Nobile. Znajduje się tam główny salon (Salone degli Affreschi), ozdobiony wykonanymi na zlecenie hrabiego Robertiego wspaniałymi freskami, przypisywanymi szkole samego Giambattisty Tiepolo, a także pokój Napoleona z oryginalnym wyposażeniem. 

  Nie przykładałam się zbyt dobrze do przygotowania programu zwiedzania Bassano del Grappa, bo z założenia miał to być luźny spacerek, więc znowu przegapiłam istotną informację. Wygląda na to, że trzeba tu przyjechać trzeci raz. Może w trakcie dalszego opracowywania tej notki znajdę jeszcze jakieś inne rzeczy, dotąd niedostrzeżone. 

   Piazza Garibaldi oczywiście widzieliśmy poprzednim razem, ale niewiele o nim pisałam, więc teraz trochę temat rozbuduję. Plac położony jest na miejscu fosy, która niegdyś biegła wzdłuż pierwszych murów miejskich, pochodzących z XII wieku. Miejscowi tradycyjnie nazywają go „Piazza della Fontana” lub „Piazza delle Erbe”, ponieważ przez wieki znajdował się tu targ warzywny. Nad placem, przebudowanym przez Antonia Gaidona w 1776 roku, od północy góruje Wieża Miejska, pozostałość po dawnych fortyfikacjach. W 1898 roku zbudowano wodociąg, który czerpał ze źródeł Fontanazzi, doprowadzając czystą wodę źródlaną do samego centrum miasta, co było znaczącym osiągnięciem na skalę krajową. W 1898 roku fakt ten uczczono budową fontanny Bonaguro, nazwanej tak na cześć ówczesnego burmistrza, który ją ufundował:


    W południowej części placu znajduje się monumentalny romańsko-gotycki kościół San Francesco, wzniesiony pod wezwaniem Matki Boskiej w latach 1158 - 1183. Zlecił go Ezzelino II il Balbo, powracający z Ziemi Świętej, w ramach wypełnienia ślubów. Podobnie jak wiele kościołów tamtych czasów, także i ten wybudowano u bram miasta, aby witać pielgrzymów przybywających z długiej, często męczącej i niebezpiecznej podróży. W latach 1287 - 1292 przekazano go Braciom Mniejszym Konwentualnym i poświęcono świętemu Franciszkowi. 

  Fasada ma dwuspadową konstrukcję szczytową ze smukłym prothyrum (wysunięty mały ganek) z półkolistymi łukami, pochodzącymi z 1306 roku. W lunecie znajdują się freski Madonny, Dzieciątka, świętego Antoniego i świętego Franciszka, namalowane przez Lucę Martinellego w 1613 roku. Na prawo od prothyrum znajduje się unikatowe przedstawienie Zwiastowania, przedstawione zgodnie z herezją Walentyniana, z już uformowanym Dzieciątkiem, lecącym z Ducha Świętego do łona Maryi, namalowane przez Battistę da Vicenza we wczesnych dekadach XV wieku:




  Wnętrze na planie krzyża łacińskiego, z jedną nawą przeciętą transeptem, przykryte jest kratownicami, a na ścianach widoczne są zniszczone resztki fresków z XV wieku:



   Niesamowity romański krucyfiks z drewna topolowego, dzieło rzeźbiarza z Treviso, jest jednym z najstarszych średniowiecznych artefaktów artystycznych odkrytych w mieście. Przechowywany był przez wieki w katedrze Santa Maria in Colle na Wzgórzu Zamkowym:

    Na ołtarzu głównym wyróżnia się z kolei Krucyfiks Uzdrowienia, autorstwa Guariento di Arpo (1310-1370) z Padwy, pierwotnie również przeznaczony dla katedry Santa Maria in Colle, gdzie pozostawał do 1927 roku. Z badań wynika, że powstał po 1360 roku, a więc kilkadziesiąt lat po Krucyfiksie namalowanym przez autora w młodości (około 1332 roku), który obecnie znajduje się w Muzeum Miejskim. Wiele dawnych dzieł i cennych obrazów, w tym dzieła Jacopo Bassano, przeniesiono do sąsiedniego muzeum Museo Civico. Jeżeli przyjedziemy tam trzeci raz, to do tego muzeum też zajdziemy, bo na pewno warto.


   Do Piazza Garibaldi przylega Piazza Libertà, niegdyś Piazza dei Signori albo Piazza San Giovanni (od nazwy kościoła, który wybudowano tam w 1308 roku). Od 1867 roku był poświęcony Wiktorowi Emanuelowi II, królowi Włoch, podczas II wojny światowej nazywano go Piazza del Popolo, a następnie Piazza Libertà. Podobnie jak poprzedni, plac powstał w wyniku zasypania fosy otaczającej drugi krąg murów Bassano. Na południu widoczna jest imponująca neoklasycystyczna fasada kościoła San Giovanni. Pisałam o nim więcej 2 lata temu, więc tym razem to opuszczę. Naprzeciwko kościoła świętego Jana, po drugiej stronie placu, znajdują się domy rodziny Remondinich, założycieli jednego z największych wydawnictw XVIII wieku oraz dawna siedziba władcy miasta, późniejszy ratusz - Loggia dei Podestà i Palazzo del Comune. Loggię wzniesiono w XV wieku, a kilka lat później ozdobiono ją wykonanym przez mistrza Corrado da Feltre dużym zegarem z niebieską tarczą, datowaną na 1430 rok (wnętrze jest późniejsze). Znajduje się tam obraz świętego Krzysztofa pędzla Francesco Bassano (lub da Ponte) il Vecchio, ojca Jacopa, a większość zewnętrznych fresków zniknęła:  



Na zachodnim skraju placu stoi posąg Lwa świętego Marka, symbol panowania Wenecji, oraz posąg świętego Basjana (Bassano), autorstwa miejscowego rzeźbiarza Orazio Marinaliego (1643 - 1720). Święty, który był biskupem Lodi między IV a V wiekiem, nigdy nie dotarł do Bassano, mieszkańcy wybrali go jednak w 1509 roku na patrona ze względu na  jego uzdrawiającą moc przeciwko nawracającym zarazom, ale przede wszystkim dzięki podobieństwu jego imienia do nazwy miasta:


    Na obu ostatnich zdjęciach widać łuk, pod którym przechodzi się na niewielki placyk  Piazotto Montevecchio. To jeden z najstarszych i najbardziej klimatycznych placów w historycznym centrum Bassano, leżący w najstarszej części miasta, wewnątrz drugiego kręgu murów obronnych. Nosił nazwy Piazza del Pozzo (od centralnie położonej studni), Piazza del Sale oraz Piazza degli Zoccoli (do połowy XX wieku handlowano tam tradycyjnymi drewnianymi chodakami zwanymi sgalmare). Obecna nazwa pochodzi od instytucji Monte di Pietà (Monte Vecchio), która w 1494 roku zajęła dawny spichlerz Fondaco dei Grani. W górnej części jego fasady widać najstarszy herb miejski, przedstawiający dwa lwy wspinające się po bokach wieży. Wokół placu znajdują się też inne historyczne obiekty, między innymi Casa Michieli-Bonato z zachowanymi biblijnymi freskami pędzla Francesco i Bartolomeo Nasocchio oraz Casa dal Corno-Bonato, którego fasadę zdobią freski Jacopo Bassano. Jest to dom, w którym urodził się bohaterski porucznik alpinistów (tenente degli Alpini), poległy w górach, odznaczony Złotym Medalem za Męstwo Wojenne:


  Byliśmy tam poprzednim razem, zaszliśmy też teraz i zasiedliśmy w kawiarence, żeby się napić soczku z centryfugi, mając widok na otaczające pałace (w poście sprzed dwóch lat są inne zdjęcia z tego miejsca, ale nie ma opisu budynków).

   Po odpoczynku ruszyliśmy w stronę najbardziej znanego obiektu Bassano del Grappa, krytego drewnianego mostu nad szeroką rzeką Brenta - Ponte Vecchio (Stary Most), znanego również jako Ponte degli Alpini. Tę drugą nazwę nadano mu na cześć Alpini, elitarnej górskiej jednostki armii włoskiej, walczącej podczas I wojny światowej. Most został zaprojektowany przez słynnego architekta Andrea Palladio w 1569 roku, aby zastąpić wcześniejsze konstrukcje. Później go wielokrotnie odbudowywano po zniszczeniach spowodowanych przez wojny i powodzie, zawsze zachowując tradycyjny styl Palladia. Jest to taka atrakcja, że pokażę kilka zdjęć mostu, jego okolic i widoków z niego, mimo że w poście sprzed dwóch lat też takie umieściłam, w dodatku dużo więcej: 






   Zajrzeliśmy też na drugą stronę trochę dalej od mostu i zgłębiliśmy się w boczne uliczki, ale okolica nie była zachęcająca, znaleźliśmy tam tylko kilka bardzo zniszczonych budynków:




   Zaczynało się już robić późno, więc ruszyliśmy na wschód, w stronę dworca, chociaż niekoniecznie najkrótszą drogą.

   Najpierw na chwilę zajrzeliśmy na dziedziniec Palazzo Sturm, ale nie wchodziliśmy do środka, bo uznaliśmy, że nie ma na to czasu. To duży budynek z bogatymi zbiorami, czego z dziedzińca akurat nie widać. Byłby to już trzeci obiekt, który warto umieścić na liście na następny przyjazd do Bassano. Niedaleko pałacu, w murze, pod małym łukiem triumfalnym, umieszczono marmurowe popiersie Bartolomeo Ferraciny z inskrypcją, która informuje, że był to wielki naukowiec, mechanik i zegarmistrz, odpowiedzialny między innymi za budowę zegara na ratuszu w Bassano oraz renowację zegara na placu świętego Marka w Wenecji:





Następnie udaliśmy się na Piazza dell'Angelo. Jest tam kilka ładnych budynków z freskami, pomnik Vittorio Emanuele II oraz kościół - Chiesetta dell'Angelo. Został wzniesiony w 1655 roku przez architekta z Bassano, Giambattistę Bricito. Budowę zlecił Domenico Veggia, który był spowiednikiem błogosławionej Giovanny Bonomo i chciał upamiętnić cud udzielenia jej komunii w pobliskim klasztorze świętego Gerolama przez Anioła Stróża. Jest to jedyny w Bassano przykład ostrołukowej budowli, wzorowanej na kościołach Berniniego i Borrominiego, które Veggia widział w Rzymie. Od 1985 roku w kościele odbywają się różnorodne wydarzenia kulturalne: wystawy sztuki i pokazy filmów dokumentalnych, konferencje, debaty publiczne oraz koncerty:






   Zaraz za kościołem przeszliśmy przez Porta Dieda, bramę w południowo-wschodniej części starego miasta, zbudowaną w 1315 roku jako część nieistniejącego już Dolnego Zamku. Bramę otwarto w1541 roku. W 2005 roku została odrestaurowana i od tamtej pory możemy podziwiać jej piękne freski. Zaraz za bramą znajduje się Palazzo Balbi Tàttara (Casa Tattara). Jego architektura kształtowała się na przestrzeni od XVII do XIX wieku, a za realizację odpowiadały lokalne cechy rzemieślnicze i budowlane (Maestranze Locali). Nazwisko Tattara związane jest ze starym szlacheckim rodem prawników i kronikarzy, mocno wpisanych w historię Bassano na przełomie XVIII i XIX wieku.





   Na zakończenie dodam kilka słów o trunkach z Bassano. Grappa, najsłynniejszy z nich, wziął swoją nazwę od masywu Monte Grappa, podobnie zresztą jak samo miasto. Ten ognisty likier, dostępny w wielu odmianach, powstaje z resztek procesu produkcji wina między innymi w Poli, jednej z historycznych destylarni Bassano. Ma ona otwarte przez cały dzień małe muzeum - Museo della Grappa - w swojej siedzibie za mostem, gdzie można dowiedzieć się, jak powstaje trunek, a także go skosztować. Wstęp jest bezpłatny. I to jest czwarty obiekt, którego nie odwiedziliśmy, podobnie jak trzeci - wyłącznie z braku czasu, nie informacji. 

   Ale za to byliśmy w Grapperia Nardini, najstarszej włoskiej destylarni, gdzie nabyliśmy malutkie buteleczki likieru Rabarbaro Nardini (bazujący na ekstrakcie z chińskiego rabarbaru) oraz Mezzoemezzo Nardini. Nazwa tego drugiego oznacza "pól na pół", ponieważ powstaje on przez połączenie likieru Rosso Nardini (z pomarańczy - gorzkich i słodkich, korzenia goryczki, chinowca/chininy oraz wanilii) i Rabarbaro Nardini w równych częściach. Te 50-mililitrowe buteleczki mogliśmy przewieźć w naszych pokładowych walizkach:
























        I tym radosnym akcentem zakończę moją relację z Bassano i całej naszej wyprawy "Włochy, wrzesień 2026".

Powrót do Bassano del Grappa

     Bassano del Grappa jest śred niej wielkości miastem (40 000 mieszkańców). Leży w miejscu, gdzie płaskie równiny Veneto docierają do prz...