W średniowieczu tereny wokół dzisiejszego Kwidzyna zamieszkiwali Słowianie, a później pogańscy Prusowie. Na wyspie wiślanej powstała osada pruska i gród pod nazwą Kwedin (później Kwidzyn). W 1233 roku zajęli ją Krzyżacy, którzy założyli tu swoją osadę pod nazwą Marienwerder. Kwidzyn uzyskał prawa miejskie około 1254 roku. W tym czasie (w latach 1243 - 1525) był siedzibą Kapituły Katedralnej i stolicą biskupstwa pomezańskiego. Pomezanię wyznaczał obszar położony między rzekami Wisłą, Nogatem i górną Drwęcą, zamieszkały przez pogańskich Pomezan, zanim pokonali ich Krzyżacy. Pozostała po nich nazwa, której używano już tylko w odniesieniu do biskupstwa.
W XIII/XIV wieku w Kwidzynie były dwa zamki (biskupi i kapituły), katedra oraz budynek ratusza. Do miasta można było wjechać przez trzy bramy: kwidzyńską, malborską, grudziądzką. Do dziś zachowała się katedra i zamek biskupów pomezańskich.
W latach 1320 - 1340 na miejscu dawnego grodu Krzyżacy wznieśli zamek. Po wojnie trzynastoletniej, na mocy pokoju toruńskiego z 1466 roku, Kwidzyn pozostawał w państwie krzyżackim, od 1525 roku w Prusach Książęcych, od 1657 pod panowaniem Brandenburgii, a od 1701 w państwie pruskim. Miasto stało się ośrodkiem handlu wiślanego. W 1765 Fryderyk II wielki założył tu komorę celną, narzucając bezprawnie cło na spławiane do Gdańska polskie towary.
Nasz spacer rozpoczęliśmy z parkingu pod katedrą, gdzie zostawiliśmy samochód. Udaliśmy się najpierw na położony tuż obok dawny Rynek, z którego po II Wojnie Światowej prawie nic nie pozostało. Nie wiem kiedy postawiono kamieniczki z prawej strony, ale wiem, że w 2011 roku te jaśniejsze z lewej strony dopiero powstawały. Na wcześniejszych zdjęciach ich jeszcze nie ma, można w tym miejscu zobaczyć tylko ruiny fundamentów. Czyli nówki sztuki, ale wyglądają nawet nieźle:
Na środku placu pozostał tylko fragment dawnego Ratusza z XIV wieku. Podczas wojny budynek został zniszczony, a następnie rozebrany. Do dziś pozostała jedynie część wieży:
Stamtąd powędrowaliśmy na na poszukiwanie ruin Starej Synagogi. Znaleźliśmy ją, ale stan budynku trochę nas przeraził:
Zrobiliśmy jeszcze mały spacerek przez ulice Batalionów Chłopskich i Hallera do kościoła katolickiego Świętej Trójcy, a wróciliśmy Słowiańską. To obszar rozwijającej się od początku XIX wieku nowej reprezentacyjnej dzielnicy, o czym świadczy wygląd niektórych obiektów.
Po drodze najpierw widzieliśmy neogotycki budynek dawnej niemieckiej szkoły dla dziewcząt, XIX-wieczną kamieniczkę naprzeciwko kościoła oraz sam kościół Świętej Trójcy z lat 1846 - 1858, będący pierwszą świątynią katolicką w mieście od czasów reformacji:
Przy Placu Plebiscytowym stoją kolejne ciekawe obiekty: Sąd Rejonowy i dawny budynek siedziby Zachodniopruskiego Ziemstwa Kredytowego, oba wzniesione około 1880 roku w stylu neorenesansowym. Od strony zachodniej jest jeszcze jeden zabytek, dawny Szpital Świętego Jerzego:
Na chwilę zatrzymaliśmy się przy tężni, żeby zregenerować drogi oddechowe. Na później pozostał nam jeszcze tylko główny zabytek Kwidzyna, zjawiskowy zespół zamkowo - katedralny:
Kompleks zamkowo-katedralny to jeden z najbardziej imponujących zabytków architektury, arcydzieło gotyku z XIV wieku. Składa się zamku kapituły pomezańskiej i połączonej z nim kwidzyńskiej katedry.
Zamek ma typowy wygląd zamków krzyżackich. Podobnie, jak większość z nich, zbudowany został na przełomie XIII i XIV wieku, a jako budulca użyto kamieni i cegieł. Miał formę czworoboku, był dwupiętrowy, z dziedzińcem w kształcie kwadratu. Przed bramą wjazdową znajdowało się przedzamcze, czyli zaplecze gospodarcze:
Prace zakończyło zbudowanie w latach 80-tych XIV wieku monumentalnego gdaniska, czyli wieży ustępowej:
Kościół jest budowlą gotycką, ceglaną, orientowaną. Składa się z pięciobocznie zamkniętego, dwukondygnacyjnego chóru i pięcioprzęsłowego korpusu o charakterze pseudobazyliki. Prezbiterium oraz nawa główna przykryte są sklepieniem gwiaździstym z żebrem przewodnim, natomiast nawy boczne - sklepieniem trójdzielnym. Od strony zachodniej świątynia została połączona bezpośrednio z zamkiem. Od strony południowo-zachodniej wzmacniała ją wieża o wysokości 59 m, pełniąca nie tylko rolę dzwonnicy, ale też funkcję obserwacyjno-obronną jako główna wieża zamkowa (część górna pochodzi dopiero z końca XV wieku):
Architektoniczną perłą na południowej elewacji jest biała kruchta wejściowa z wapienia gotlandzkiego, pochodzącego prawdopodobnie z byłego zamku biskupiego, wykonana w 1586 roku. Nad kruchtą zachował się średniowieczny obraz mozaikowy, datowany na rok 1380, przedstawiający męczeństwo św. Jana Ewangelisty. To unikatowe dzieło sztuki o powierzchni około 4 m² ukazuje postać świętego, zanurzanego w kotle z gorącym olejem i klęczącego fundatora - biskupa Jana I Möncha. Mozaikę z kwarcu i szkła wykonali najprawdopodobniej artyści z Wenecji:
We wnętrzu znajduje się wielki zespół gotyckich malowideł ściennych z przełomu XIV/XV wieku, całkowicie przemalowanych w XIX i XX wieku. Ma on formę fryzu przebiegającego wzdłuż ścian naw bocznych, pod oknami:
W katedrze pochowano m.in. biskupów pomezańskich, wielkich mistrzów krzyżackich Wernera von Orseln (1330) i Ludolfa Königa (1348) oraz Ottona Friedricha von Groeben, pierwszego pruskiego eksploratora Afryki. Ich groby zostały odkryte podczas badań archeologicznych. Nie oglądaliśmy ich, ponieważ nie wykupiliśmy zwiedzania z przewodnikiem. Skorzystaliśmy z faktu, że katedra była otwarta z powodu pogrzebu i obejrzeliśmy ją sobie szybko i w miarę dyskretnie, robiąc trochę zdjęć. Wprawdzie nabożeństwo jeszcze się nie rozpoczęło, ale nie chcieliśmy jednak za bardzo się tam kręcić.
I na tym zakończyliśmy nasz pobyt w Kwidzynie, wsiedliśmy do auta i pojechaliśmy do Grudziądza. Notka następna już się pisze.


























































































