wtorek, 12 maja 2026

Matera, cz. 3 - nie tylko Sassi

    Na początku naszego pierwszego spotkania z Materą mieliśmy trochę wolnego czasu do zagospodarowania. Od parkingu szybko przebrnęliśmy przez jakieś wykopki i remonty, po czym dotarliśmy do Piazza Vittorio Veneto. Byliśmy tam umówieni z przewodniczką, która miała nas przeprowadzić przez fragment Sassi Caveoso, zanim ruszymy na indywidualny spacer. Przyszliśmy dość wcześnie, więc zyskany czas przeznaczyliśmy na obejrzenie najbliższych okolic, słusznie się obawiając, że jak już się zagłębimy w uliczki Sassi, to będziemy tam krążyć do oporu, a na zdecydowanie nowsze fragmenty miasta już nam zabraknie czasu.

   Piazza Vittorio Veneto to jeden z najbardziej charakterystycznych placów Matery, rozległa przestrzeń pełna kawiarni, restauracji i barów, otoczona ciekawymi budowlami.

Najbardziej reprezentacyjny jest Pałac Zwiastowania (Palazzo dell'Annunziata). Powstał w 1735 roku jako zabudowania klasztorne dla sióstr dominikańskiego zakonu Santa Maria la Nuova. Fasadę zdobią gzymsy i łuki. Na dole duży centralny łuk stanowił wejście do kościoła, zbudowanego w połowie XIX wieku, ale nigdy nie poświęconego. Na szczycie znajduje się zegar, powyżej którego widnieje herb Matery. Jest to obecnie przestrzeń publiczna, w której mieści się biblioteka, kino, restauracja i kawiarnia. Przed pałacem ustawiono pomnik upamiętniający Francesco Paolo Conte, który zginął w tym miejscu ratując mieszkańców uwięzionych w zalanej piwnicy podczas powodzi w 1928 roku. Nieco dalej jest drugi, z trzema wysokimi kolumnami, to Pomnik Poległych (Monumento ai Caduti):





Na ostatnim zdjęciu z prawej strony widoczny jest imponujący budynek prefektury miasta Matera, niestety zasłonięty folią. Jeszcze dalej na prawo znajduje się kościół świętego Dominka, również pozasłaniany i całkowicie niewidoczny (nie robiłam mu zdjęcia). Ulica za pomnikiem prowadzi do kościoła świętego Pawła z Paoli. Wzniesiony w latach 1772–1795, jest znakomitym przykładem architektury późnego baroku. Jego fasadę, wykonaną z jasnego wapienia (tufu lokalnego), cechuje prostota i elegancja. Portal z litego drewna zwieńczony jest falistym gzymsem, a na piętrze znajduje się duże okno z napisem „Caritas” oraz nisza z figurą świętego:


Z placu można również zejść do podziemnej części miasta, gdzie znajduje się wykuta w XIX wieku w skale ogromna cysterna Palombaro Lungo:



Na wschód od placu Vittorio Veneto położony jest kolejny, Piazza San Giovanni, z romańsko - gotyckim kościołem San Giovanni Battista (świętego Jana Chrzciciela). Prowadzi do niego ulica San Bagio. Kościół został zbudowany w ciągu zaledwie trzech lat, od 1230 do 1233 roku, na ruinach wcześniejszego kościoła, zwanego Santa Maria Nuova, od którego pierwotnie wziął swoją nazwę. Ponieważ zlokalizowany był poza murami miasta i zagrożony atakami, został opuszczony na ponad dwa stulecia, między 1480 a 1695 rokiem. Pod koniec XVII wieku ponownie otwarto go dla wiernych i poświęcono Janowi Chrzcicielowi, ale ze względu na długi okres opuszczenia, konieczne były gruntowne prace restauracyjne. Kościół jest trójnawowy, wzniesiony na planie krzyża łacińskiego. Wyróżniają go jasna, kamienna fasada, delikatne rozety i rzeźbione portale. Portal główny, zwieńczony tympanonem z rozetą i figurą św. Jana Chrzciciela, zdobią motywy flory i fauny. We wnętrzu, wyłożonym tufem, ozdobionym freskami oraz przykrytym gotyckimi sklepieniami gwiaździstymi i krzyżowymi, można zobaczyć posągi świętych i piękny ołtarz główny:







Idąc jeszcze kawałek dalej, znajdziemy maleńki i piękny kościółek San Biagio (Świętego Błażeja). Został zbudowany w 1642 roku. Ma kamienną fasadę, dwie nisze po obu stronach, portal z posągami świętej Agaty i świętej Łucji oraz dwie dzwonnice:

Wracając na Plac Vittorio Veneto, za Palombaro Lungo mijamy białą, kamienną fasadę Chiesa di Materdomini, małego jednonawowego kościoła z 1680 roku, należącego do Kawalerów Maltańskich. Nad małymi drzwiami znajduje się kolorowa, terakotowa płaskorzeźba Madonny z Dzieciątkiem. Piękną płaską dzwonnicę, z herbami Rycerzy Jerozolimskich i rodu Zurla pośrodku, zdobią rzeźbiarskie detale i nietypowe zewnętrzne schody. Po pracach w 1993 roku odsłonięto leżący u jego podnóża kościół Ducha Świętego, ale tam już nie dotarliśmy. Kościół sąsiaduje z arkadami Belwederu Luigi Guerricchio, zwanego też Belwederem Trzech Łuków (Belvedere dei Tre Archi), jednego z najlepszych punktów widokowych na Sassi:


   Idąc na zachód, na skraju placu mijamy zabytkową fontannę Ferdinandea. Jej nazwa pochodzi od króla Ferdynanda II Burbona, który zarządził jej renowacjęMonument składa się z łuku triumfalnego, który mieści mniejszą fontannę z XVI wieku, a przebudowa miała miejsce w 1832 roku:


    Dalej na południe również jest kilka zabytkowych obiektów, ale oglądaliśmy je wszystkie tylko z zewnątrz. Pierwszy z nich to Kościół Czyśćca (Purgatorio) z jasną, barokową, kamienną fasadą. Zbudowany w XVIII wieku, jest poświęcony duszom czyśćcowym, co znajduje odzwierciedlenie w rzeźbach i dekoracjach zewnętrznych:


   Dalej widać fasadę kościoła św. Klary (Chiesa di Santa Chiara), wzniesionego w stylu barokowym w latach 1668 – 1672. Nad głównym wejściem znajduje się nisza z posągiem Madonny del Carmine:

   Na Piazetta Giovanni Pascoli, w Palazzo Lanfranchimieści się Narodowe Muzeum Sztuki Średniowiecznej i Nowoczesnej Basilicaty. Budynek powstały w latach 1668 – 1672 początkowo funkcjonował jako seminarium:


   W tm miejscu zdecydowaliśmy się zawrócić już w stronę Piazza Vittorio Veneto, ale na chwilę skręciliśmy jeszcze w stronę kościoła świętego Franciszka, wzniesionego między 1250 a 1300 rokiem. Postał na miejscu dawnego podziemnego kościoła świętych Piotra i Pawła, który wciąż można zwiedzać pod poziomem podłogi. Był wielokrotnie rozbudowywany i różne elementy pochodzą z późniejszych okresów. W XV wieku dobudowano przyległy klasztor i boczne kaplice wewnątrz, ale dopiero w XVIII wieku kościół i klasztor osiągnęły największą świetność. Fasada jest barokowa i zdobią ją trzy posągi: Niepokalanego Poczęcia na szczycie pośrodku oraz świętych Franciszka i Antoniego po bokach:

   Za kościołem znajduje się Palazzo del Sedile na placu o tej samej nazwie. Budowa rozpoczęła się w 1540 na Piazza del Sedile, który od XIV wieku służył jako główne centrum administracyjne miasta. W ramach transformacji miejskiej Matery podczas okresu renesansu, w 1779 roku, fasadę pałacu zmodernizowano dobudowując nad wieżami zegarowymi dwie dzwonnice i posągi między nimi: po lewej Sant'Eustachio, a po prawej Sant'Irene. Cztery inne posągi, reprezentujące cnoty kardynalne, umieszczone są w niszach. Zachowany w holu wejściowym fresk przedstawia Karola III na koniu. Budynek dzisiaj mieści konserwatorium muzyki, które w swojej auli organizuje regularne koncerty:




   Piazza Sedile dochodzi do Via Duomo. Byliśmy tu, ale później, dopiero drugiego dnia i z tego właśnie czasu pochodzi pięć poniższych zdjęć. Zanim się zagłębiliśmy w uliczki Sasso Barisano, przeszliśmy tędy na plac z Bazyliką Katedralną pod wezwaniem Madonny della Bruna i świętego Eustachego (Cattedrale di Maria Santissima della Bruna e di Sant'Eustachio), zbudowaną w najwyższym punkcie miasta w latach 1230 - 1270, w stylu romańsko-apulijskim. Wcześniej istniało tam wczesnochrześcijańskie miejsce kultu oraz zamek normański. Podczas prac archeologicznych specjaliści odkryli pod obecną posadzką ich pozostałości. W centrum fasady dominuje wspaniała rozeta, a po lewej stronie dobudowano dzwonnicę o wysokości 52 metrów.

  I tu również nie wchodziliśmy do środka. Na wszystko nie starczyłoby czasu, więc drugiego dnia skupiliśmy się już tylko na tym, co odróżnia Materę od reszty świata. Katedra do takich obiektów nie należy, choć na pewno jest piękna i posiada wspaniale wyposażone wnętrze. Jeżeli tam jeszcze kiedyś wrócimy, na pewno zechcemy poświęcić jej więcej czasu: 





   Ten dzień był wyjątkowy również z innego powodu. Rozpoczęliśmy go posiłkiem w skalnej restauracji w Sassi Caveoso, z przystaweczkami i winkiem, a zakończyliśmy w kawiarni na Piazza Vittorio Veneto, delektując się naszym ulubionym aperolkiem:




   I tak rozstaliśmy się z Materą i południowymi Włochami. Ale nie mówię im "Żegnajcie", tylko "Do zobaczenia!"

poniedziałek, 11 maja 2026

Matera, cz.2 - skarby ukryte w skale

   W Materze nie tylko spacerowaliśmy ulicami, czasem też wchodziliśmy gdzieś do środka. Dzisiaj opiszę kilka takich miejsc na terenie Sassi, z którymi zawarliśmy bliższą znajomość. 

  Pierwsze z nich to jeden ze skalnych domów, Casa Cisterna, w którym utworzono muzeum. Można tam obejrzeć meble i przedmioty codziennego użytku, jakimi posługiwali się dawni mieszkańcy i przekonać się, jak trudne było ich życie. W przedniej części podziemnego mieszkania znajdował się prymitywny kominek z dużym okapem. W jaskiniowych domach normą było wspólne mieszkanie ludzi i zwierząt (były to muły i osły, a także kozy czy domowe ptactwo), co ogrzewało pomieszczenia mieszkalne. Oczywiście nie było toalet. Wśród zgromadzonych eksponatów znajdziemy zbiornik na zboże, wysokie łoże z materacem wypchanym kolbami kukurydzy, kosze, terakotowe pojemniki na żywność i wodę, dzieżę do wyrabiania ciasta:







  Pod domem często znajdowały się cysterny. Początkowo służyły do nawadniania pól i pojenia zwierząt, później wykopano nowe, połączone z podziemnymi studniami, zasilane kanałami wykopanymi w skale i dachach domówWoda zbierała się pod wpływem grawitacji i przepływała przez kilka cystern, gdzie była filtrowana i stopniowo oczyszczana i można było wykorzystywać ją w gospodarstwach domowych. W muzeum prezentowane są: kamienny basen, szereg terakotowych amfor, kanał zbierający wodę i ujście cysterny.




   Drugi odwiedzony przez nas obiekt to kościół Santa Lucia alle Malve z VIII wieku, całkowicie wykuty w skale. Do XIII wieku mieszkały w nim siostry benedyktynki. Elewacja zewnętrzna biegnie wzdłuż ściany skalnej, a do wnętrza prowadzi kilka wejść. Kościół jest trójnawowy, na planie bazylikowym. Prawa nawa od zawsze służyła nabożeństwom. Pozostałe dwie zostały przekształcone w pomieszczenia mieszkalne i magazyny, gdy benedyktynki przeniosły się do nowego klasztoru:




Kościół posiada cechy zarówno zachodniego, jak i wschodniego obrządku. Na przykład pozostały ślady po ikonostasie, zniszczonym przy budowie kuchni. Freski pochodzą z okresu między XI a XVII wiekiem. Niektóre tematy i postacie udało się rozpoznać i są podpisane nad zdjęciami, pozostałych nie kojarzę:

Poniżej posąg świętej Łucji, na prawo od niej święta Katarzyna Aleksandryjska, z lewej strony, na resztkach ikonostasu, święta Łucja i święta Agata:


Koronacja Dziewicy wśród świętych:



Dwie bizantyjskie ikony: Madonna i święty Michał Archanioł, a na następnym zdjęciu Święty Grzegorz Wielki:

Nad kościołem znajdują się groby, w których chowano ciała zmarłych, dlatego kiedyś mówiło się: „w Materze zmarli stoją nad żywymi”.

Jak wspomniałam w poprzedniej notce, postanowiliśmy się wdrapać na górę z kościołem Chiesa Rupestre di Santa Maria di Idris. Znajduje się on wysoko w masywie skalnym Monterone, a umieszczony w 1937 roku na szczycie wzgórza czterometrowy krzyż przyciąga wzrok. Z daleka góra wydawała się niedostępna, ale ostatecznie podejście okazało się łagodne:

   Kościół jest wyraźnie dobudowany, jakby doklejony, do ściany. Nazwę świątyni "di Idris" niektórzy wywodzą od greckiego słowa „Odigitria”, co oznacza „ta, który wskazuje drogę”. Jednak bardziej prawdopodobna wydaje się wersja, która słowo "Idris" wiąże z greckim "hydor" (od którego pochodzi "hydraulika"), co ma mieć związek z obecnością cystern w najbliższej okolicy. Z placu przed świątynią jest wspaniały widok:


W rzeczywistości są tam nawet dwa kościoły, ponieważ korytarzem łączącym przechodzi się do w pełni jaskiniowego kościoła „San Giovanni in Monterone” (świętego Jana Chrzciciela). Wyjście z niego wygląda tak, widać, że reszta jest wewnątrz skały:

Wewnątrz jest sporo częściowo zachowanych fresków z różnych okresów między XII a XVII wiekiem, między innymi Zwiastowanie z XIII wieku, święty Mikołaj z XIV wieku, Pantokrator ze świętym mnichem obok, z XII wieku (zdjęcie poniżej - w pionie) i wiele innych, trudniejszych do zidentyfikowania:









  Idąc dalej uliczkami trafiliśmy całkiem przypadkiem na malutki, ale ciekawy, kościół skalny San Vito, którego pełna nazwa brzmi Chiesa Rupestre di San Vito dei Lombardi o della Madonna dell'Aiuto (kościół Skalny świętego Wita z Lombardo lub Matki Bożej Pomocy). Powstał w XIII wieku w obszarze zwanym Lombardo, stąd wzięła się jego nazwa. Wejście prowadzi przez mały przedsionek, po jego lewej stronie znajduje się posąg San Francesco da Paola (XVII wiek). W głównym pomieszczeniu, ze sklepieniem nadającym mu strzelistości, po prawej stronie znajduje się mała wnęka z posągiem świętej Anny z początku XX wieku, a naprzeciwko wejścia stoi XVIII-wieczny ołtarz z polichromowanego kamienia, z obrazem Madonny dell'Aiuto autorstwa lokalnego artysty, Francesco Pentasuglia. To właśnie dzięki temu obrazowi kościół zyskał swoją drugą nazwę. W sanktuarium, wydzielonym wykutym w skale okrągłym łukiem, znajduje się ołtarz główny poświęcony św. Witowi Męczennikowi (San Vito Martire), wykonany z polichromowanego wapienia, datowany na XVII wiek:  






   Pozostała mi jeszcze do opisania część obiektów położonych na obrzeżach lub poza Sassi, ale to już pojawi się w innym wpisie.

Matera, cz. 3 - nie tylko Sassi

    Na początku naszego pierwszego spotkania z Materą mieliśmy trochę wolnego czasu do zagospodarowania. Od parkingu szybko przebrnęliśmy pr...