Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mtirala. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mtirala. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 19 września 2022

Park Narodowy Mtirala

     Ostatniego dnia przed wylotem odwiedziliśmy Park Narodowy Mtirala:

  Jest on położony na zachodnich zboczach Gór Mescheckich, które zatrzymują wilgotne powietrze znad Morza Czarnego, wywołując częste i obfite opady. Nazwa "mtirala" znaczy po gruzińsku "płaczący". Prawie cały obszar parku zajmuje liściasty las typu kolchidzkiego z endemicznymi gatunkami roślin i zwierząt. Utrzymująca się wilgoć sprawia, że roślinność tam wygląda podobnie, jak w dżungli i my też się tak czujemy z powodu wysokiej temperatury i wilgotności:




   Na samym początku czekała na nas atrakcja w postaci drewnianego wagonika na korbę, którym można przejechać się na drugą stronę rzeki:

     Dalej szliśmy ścieżką nad strumieniem, w gąszczu zielonych zarośli, przez  kładkę:


    W końcu dotarliśmy do wodospadu. Można było wskoczyć do niszy z tyłu i stanąć między skałą a strumieniem wody:



   Kolejne sympatyczne miejsce, do którego prowadziła nasza trasa, znajdowało się trochę dalej, trzeba było też sporo zejść w dół. Strumień rozlewał się tam szeroko, tworząc całkiem duże jeziorko: 






   Niektórzy sobie tam pływali, a ja rozkoszowałam się widokiem i szumem wody. To była naprawdę doskonała atrakcja na zakończenie naszej gruzińskiej przygody.

Linki do wszystkich postów o Gruzji, łącznie z bieżącym wpisem, w kolejności chronologicznej

1. https://jakaela.blogspot.com/2022/09/kaukaz-zaczynamy-przygode.html

2. https://jakaela.blogspot.com/2022/09/kazbek-kazbegi-i-gruzinska-droga-wojenna.html

3. https://jakaela.blogspot.com/2022/09/dawid-garedza-pirosmani-i-wina-kachetii.html

4. https://jakaela.blogspot.com/2022/09/wyprawa-do-chewsuretii.html

5. https://jakaela.blogspot.com/2022/09/jeszcze-raz-o-szatili-i-dzielnych.html

6. https://jakaela.blogspot.com/2022/09/achalcyche-goricyche-upliscyche-i-nie.html

7. https://jakaela.blogspot.com/2022/09/i-znowu-zamki-i-skalne-miasta.html

8. https://jakaela.blogspot.com/2022/09/kolchida.html

9. https://jakaela.blogspot.com/2022/09/wyprawa-do-ponocnej-gruzji.html

10. https://jakaela.blogspot.com/2022/09/swanetia-dzien-drugi.html

11. https://jakaela.blogspot.com/2022/09/o-tajemniczej-swanetii-jeszcze-raz.html

12. https://jakaela.blogspot.com/2022/09/z-gor-nad-morze-czarne.html

13. https://jakaela.blogspot.com/2022/09/batumi-stolica-adzarii.html

14. https://jakaela.blogspot.com/2022/09/i-nadal-batumi.html

15. https://jakaela.blogspot.com/2022/09/bogactwo-adzarii-makhuntseti-i-mirveti.html

16. https://jakaela.blogspot.com/2022/09/park-narodowy-mtirala.html

Matera, cz. 3 - nie tylko Sassi

    Na początku naszego pierwszego spotkania z Materą mieliśmy trochę wolnego czasu do zagospodarowania. Od parkingu szybko przebrnęliśmy pr...