Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mazara del Vallo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mazara del Vallo. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 stycznia 2026

Mazara del Vallo, c.d.

    Z okolic Piazza della Republica przeniosłyśmy się w nieco inne rejony miasta, nad rzekę Mazaro. Po drodze minęłyśmy Pomnik Nieznanego Żołnierza (Milite Ignoto) na nabrzeżu. Za zakrętem, po szerokich schodach, dotarłyśmy do starej dzielnicy San Giovanni i małego kościółka San Nicolo di Bari, zbudowanego w XVIII wieku w stylu barokowymPosiada prostą fasadę z rzeźbą świętego w niszy nad wejściem. Był niestety zamknięty:



    Po drugiej stronie ulicy, na skarpie z widokiem na kanał portowy, stoi kościół (opactwo) San Nicolò Regale. To niewielka świątynia, zbudowana w stylu arabsko – normańskim. Pierwotnie był to klasztor benedyktynów, założony w latach 1100 – 1124. Ma plan kwadratu, a dokładniej krzyża greckiego, z trzema absydami i kopułą, spoczywającą na niskim, szerokim, sześciokątnym bębnie. Wewnątrz znajduje się mały ołtarz, cztery centralne kolumny oraz kolumny wkomponowane w narożniki trzech absyd. Krypta jest interesująca ze względu na znalezione tam w 1933 roku pozostałości mozaik z późnego Cesarstwa Rzymskiego. Niestety drzwi były zamknięte i wnętrza nie udało się zobaczyć. Kościół przeszedł między XVII a XVIII wiekiem radykalną transformację w stylu barokowym. W latach 80. XX wieku temu arabsko - normańskiemu pomnikowi architektury przywrócono pierwotną, średniowieczną formę:



     Tuż za opactwem zaczyna się Kazba, na bazie której urosło miasto i z upływem czasu przekształciło się w dzisiejsze centro storico. Spacer uliczkami i zaułkami w arabskim stylu, ozdobionymi rysunkami i wierszami na płytkach ceramicznych, kolorowymi wazonami oraz sugestywnymi muralami, stanowi niezapomniane przeżycie:


 





  Z kazbą sąsiaduje, a właściwie się z nią przenika, dzielnica żydowska (Ghetto Ebraico albo Juvarra, czyli dawna Giudecca)To malownicza część Mazary, również charakteryzująca się wąskimi, krętymi  uliczkami, przesiąkniętymi zapachami kuchni, co odzwierciedla bogatą historię mieszania się kultur (arabskiej, żydowskiej, normandzkiej). Pozostałości po synagogach (jak synagoga al-Kfar), rytualne łaźnie, znalezione w piwnicach domów (mikwe) i typowa architektura, są ważnym punktem dziedzictwa kultury żydowskiej na Sycylii. Dzięki przekształceniu ich w późniejszych wiekach w budynki o innym przeznaczeniu, ocalały i zachowały ślady dawnego układu:





   Na obrzeżach kazby znajdują się cztery ciekawe budynki sakralne, wszystkie w zasięgu 10 - minutowego spaceru. Pierwszy z nich to kościół św. Franciszka z niesamowicie bogatym wystrojem. Zbudowany w XIII wieku przez franciszkanów, cztery wieki później został gruntownie przebudowany w stylu barokowym. Wszystko zostało ozdobione malowidłami i sztukateriami, posągami i biało-złotymi stiukami (dzieł szkoły Giacomo Serpotty). Na szczególną uwagę zasługują freski Giovanniego Battisty Scannatelli. Różnego typu malowidła przedstawiają epizody z życia św. Franciszka oraz inne tematy religijne. Ołtarz główny jest bogato zdobiony polichromowanym marmurem i rzeźbami. San Francesco ma opinię jednego z najpiękniejszych kościołów w zachodniej Sycylii:












    Skrzyżowanie ulicy Corso Vittorio Veneto z bocznymi - Via Roma i Via Madonna dell Paradiso - tworzy placyk, na którym stoi niewielki kościół Santa Maria delle Grazie, zbudowany w 1700 roku po wielkim trzęsieniu ziemi, które zniszczyło poprzedni budynek. Posiada jedną nawę, fasadę z kamienia tufowego i dzwonnicę z zegarem. Wnętrze, niestety niedostępne, zawiera dzieła sztuki, na przykład obraz Madonny delle Grazie. Plac przed kościołem obsadzono drzewami, pod którymi ustawiono ławki:

   Trzeci obiekt to kościół św. Michała Archanioła (San Michele Arcangelo), który powstał na bazie dawnego kościoła normańskiego, założonego przez Ruggero II. Przebudowę rozpoczęto w 1637 roku. Na fasadzie posiada ozdobne dekoracje - rzeźby i inne elementy architektoniczne, charakterystyczne dla stylu barokowego, w tym czterech świętych w niszach po dwóch stronach portalu i okna oraz trzech archaniołów na dachuNa zewnątrz nie można też pominąć dzwonnicy z 1771 roku:


   Wnętrze, na planie krzyża łacińskiego, tworzą: jedna nawa, ołtarze z kamienia, prezbiterium, chór boczny, centralna kopuła oraz sześć ozdobionych kaplic z freskami i wyrobami z drewna, pochodzącymi z XVII wieku. Warto przyjrzeć się polichromowanej majolice, dwudziestu białym stiukowym alegorycznym postaciom Bartolomeo Sanseverino, a także dziełom Tommaso Marii Sciacca: obrazom ołtarzowym i freskowi na sklepieniu:








   Wielka szkoda, że nie udało się nam zobaczyć czwartego kościoła, świętej Venerandy (Santa Veneranda), ponieważ przechodził remont, był zamknięty i w dodatku zasłonięty rusztowaniami. Wiadomo o nim, że wznosi się na dawnych fundamentach normańskich. Pierwotnie był połączony z klasztorem benedyktynów, po którym nie pozostały żadne ślady. Odrestaurowano go w 1500 roku, z czego do dziś istnieje piękny kasetonowy sufit. Kościół zawdzięcza obecny wygląd również pracom restauracyjnym przeprowadzonym w latach 1650 - 1788. Zachowały się w nim bogate dekoracje rzeźbiarskie i malarskie sycylijskich artystów, w tym posąg Santa Veneranda ze szkoły Gaginian. Charakterystyczne są: fasada z lokalnego żółtego piaskowca, XVIII-wieczne sztukaterie, dwie kanciaste dzwonnice i portal. A widać dokładnie tyle:


    Stamtąd już powędrowałyśmy na Corso Umberto I i dalej w kierunku dworca:


   Okazało się, że tory kolejowe nadal nie są gotowe do użytku i musimy czekać na autobus, który tymczasem wykonał kilka kursów z Trapani do Castelvetrano i z powrotem, zwiększając swoje opóźnienie wraz z każdym kolejnym przejazdem. Nikt nie potrafił nam podać przybliżonej pory jego przybycia do Mazary. Czekałyśmy przez ponad godzinę z gromadą wściekłych Włochów, by w końcu usłyszeć, że pociągi właśnie uruchomiono i za pół godziny powinien przybyć kolejny, już według rozkładu. Autobus do tego momentu się nie pojawił. W tej sytuacji nawet nie próbowałyśmy rozważać zwiedzania Marsali w drodze powrotnej, a dwie godziny później z radością powitałyśmy skwer przed dworcem w Trapani:

  Czekało nas jeszcze zabranie z pensjonatu naszych walizek i przejazd autobusem do Palermo. Z trudem przetrwałyśmy oczekiwanie na przystanku, bo znów nadciągnęła wichura z ulewą, ale ostatecznie dotarłyśmy do Palermo wieczorem i zakwaterowałyśmy się w naszym mieszkanku na kolejne trzy noce.

sobota, 10 stycznia 2026

Mazara del Vallo, odcinek 1

   Na ostatni dzień naszego pobytu w Trapani zaplanowałyśmy wycieczkę do Mazary i Marsali. Niestety w nocy była burza, która spowodowała podmycie torów i w konsekwencji odwołanie wszystkich pociągów. W ich miejsce podstawiono autobusy, które jednak jechały wolniej, wiec dojechałyśmy na miejsce później, niż planowałyśmy. Niestety miałyśmy ograniczony czas, ponieważ po powrocie czekało nas jeszcze odebranie bagaży i przejazd do Palermo. Niepewne co do godzin powrotu (spóźniające się autobusy), postanowiłyśmy udać się tylko do Mazary, rezygnując (z żalem) z odwiedzenia Marsali w drodze powrotnej. I to była chyba dobra decyzja

 Licząca około 50 tysięcy mieszkańców Mazara del Vallo to klimatyczne zabytkowe miasteczko, prawdziwa perełka zachodniej Sycylii. Jego historyczne centrum zajmuje mniej niż kilometr kwadratowy i jest przepełnione różnymi śladami przeszłości. Bogata historia Mazary sięga czasów starożytnych. Pierwsze wzmianki pochodzą z czasów fenickich, kiedy to miasto zostało założone jako port morski. Fenicjanie zbudowali tutaj osadę, dzięki której możliwy stał się handel z innymi cywilizacjami basenu Morza Śródziemnego. W IV wieku p.n.e. Mazara poddała się dominacji greckiej, stając się częścią sycylijskiej kolonii Hellady. Miasto się rozwijało, a liczne portowe połączenia przyczyniły się do rozkwitu handlu i kultury greckiej. Z chwilą gdy Rzymianie zdobyli Sycylię w III wieku p.n.e., Mazara del Vallo stała się kluczowym ośrodkiem handlowym. Wtedy to została znacznie rozbudowana infrastruktura miasta (m.in. drogi, akwedukty oraz amfiteatry)

  W średniowieczu Mazara znajdowała się pod wpływami różnych kultur. Po upadku cesarstwa zachodniorzymskiego miasto trafiło pod kontrolę Bizancjum, a w IX w zostało podbite przez Arabów. Okres arabskiego panowania znacząco wpłynął jego na kulturowy i gospodarczy rozwój. W XII wieku Mazara stała się stolicą hrabstwa sycylijskiego, a wpływy normandzkie przyniosły kolejny skok rozwoju architektury i sztuki. Miasto jest dziś pełne historycznych budowli, takich jak Katedra San Salvatore i liczne kościoły z barokowymi detalami. Normanowie wznieśli m.in. zamek, katedrę, bazylikę (ruiny późniejszego chiesa di San Ignazio) oraz kościół św. Mikołaja (San Nicolò). 

  Podczas dominacji arabskiej wokół zbudowanego tutaj ksaru czyli fortecy, wyłoniło się podzamcze (kasbah, kazba), a z upływem czasu dało ono „szkielet” dzisiejszemu historycznemu centrum. Po latach opustoszałe i zniszczone budynki przyznawać zaczęto emigrantom z Tunezji, Maroka i Sahary ZachodniejWiększość przybyszów z Afryki mieszka na Sycylii już od dwóch pokoleń. Są bardzo dobrze zasymilowani, zwłaszcza Tunezyjczycy, stanowiący ok. 77 % wszystkich imigrantów. Od ok. 2009 roku kazba straciła opinię imigranckiego getta w złym tego słowa znaczeniu co widać w próbach ożywiania starego miasta m.in. dzięki pracy lokalnych artystów - ceramików. W skład tutejszej wielokulturowej społeczności, oprócz Arabów, Sycylijczyków i Normanów, wchodzili także Żydzi. Ich tutejsza społeczność, kwitnąca do momentu wydalenia Żydów z wyspy w 1492 roku, była jedną z najstarszych oraz najważniejszych na Sycylii.

  W XVII i XVIII wieku miasto zyskało na znaczeniu jako jedno z głównych centrów rybołówstwa w regionie, co przyczyniło się do powstania licznych restauracji i tradycji kulinarnych. Po II wojnie światowej rozpoczął się etap odbudowy i rozwoju, który przekształcił Mazarę z tradycyjnej osady rybackiej w nowoczesne miasto turystyczne i przemysłowe.  

  Zwiedzanie rozpoczęłyśmy idąc z dworca na wprost, potem deptakiem Corso Umberto I, do dużego placu na nabrzeżu Mazzini. Rozciąga się tu publiczny ogród, w którym można zobaczyć: dwie fontanny, fragment starych murów i Łuk Normandzki, pozostały z zamku zbudowanego przez Rogera I w 1072 roku:




   Następny odcinek przeszłyśmy bulwarem nadmorskim do pierwszej ulicy w prawo, minęłyśmy boczne wejście do katedry i znalazłyśmy się na Placu Republiki, przy którym stoi kilka wspaniałych budowli. Trafiłyśmy przy okazji na duże święto karabinierów, co z jednej strony było dodatkową atrakcją, a z drugiej nie pozwoliło na zrobienie dobrych zdjęć wszystkich budowli:




   Najważniejszą budowlą placu jest Katedra p.w. Najświętszego Zbawiciela (Cattedrale del Santissimo Salvatore). Pierwotnie romańska, zbudowana była w latach 1086 -1093 na ruinach starożytnej bazyliki, zniszczonej przez Saracenów w 828 roku. Jej budową kierował Etienne de Rouenna na polecenie Rogera I, po ślubie złożonym przez niego w 1072 roku podczas bitwy przeciwko Saracenom. Ta historia ma swoje odzwierciedlenie w motywie Rogera podczas konnej potyczki z Maurem, powtarzającym się kilkukrotnie w mieście, między innymi na XVI-wiecznym reliefie nad portalem katedry:



  W 1097 roku hrabia Ruggero zorganizował tu pierwszą konferencję parlamentarną. Obecny układ katedry pochodzi z 1906 roku i został zaprojektowany przez architekta Valentiego. 

   W 1689 roku przystąpiono do radykalnej przebudowy katedry według projektu Pietro Castro. Struktura budynku została przekształcona w barokowym stylu, na planie krzyża łacińskiego. Prace zostały ukończone w 1694 roku. Po trzęsieniu ziemi w 1968 roku świątynia została uszkodzona i zamknięta na czas renowacji. W roku 1980 papież Jan Paweł II podniósł katedrę do godności papieskiej bazyliki mniejszej. Wnętrze posiada trzy nawy, rozdzielone toskańskimi kolumnami i łukami pełnymi, oraz kopuły z kolorowej majoliki. Mieści liczne dzieła sztuki, w tym drewniany krucyfiks z XIII wieku, trzy rzymskie sarkofagi przedstawiające Amazonkę i Polowanie Meleagra oraz marmurowe dzieła sycylijskiego renesansu, w tym portal z 1525 roku. Arcydziełem katedry jest znajdujący się w prezbiterium główny ołtarz z grupą rzeźbiarską Przemienienia Pańskiego, autorstwa Antonella i Antonina Gaginiego:












    Palazzo Vescovile górujący nad Placem Republiki, na lewo od katedry, to monumentalny XVI-wieczny budynek, wzniesiony na części istniejącego tu wcześniej Palazzo Chiaramonte. Pałac przekształcono w siedzibę biskupią w 1583 roku, a w 1654 roku połączono go z katedrą loggią, zwieńczoną belkowaniem. Pałac został odnowiony w XVIII wieku i otoczony ogrodem. Fasadę przebudowano w XIX wieku. Zdobi ją duży portal z czterema eleganckimi kolumnami: 


    Wewnątrz Pałacu znajduje się dziedziniec, a na nim loggia z okrągłymi łukami, z której widać inne pomieszczenia, w tym jedno z wspaniałym drewnianym kasetonowym sufitem z XVI wieku. Wokół niego rozmieszczone są pokoje. Znajdują się w nich kasetonowe sufity i obrazy z XVIII wieku, w tym obraz Trzech Króli pędzla Dony La Bruny. Ściany zdobią też portrety biskupów Mazary, którzy panowali od 1097 roku. Na górnym poziomie loggii znajduje się piękna brama, wykonana z kutego żelaza, dostępna dla zakonnic mieszkających w sąsiednim klasztorze świętej Katarzyny, natomiast po prawej stronie budynku znajduje się loggia z XIII wieku, która łączy Pałac Biskupi z katedrą za pomocą krytego mostu o nazwie Tocchetto:



   Znajdująca się na pierwszym piętrze podłużna, ośmiokątna kaplica Cappella del Palazzo del Seminario, ozdobiona barokowymi motywami, stanowi kolejny artystyczny klejnot, ale nie wchodziłyśmy do wnętrza pałacu, więc zdjęć nie posiadam. 

   Drugi monumentalny budynek to Pałac Seminaryjny (Palazzo del Seminario), mieszczący Muzeum Diecezjalne, zbudowany w 1710 roku według projektu architekta Giovanniego Biagio Amico. Fasada główna podzielona jest na dwa nałożone na siebie rzędy jedenastu okrągłych łuków, wspartych w dolnym rzędzie na filarach o podstawie kwadratowej, a w górnym rzędzie na filarach o podstawie prostokątnej. Wnętrze Palazzo del Seminario zachwyca również bogactwem architektonicznym. Prostokątny krużganek posiada szesnaście okrągłych łuków, wspartych na dwudziestu toskańskich kolumnach. Otaczają one prostokątne atrium, z którego można przejść do Muzeum Diecezjalnego:



   Ratusz (Pałac Miejski), być może renesansowy, później przebudowywany i śladów po zabytkowej przeszłości brak. Niespecjalnie zachwyca:

  Piazza della Repubblica to z pewnością jeden z najpiękniejszych placów na wyspie. Jego piękno dopełnia posąg Świętego Wita, patrona Mazara del Vallo, autorstwa rzeźbiarza Vincenza Marabittiego. Stoi na wysokim cokole nie w centrum placu, lecz w miejscu, gdzie niegdyś stała dzwonnica katedry:


  Po dwuminutowym spacerku spod katedry dochodzimy do Piazza Plebiscito, gdzie znajdują się pozostałości kościoła św. Ignacego (Resti della chiesa di S. Ignazio) oraz dawne kolegium jezuickie (Collegio dei Gesuiti), połączone podziemnym korytarzem z kościołem. Po trzęsieniu ziemi w Belice kościół jezuitów został pozbawiony dachu:








  Do kolegium prowadzi portal ozdobiony telamonami (podpora w formie posągu mężczyzny). Dziedziniec otoczony kolumnadą świadczy o bogactwie i prestiżu Towarzystwa Jezusowego. Obecnie w gmachu kolegium mieści się Muzeum Miejskie z sekcją archeologiczną, średniowieczną i współczesną:




  Dokładnie naprzeciwko kolegium znajduje się dawny kościół św. Idziego, po desakralizacji zamieniony w muzeum Tańczącego Satyra (Museo del Satiro Danzante). Dach budynku na środku przykryty jest dwiema czerwonymi kopułami, wyglądającymi jak pozostałość po Arabach, ale całość powstała w XV wieku w stylu późnego gotyku. Mieści dwumetrową statuę z brązu, datowaną na koniec IV wieku p.n.e. i przypisywaną szkole wielkiego artysty Praksytelesa. Satyr przedstawiony jest w momencie orgiastycznego tańca. Fragmenty posągu odkryto w dwóch etapach: wiosną 1997 roku odkryto lewą nogę, a 4 marca 1998 roku statek rybacki kapitan Ciccio z Mazara del Vallo, dowodzony przez Francesca Adragnę odnalazł ciało bez kończyn. Choć satyrowi wciąż brakuje obu rąk, jednej nogi i oddzielnie odlanego ogona (pierwotnie umieszczonego w zachowanym otworze u podstawy kręgosłupa), pozostałe elementy są zadziwiająco dobrze zachowane, pomimo dwóch tysiącleci spędzonych na dnie morza. Oprócz wspomnianej rzeźby znajdują się tu również inne artefakty znalezione w wodach Cieśniny Sycylijskiej:

   To jeszcze nie koniec, piękna Mazara nie mieści się w jednej notce. Druga część pojawi się niebawem.

Matera, cz. 3 - nie tylko Sassi

    Na początku naszego pierwszego spotkania z Materą mieliśmy trochę wolnego czasu do zagospodarowania. Od parkingu szybko przebrnęliśmy pr...