Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wysowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wysowa. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 sierpnia 2025

Trochę rozmaitości - Rotunda, góra Jawor i Wysowa Zdrój

    Nie wszystkie opisy będą się trzymać chronologii, niekoniecznie też będą tematyczne. Dziś na przykład taki worek, do którego wrzucę to, co się nie zmieściło gdzie indziej, a jest warte wzmianki.

   Drugiego dnia, kiedy wróciliśmy z Bardejowa i zajechaliśmy do Zdyni, mieliśmy jeszcze trochę czasu do kolacji i postanowiliśmy się wybrać na szczyt góry Rotunda (771 m n.p.m.) w okolicy Regietowa Niżnego. Zaraz za Zdynią skręciliśmy w drogę, prowadzącą do lasu u podnóża góry. Wydawało nam się, że idąc  w górę trochę leśnym duktem, a trochę na przełaj, najszybciej dotrzemy na grzbiet, gdzie złapiemy czerwony szlak. Prowadzi on do zabytkowego cmentarza wojennego nr 51, pochodzącego, jak większość cmentarzy wojennych w tym rejonie, z czasów I wojny światowej. I chyba rzeczywiście była to najkrótsza droga, bo całość spaceru zajęła nam niewiele ponad godzinę. Jedyne, czego się obawiałam, to czy schodząc znowu na dziko, na pewno znajdziemy zaparkowany na leśnej drodze samochód (dalej jechać się nie dało, bo stał znak zakazu). Na szczęście wszystko się udało.









Cmentarz, zaprojektowany przez Dušana Jurkoviča i utworzony przez władze austriackie w latach 1915 - 1918, powszechnie jest uważany za najpiękniejszy ze wszystkich 400 cmentarzy wojennych w południowej Polsce. Okrągły obiekt otoczony jest kamiennym murkiem. Główny element stanowi kompleks pięciu wież, zwieńczonych krzyżami z półkolistym daszkiem. Dawniej, gdy jeszcze wzgórze nie było porośnięte lasem, wieże te były widoczne z daleka. Spoczywają tam polegli w lutym i marcu 1915 roku żołnierze z obu walczących ze sobą armii. W sumie znajdują się tam 24 groby, pojedyncze oraz zbiorowe, w których pochowano 42 żołnierzy armii austrowęgierskiej, oraz 12 żołnierzy rosyjskich.

Z następnego dnia został mi do opisania spacer po Wysowej i okolicy, w innej notce, dotyczącej Szlaku Architektury Drewnianej, znalazły się tylko opisy i zdjęcia dwóch zabytkowych świątyń. Niedaleko jednej z nich, prawosławnej cerkwi, od drogi odchodzi w górę zielony szlak, prowadzący przez przełęcz Cigelka do miejscowości o tej samej nazwie, znajdującej się już po słowackiej stronie. Mniej więcej w połowie podejścia droga się rozwidla. Porzuciliśmy tam na trochę zielony szlak i skręciliśmy w lewo, na drogę, prowadzącą na miejsce objawień na zboczu góry Jawor. Po obejrzeniu tamtejszej cerkwi podeszliśmy wyżej, na grzbiet. Idąc dalej wzdłuż granicy polsko - słowackiej dotarliśmy na przełęcz (Sedlo) Cigelka. Stamtąd zielonym szlakiem wróciliśmy do Wysowej. Całkiem porządny spacerek:







Góra Jawor to miejsce święte dla wyznawców prawosławia i grekokatolików. W roku 1925 miały tu miejsce objawienia Matki Bożej, proszącej o wybudowanie kaplicy. Dziś w tym miejscu stoi greckokatolicka cerkiew Opieki Matki Bożej, a obok trwa budowa cerkwi prawosławnej:







Objawienia Maryjne sprawiły, że góra uważana jest za świętą. Po raz pierwszy mieszkanka Wysowej doznała ich 21 września 1925 roku. Wieści o powtarzających się objawieniach na polanie szybko rozeszły się po całej okolicy i przyciągały rzesze pielgrzymów. W związku z tym biskup greckokatolicki z Przemyśla, mimo początkowych oporów, polecił w miejscu objawień wybudować kaplicę cerkiewną. Świątynię wzniesiono w 1929 roku na północnym stoku góry. Projekt wykonał Batiuk, nauczyciel z Wysowej, a cerkiew zbudował cieśla Józef Ferenc z Huty Wysowskiej. Przy sanktuarium oficjalne uroczystości odbywają się kilka razy w roku, główna celebrowana jest 12 lipca. Odbywa się wtedy pielgrzymka z Wysowej, w której wierni niosą krzyże i wkopują je na polanie przy cerkwi.




Wysowa Zdrój to niewielka wieś uzdrowiskowa, więc spacer po niej nie zajął nam zbyt wiele czasu. Zjedliśmy pizzę i obejrzeliśmy Park Zdrojowy:





To jeszcze nie koniec naszego pobytu w Beskidzie Niskim i jego okolicach. Następne notki się robią.

piątek, 1 sierpnia 2025

Szlakiem Architektury Drewnianej

   Oczywiście całego oficjalnego szlaku nie przeszliśmy, w samym województwie małopolskim ma on 1500 km i obejmuje 253 zespoły architektoniczne od kościołów, cerkwi, kaplic i dzwonnic po spichlerze, wiejskie chałupy i szlacheckie dwory, z czego osiem obiektów znajduje się na liście UNESCO. Nam udało się obejrzeć (czasem tylko z zewnątrz) 13 zabytkowych kościołów i cerkwi, co na 4 - dniowy wyjazd było zupełnie niezłym osiągnięciem. Szczególnie, że pojechaliśmy tam nie tylko na zwiedzanie drewnianych świątyń, chociaż tę notkę im właśnie poświęcam.

   We wtorek, jadąc do Bajdejowa, zajrzeliśmy do Koniecznej i Zdyni, a po powrocie obejrzeliśmy oba obiekty w Gładyszowie. Niestety wszystkie te świątynie były zamknięte, więc wnętrz nie zobaczyliśmy.

   Cerkiew pod wezwaniem św. Bazylego Wielkiego w Koniecznej, obecnie prawosławna, wcześniej greckokatolicka, powstała w latach 1903 - 1905:





  Cerkiew pod wezwaniem Opieki Matki Bożej w Zdyni, dawniej greckokatolicka, obecnie pełni funkcję parafii prawosławnej. Pierwsza cerkiew powstała tu w pierwszej połowie XVI wieku. Obecny budynek jest jednak znacznie młodszy – pochodzi z 1795 roku:





   Po powrocie do Gładyszowa poszliśmy najpierw obejrzeć cerkiew Wniebowstąpienia Pańskiego, wzniesioną w latach 1938–1939 przez huculskich cieśli. Po wysiedleniu ludności łemkowskiej z tych terenów (1947), cerkiew stała się własnością państwa i do 1985 roku była użytkowana przez miejscową parafię rzymskokatolicką. Wtedy też reaktywowano parafię greckokatolicką, która działa do dziś:




   Druga cerkiew w Gładyszowie dopiero powstaje. Ma być repliką dawnej cerkwi z Nieznajowej, pod wezwaniem Kosmy i Damiana, wybudowanej w 1780 roku, która po wysiedleniu Łemków popadła w ruinę, aż w 1964 roku zawaliła się całkowicie. Jej pozostałości rozebrano w 1970 roku. Wcześniej była uważana za jedną z piękniejszych świątyń łemkowskich. Na szczęście istnieje pełna inwentaryzacja architektoniczna, a także pewne elementy dawnej konstrukcji, natomiast w archiwach znajduje się około pięćdziesięciu zdjęć zniszczonej świątyni. Dzięki temu możliwa jest budowa repliki:

   Niestety przegapiliśmy zabytkową kaplicę, również należącą do Szlaku, która znajduje się niedaleko budowanej cerkwi. Będzie do nadrobienia następnym razem.

   Następnego dnia byliśmy w Kwiatoniu, Skwirtnem, Hańczowej i Wysowej. Weszliśmy tylko do cerkwi w Kwiatoniu i do przedsionka kościoła w Wysowej. Pozostałe obiekty oglądaliśmy jedynie z zewnątrz. 

Zaczęliśmy od Kwiatonia i pochodzącej z 2 - giej połowy XVII wieku cerkwi greckokatolickiej pod wezwaniem św. Paraskewy (obecnie kościół rzymskokatolicki), jedynej, którą tego dnia udało się zwiedzić w środku. Jest klasycznym przykładem łemkowskiej architektury cerkiewnej; uważa się ją za jedną z najpiękniejszych cerkwi w Polsce. Zachowało się tu kompletne wyposażenie, m.in. ikonostas autorstwa M. Bogdańskiego z 1904 roku, polichromia o motywach figuralnych i ornamentalnych z 1811 roku, a w prezbiterium ołtarz główny z XIX wieku. Świątynię wpisano na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Naturalnego UNESCO w 2013 roku: 

  Kilka kilometrów dalej na południowy wschód leży wioska Skwirtne. Znajduje się tam dawna greckokatolicka cerkiew Świętych Kosmy i Damiana, powstała w 1837 roku. Od 1947 roku świątynia zaczęła być użytkowana jako Kościół rzymskokatolicki. Uznawana jest za modelowy przykład XIX - wiecznej cerkwi, wzniesionej w stylu łemkowskim typu północno-zachodniego.



 Kolejną wsią w tej okolicy jest Hańczowa. Znajduje się tam parafialna cerkiew prawosławna pod wezwaniem Opieki Matki Bożej. Jest to jedna z najlepiej zachowanych cerkwi łemkowskich. Trójdzielna, z wieżą izbicową, zawiera kompletne wyposażenie cerkiewne z XVIII i XIX wieku. Wnętrze zdobią polichromia figuralna i ornamentalna oraz ikonostas, wykonane przez Antoniego, Michała i Zygmunta Bogdańskich pod koniec XIX wieku: 






   Stamtąd pojechaliśmy jeszcze dalej na południe, do Wysowej. Na samym początku wsi znajduje się katolicki kościół Najświętszej Marii Panny Wniebowziętej, zbudowany w latach 1935–1938 według projektu Zdzisława Mączeńskiego. Zarojektowany został jako typowy kościół drewniany tego okresu i nawiązuje do tradycji dawnego budownictwa regionalnego. Ołtarz główny barokowy z XVIII lub XIX wieku, został przeniesiony z innej świątyni, obraz Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny namalował Mieczysław Wyrobek. Pozostałe wyposażenie jest współczesne:



   Z przeciwnej strony miejscowości stoi prawosławna cerkiew parafialna pod wezwaniem św. Michała Archanioła, zbudowana w 1779 roku jako świątynia greckokatolicka. Polichromia (motywy architektoniczne, figuralne i ornamentalne) została wykonana w latach 1912–1913. Wyposażenie świątyni pochodzi z XVIII i XIX wieku. Cennym zabytkiem jest późnobarokowy ikonostas.




   W kolejne dni widzieliśmy jeszcze dwie cerkwie w Bartnem (bardzo pobieżnie, bo w lekkim pośpiechu)) oraz jedną w Sękowej. Obie cerkwie w Bartnem są pod wezwaniem świętych Kosmy i Damiana. Pierwsza z nich jest cerkwią prawosławną, obecnie parafialną. Powstała w roku 1928:



  Druga cerkiew była kiedyś świątynią greckokatolicką, obecnie pełni funkcje muzealną. Pochodzi z 1842 roku. Dolne partie wieży mogą pochodzić z XVIII wieku.

   I ostatni oglądany obiekt, należący do Szlaku Architektury Drewnianej, to gotycki kościół filialny świętych Filipa i Jakuba w SękowejWzniesiony na początku XVI wieku (ok. 1520 roku, najpóźniej w 1522), należy do najpiękniejszych polskich zabytków drewnianych, do 1914 roku uważany był za najpiękniejszy drewniany kościół w Małopolsce. Nazywany bywa Perłą Beskidu Niskiego ze względu na swoją historię oraz specyficzny wygląd, trafił też na listę UNESCO. Otaczające kościół rozłożyste podcienia, wsparte na słupach, zwane "sobotami", nadają świątyni specyficzny charakter. Nazwa „soboty” nawiązuje do dawnej praktyki wiernych, którzy przybywali na nabożeństwa niedzielne często ze znacznych odległości dzień wcześniej (czyli w sobotę), po czym oczekiwali do rana, gromadząc się wokół kościoła – soboty dawały im schronienie przed opadami deszczu czy wiatrem. 

  We wnętrzu świątyni, które tym razem udało się również zobaczyć, znajduje się późnorenesansowy ołtarz główny z początku XVII wieku, zrekonstruowany w latach 1948 - 49 po dewastacji w 1915 roku. W jego części środkowej mieści się obraz przedstawiający świętych: Mikołaja, Benedykta i Antoniego, po obu stronach którego ustawione są w niszach posągi świętych Piotra i Andrzeja. Na predelli (podstawie) ołtarza znajduje się płaskorzeźba ze sceną Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny, a w zwieńczeniu – wizerunki świętych Filipa i Jakuba. Widoczne na ścianach fragmenty neogotyckiej polichromii pochodzą z ok. 1888 roku. Warto zwrócić uwagę na późnogotycki portal wejściowy, zamknięty łukiem zwielokrotnionym i dekorowany ornamentem oraz późnogotycką chrzcielnicę o kształcie kielichowym z 1522 roku:










   Wszystkie obiekty należące do Szlaku Architektury Drewnianej, które mniej lub bardziej dokładnie obejrzeliśmy, były naprawdę piękne. Może jeszcze kiedyś uda się zobaczyć również pozostałe, przynajmniej te w Beskidzie Niskim, bo mamy nadzieję tam regularnie wracać.

Matera, cz. 3 - nie tylko Sassi

    Na początku naszego pierwszego spotkania z Materą mieliśmy trochę wolnego czasu do zagospodarowania. Od parkingu szybko przebrnęliśmy pr...