W Rondzie zwiedziliśmy też Muzeum walk byków na najstarszej w Hiszpanii, XVIII-wiecznej arenie korridy. Jest ona kojarzona z legendarnym matadorem Pedro Romero, który w XVIII wieku po raz pierwszy stoczył walkę z bykiem nie zgodnie z dawniejszą tradycją - na koniu, lecz na własnych nogach:
Oprócz trybun i samej areny, można zwiedzić muzeum w korytarzach a także zobaczyć tę część obiektu, w której byki są trzymane, karmione i badane przez weterynarzy:

W ramach spaceru zajrzeliśmy jeszcze w okolice sympatycznej restauracji El Morabito, mieszczącej się w zabytkowym budynku z tarasem widokowym:
Tu pożegnaliśmy się z piękną Rondą i ruszyliśmy w kierunku Gibraltaru. Ale o tym już będzie innym razem.































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz