Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ohrid. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ohrid. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 września 2024

Ochryda i skarby Bizancjum

    Zwiedzania Ochrydy część druga. Będzie sakralnie i po bizantyjsku bogato, bo wschodnie kościoły z różnych wieków od lat darzę sentymentem. Freski też.

Kiedy szliśmy przez miasto pod górę, mijaliśmy po drodze kilka starych kościołów, ale do nich nie wchodziliśmy, nie wiedząc dokładnie, jaką mamy rezerwę czasową.

Pierwszy z nich to kościół świętego Nikoli Gerakomija. Pierwsza wzmianka o tym kościele pochodzi z 1694 roku, a obecny wygląd jest efektem przebudowy w XIX wieku. Do początków XX wieku w kościele mieścił się dom starców, stąd nazwa Gerakomija. Ikonostas pochodzi z 1862 roku, a ikony datowane są na okres od XIV do XIX wieku. Niestety był zamknięty, również po południu:



Kolejny mijany przez nas zabytek najczęściej jest błędnie określany mianem kościoła św. Zofii (jak wiele innych świątyń pod wezwaniem Hagia czy Agia Sophia), ponieważ słowo Sophia pomylono z angielską "Sophie". Jednak od początku swojego istnienia, czyli od ok. X wieku, był to Kościół Mądrości Bożej (po grecku "sophia" oznacza mądrość, "agia" - święta, czyli dosłownie "Świętej Mądrości"):

To największa cerkiew w Ochrydzie, jedna z największych w Macedonii. Jej budowę rozpoczęto za panowania Borysa I (852-889 r.), a ostateczny kształt nadano w XIV w. Pierwotnie była katedrą bułgarskich arcybiskupów Ochrydy, a w okresie panowania tureckiego zamieniono ją w meczet, dobudowano minaret i zamalowano zdobiące ściany freski. Na początku XX wieku udało się odzyskać część fresków pochodzących z XI-XIII wieku. Od 1912 roku obiekt jest znowu świątynią prawosławną.

Nie wiem, jak to świadczy o mojej mądrości, ale nie udało mi się wrócić tam po południu, więc mam tylko to jedno zdjęcie z zewnątrz.

  Nieco wyżej minęliśmy kościół świętej Barbary, zdecydowanie młodszy, pochodzący prawdopodobnie z XVIII lub XIX wieku, podobno rzadko jest otwierany:

Szliśmy nadal pod górę, kierując się w stronę zespołu świątynnego pod podwójnym wezwaniem Świętego Klemensa i Najświętszej Marii Panny Perybleptos (Perivleptos). Imię świętego Klemensa dodano po przeniesieniu w to miejsce relikwii świętego w czasach Imperium Osmańskiego. Przywieziono je z miejsca, gdzie Klemens został pochowany w 916 r., czyli świątyni, która wówczas znajdowała się w miejscu obecnego nowego kościoła w Plaosniku.

  Kościół Bogorodica Perivleptos należy do rzadko zachowanych zabytków bizantyjskich z drugiej połowy XIII w. Odnowiony w ostatnich latach, zachwyca przepięknymi freskami, które są pierwszym autentycznym dziełem malarskim malarzy Mihajlo i Evtihie. W tym kościele malarze po raz pierwszy złożyli swoje podpisy, więc nie pozostali anonimowi. Kiedy ochrydzka katedra Agia Sophia została przekształcona w meczet, Bogorodica Perivleptos stała się katedrą arcybiskupa i jedynym czynnym kościołem chrześcijańskim w czasach osmańskich:














Następny zwiedzany przez nas obiekt to nowy, bo ukończony w 2002 roku, bogato zdobiony kościół Pantelejmona i Klemensa na Plaosniku, zbudowany na wczesnochrześcijańskich fundamentach. Znajduje się na terenie rozległego parku archeologicznego, o którym wspominałam w poprzedniej notce. Obok kościoła można obejrzeć ruiny szkoły klasztornej, którą Klemens zbudował na ruinach bazyliki z początku V wieku:


Z Plaosnika zeszliśmy niżej, aby odwiedzić najbardziej malownicze miejsce w całym mieście. To cerkiew św. Jana Teologa na cyplu Kaneo, zbudowana pod koniec XIII wieku. Położona jest w niesamowitym miejscu, na klifie z widokiem na Jezioro Ochrydzkie, ale ładnie się prezentuje również z dołu, z Mariny:







    Zeszliśmy ścieżką na brzeg jeziora, gdzie czekała na nas łódka, którą popłynęliśmy do portu w centrum. Na pierwszym zdjęciu widać wśród gałęzi malutką cerkiew Bogurodzicy, tzw. jaskiniową:


Miałam jeszcze trochę czasu, więc wróciłam na trasę, którą szliśmy wcześniej, aby przyjrzeć się bliżej mijanym kościołom. Hagia Sophia była trochę za daleko i się nie zdecydowałam, ale bliżej centrum były jeszcze dwa kościółki "Bolnickie" czyli szpitalne: Matki Boskiej Bolnickiej (Bogorodica Bolnicka) i Mikołaja (Nikoli) Bolnickiego. Mijałam je wcześniej, a teraz okazały się otwarte, więc weszłam. Oba kościoły zostały zbudowane w XIV wieku i pierwotnie były kościołami szpitalnymi (szpital żeński Matki Boskiej i szpital męski św. Mikołaja).

Kościół Najświętszej Maryi Panny został zbudowany w latach 1368 - 1370. W XVI i XVII wieku był przebudowywany, a w 1834 roku zatynkowano stare freski i ponownie pomalowano. Po pracach konserwatorskich w latach 1959-1960 usunięto nowsze malowidła i wyeksponowano je w kruchcie. Ikonostas został wykonany z drewna orzechowego przez Mikołaja Darkovskiego Karadžovika ze wsi Lazaropole w 1833 roku:







   Do środka kościoła świętego Mikołaja nie udało się wejść, ale można było obejrzeć go z bliska, bo brama w murze była otwarta:




    Nie mogłam zostać w Ochrydzie dłużej, bo czekał już na nas statek wycieczkowy, którym mieliśmy popłynąć w rejs po jeziorze. Ale o tym jeszcze napiszę później.

wtorek, 17 września 2024

Ochryda - klejnot Macedonii Północnej

    Przy okazji zwiedzania Albanii udało mi się spełnić jedno z moich marzeń. Kiedy przejeżdżałam przez Macedonię kilka lat temu i zwiedzałam Skopje, bardzo żałowałam, że zabrakło czasu, aby odwiedzić Ochrydę i jej wspaniałe zabytki oraz popłynąć statkiem przez Jezioro Ochrydzkie. Od tamtej pory skrycie o tym marzyłam, nie bardzo wiedząc, przy jakiej okazji mogłabym to zrobić. W tym roku wreszcie się udało włączyć ten doceniony przez UNESCO kawałek Macedonii. Spędziliśmy tu trochę czasu i zobaczyliśmy najważniejsze miejsca, choć, podobnie jak w Albanii, było to jedynie przemknięcie się po powierzchni tematu. Ale nie narzekam, było cudownie! 

    Wieczorem zajechaliśmy do naszego hotelu Klimatica w miejscowości Sveti Stefan, około 6 km na południe od Ochrydy. Od razu popędziliśmy oglądać zachód słońca nad jeziorem:




   Następnego dnia rano ruszyliśmy na zwiedzanie miasta, resztę atrakcji zostawiając na później. Spacer rozpoczęliśmy na nadmorskim bulwarze przy pomniku Łapacza Krzyża. Statua upamiętnia ciekawy zwyczaj "Łapania Krzyża" w święto Trzech Króli, kiedy to odbywa się symboliczny chrzest wiernych w wodach jeziora. Nurkują oni szukając krzyża, rzuconego przez kapłana. Stamtąd przeszliśmy na plac św. Klemensa Ochrydzkiego, gdzie stoją dwa pomniki: Klemensa (z uniesioną ręką) i świętego Nauma:


  Ochryda (Ohrid) leży na zboczy góry, więc wąskie uliczki wspinają się stromo, co chwilę otwierając przed nami kolejne widoki. Mijaliśmy domy w stylu tureckim, z wystającymi balkonami, piękne place i kamieniczki. Z daleka podziwialiśmy zamek cara Samuela na wzgórzu (ma ok. 1000 lat, ale jego początki sięgają IV w. p.n.e.):











  Ochryda jest jednym z najstarszych ludzkich siedlisk w Europie oraz kolebką słowiańskiej kultury. Leży na szlaku Via Egnatia, prowadzącym od ponad dwóch tysięcy lat ze starożytnego Rzymu do Konstantynopola. Nic więc dziwnego, że znajdziemy tam wiele pamiątek z dawnych wieków. Są tu między innymi liczne pozostałości starożytnych budowli, na przykład antyczny teatr z okresu hellenistycznego (III w. p.n.e.):





  Kolejny zabytek to stanowisko archeologiczne Mancevci, zawierające pozostałości ogromnej bazyliki, pochodzącej z okresu wczesnochrześcijańskiego (IV - V w. n.e.). Była jedną z wielu, być może 12, istniejących w okresie ok. IV-VII n.e.. Podczas rozbiórki starego domu przypadkowo natrafiono na jej ruiny. Mozaika podłogowa została wykonana techniką zwaną „opus tesselatum”, czyli łączeniem dekoracyjnych kolorowych kostek kamiennych o różnych rozmiarach:

   I jeszcze jeden dawny obiekt, oglądany na terenie wykopalisk archeologicznych przy kościele Pantelejmona i Klemensa w Plaosniku. Tu również znajdują się fragmenty bazyliki z pierwszych wieków chrześcijaństwa, z pięknie zachowanymi mozaikami:





   Dotarliśmy też na położony w pobliżu portu turecki bazar , gdzie wprawdzie niewiele nabyłam (tylko obrazek na ścianę), ale za to mogłam wypić moją ukochaną kawkę z tygielka. Znajduje się tam meczet Alego Paszy ze śladami okresu osmańskiego, objęty ochroną UNESCO, uważany za jeden z najstarszych w Macedonii Północnej, wybudowany z kamienia i wypalanej cegły. Nadal pełni funkcję religijną:




   Zwiedzaliśmy też, lub przynajmniej oglądaliśmy z zewnątrz, liczne bizantyjskie świątynie, ale o tym będzie już następnym razem.

Matera, cz. 3 - nie tylko Sassi

    Na początku naszego pierwszego spotkania z Materą mieliśmy trochę wolnego czasu do zagospodarowania. Od parkingu szybko przebrnęliśmy pr...