niedziela, 27 kwietnia 2025

Ogrody Mandore

    Kolejnego dnia po kilkugodzinnej podróży z Dżajsalmeru (Jaisalmeru) dotarliśmy do Mandore, niewielkiego miasteczka koło Dżodpuru (Jodhpuru). Naszym celem były Ogrody Mandore, do których dotarliśmy alejką, okupowaną prze małpy:





  Miasto ma bardzo długą historię. Było stolicą królestwa rodziny Gurjar od VI w. n.e. przez sześć kolejnych stuleci, później rodzina sprzymierzyła się z inną - Rathore - i sprawowali tam rządy kolejne 300 lat, aż do 1459 roku. Wtedy król Rao Dżodha (Jodhaprzeniósł stolicę do nowo założonego miasta Dżodpur (Jodhpur), a Mandore pozostało królewskim miejscem kremacji aż do połowy XIX w. Później w tym miejscu powstał piękny ogród, który jest chętnie odwiedzany zarówno przez mieszkańców, jak i turystów. Wszyscy oni przyjeżdżają tu podziwiać cenotafy władców królestwa Marwaru. Zgodnie z definicją cenotaf to symboliczny grobowiec, wznoszony ku czci zmarłego, ale nie zawierający jego szczątków. Te w Ogrodach Mandore są ogromne i bogato zdobione i wyglądają jak pałace lub świątynie. Dwa pierwsze pochodzą z XVI wieku, następne są młodsze:










   Wszystko to ciekawe, ale największe i najpiękniejsze monumenty jeszcze przed nami. To cenotafy maharadży Jaswanta Singha, który żył w XVII wieku i jego syna maharadży Ajita Singha z XVIII w.:








   Nieco dalej znajduje się Hall of Heroes (Galeria Bohaterów), a w środku 16 posągów bohaterów ludowych, wykonanych z jednego kamienia:







   Jest tam też pomnik 
Rao Hema Gehlota, który był przywódcą Mandore. Dzięki niemu udało się odnieść zwycięstwo nad Turkami w 1395 r.:



   Zajrzałam też do niewielkiej świątyni 
Brahmani Mata Mandir obok Hall of Heroes:






   Na tym zakończyliśmy zwiedzanie Mandore Gardens i opuściliśmy je przez piękną bramę:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Katedra w Monreale

  Do Monreale p rzyjechałyśmy przede wszystkim z powodu słynnej królewskiej katedry  Santa Maria Nuova, która w 2015 roku znalazła się na li...