Kolejnego dnia po kilkugodzinnej podróży z Dżajsalmeru (Jaisalmeru) dotarliśmy do Mandore, niewielkiego miasteczka koło Dżodpuru (Jodhpuru). Naszym celem były Ogrody Mandore, do których dotarliśmy alejką, okupowaną prze małpy:
Miasto ma bardzo długą historię. Było stolicą królestwa rodziny Gurjar od VI w. n.e. przez sześć kolejnych stuleci, później rodzina sprzymierzyła się z inną - Rathore - i sprawowali tam rządy kolejne 300 lat, aż do 1459 roku. Wtedy król Rao Dżodha (Jodha) przeniósł stolicę do nowo założonego miasta Dżodpur (Jodhpur), a Mandore pozostało królewskim miejscem kremacji aż do połowy XIX w. Później w tym miejscu powstał piękny ogród, który jest chętnie odwiedzany zarówno przez mieszkańców, jak i turystów. Wszyscy oni przyjeżdżają tu podziwiać cenotafy władców królestwa Marwaru. Zgodnie z definicją cenotaf to symboliczny grobowiec, wznoszony ku czci zmarłego, ale nie zawierający jego szczątków. Te w Ogrodach Mandore są ogromne i bogato zdobione i wyglądają jak pałace lub świątynie. Dwa pierwsze pochodzą z XVI wieku, następne są młodsze:

Nieco dalej znajduje się Hall of Heroes (Galeria Bohaterów), a w środku 16 posągów bohaterów ludowych, wykonanych z jednego kamienia:
Jest tam też pomnik Rao Hema Gehlota, który był przywódcą Mandore. Dzięki niemu udało się odnieść zwycięstwo nad Turkami w 1395 r.:




















.jpg)

















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz