Piątego dnia po śniadaniu pojechaliśmy do Dżajsalmeru, zwanego "Złotym Miastem", jednego z najbardziej egzotycznych i niezwykłych miejsc Radżastanu.
Najpierw zatrzymaliśmy się nad jeziorem Gadisar, położonym około 1,5 km od fortu. To zabytkowy sztuczny zbiornik, zbudowany przez króla Rawala Jaisala w 1156 roku, a później zrekonstruowany przez Gadsi Singha Bhati w 1367 roku (od jego imienia pochodzi nazwa jeziora). W tamtym czasie było to jedyne źródło wody w mieście, ale obecnie woda do tego jeziora dociera z Kanału Indiry Gandhi, dlatego jest zawsze pełne. Do przystani prowadzi kamienna brama Tilon Ki Pol, według tradycji ufundowana przez bogatą i wpływową prostytutkę imieniem Tilon:


Podobnie, jak Dżajsalmer nazywany jest "Złotym Miastem", tak i fort ma przydomek "Złoty". Przeważa tu zabudowa z jasnego piaskowca i faktycznie w świetle słonecznym budowle wydają się złote. Ciekawostką jest, że to jedyna po dziś dzień zamieszkana twierdza w Indiach. W jej obrębie znajdują się pełne majestatu pałace, dżinijskie świątynie oraz bogate rezydencje dawnych kupców. Budynki te, zwane havelami (podobnie, jak w Mandawie), są oznaką minionej świetności miasta z czasów, gdy leżało na skrzyżowaniu dawnych szlaków handlowych. Kilka haveli znajduje się również poza fortem, w dolnej części miasta. Wszystkie tutejsze rezydencje wpisują się w klimat "Złotego Miasta", nie są więc kolorowe, jak w Mandawie, ale za to zachwycają misternymi zdobieniami.
Zaraz za ostatnią bramą znaleźliśmy się na głównym placu przed ogromnym pałacem, a potem ruszyliśmy na spacer wąskimi uliczkami, podziwiając koronkowe dekoracje z piaskowca na ścianach i balkonach budynków oraz niewielkie, równie bogato zdobione świątynie:
Ciekawe są hinduskie wierzenia, których efekt widzimy przy wejściach do niektórych domów. Mieszkańcy, chcąc zaskarbić sobie przychylność boga Ganeshy, obdarowującego swoich wyznawców pomyślnością i dobrym życiem, umieszczają na ścianie jego wizerunek z trąbą słonia:
Z kolei dla bogini Lakszmi, która zapewnia dobrobyt, malowane są ślady stóp. Mają ją prowadzić, żeby wiedziała, którędy ma przynieść pieniądze:
Na zakończenie piękny widok z murów twierdzy:


















































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz