Nasza wyprawa zbliżała się już do finału. Wracaliśmy z Senegalu do Gambii, po raz kolejny śledząc przez okno senegalskie krajobrazy i miejscowości na trasie:



.jpg)





I w końcu około godziny 17 znaleźliśmy się ponownie w Gambii, kraju tętniącym życiem, słynącym z bogatej mozaiki kulturowej i żywych tradycji. To najmniejsze pod względem powierzchni państwo kontynentalnej Afryki, dawna kolonia brytyjska, która uzyskała niepodległość w 1965 roku. Od zachodu graniczy z oceanem i wcina się w obszar Senegalu niewielkim klinem, obejmującym dwa brzegi rzeki Gambia. Posiada więc tylko jednego sąsiada, którego ziemie otaczają Gambię z trzech stron. W tym małym kraju mieszka około 2 milionów ludzi. Po czasach kolonialnych pozostała w całym kraju powszechna znajomość języka angielskiego, w odróżnieniu od Senegalu, gdzie kolonizatorami byli Francuzi. Gambijczycy są bardzo gościnni, a ich ojczyzna nazywana jest "Uśmiechniętym Wybrzeżem Afryki".
Stolicą jest Bandżul. To jedna z najmniejszych stolic na świecie i niegdyś drugie, a obecnie czwarte co do wielkości miasto Gambii, usytuowane na wyspie St. Mary u ujścia rzeki Gambia do Oceanu Atlantyckiego. Ludność miasta zmniejszyła się w ostatnich latach, obecnie zamieszkuje je około 30 tysięcy ludzi, podczas gdy w 1993 roku mieszkało ich ponad 40 tysięcy. Bandżul założyli w 1816 roku Brytyjczycy, nadając mu wówczas nazwę Bathurst. Stworzyli oni tutaj wojskową placówkę mającą za zadanie kontrolować okolice w celu wytępienia nielegalnego handlu niewolnikami. Kiedy Gambia uzyskała niepodległość w 1965 roku, Bathurst zostało jej stolicą, a osiem lat później zmieniono nazwę miasta na Bandżul.
Prosto z portu pojechaliśmy do Albert Market. To tradycyjne targowisko, które istnieje od XIX wieku i jest największe w kraju. Oprócz warzyw, owoców czy przypraw możemy tu też poszukać pamiątek - tkanin barwionych techniką batiku, wyrobów z drewna czy biżuterii z brązu, mosiądzu i kamieni. Ja nabyłam tam figurkę żyrafy i murzyńskiej kobiety, podobne do tych, które widać na czwartym zdjęciu:
Najwyższą budowlą w mieście i w całej Gambii jest Łuk 22, czyli Łuk Triumfalny, upamiętniający zamach stanu z 1994 roku. Zaprojektował go senegalski architekt Pierre Goudiaby, a jego odsłonięcie nastąpiło 22 lipca 1996 roku. Ma zaledwie 35 metrów wysokości. Z tarasu widokowego na jego szczycie widać całe miasto:
Jadąc w jego stronę mijaliśmy najważniejszą rzymskokatolicką świątynię w Gambii - Katedrę Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny (Our Lady of the Assumption Cathedral), będąca siedzibą diecezji Bandżul. Budynek powstał w latach 1913–1916 w czasach brytyjskich rządów kolonialnych:
Niedaleko, około 500 m dalej, znajduje się katedra anglikańska pod wezwaniem św. Marii (Saint Mary's Anglican Cathedral). Jest to neogotycki kościół, którego budowę ukończono w 1933 roku. Katedra stanowi centrum diecezji anglikańskiej w Gambii. W tle, za placem 22 Lipca, widać też było budynki rządowe z białą wieżą, a jeszcze dalej - budynek ratusza:
Popołudnie spędziliśmy w Kachikally Museum and Crocodile Pool:
To kompleks ze świętym jeziorkiem i muzeum etnograficznym, umieszczonym w tradycyjnych okrągłych chatach i ścieżkami przyrodniczymi w Bakau, niewielkim miasteczku położonym około 16 km od Bandżul i jest jedną z większych atrakcji turystycznych Gambii. Głównie za sprawą jeziorka, z którego woda ma mieć właściwości uzdrawiające, szczególnie w przypadku kobiet cierpiących na bezpłodność. W jeziorku mieszka około 80 krokodyli, głównie nilowych. Cieszą się tam dużą swobodą i snują się wokół jeziorka albo leżą, wietrząc paszcze. Największe okazy osiągają nawet 4,5 metra długości, a najbardziej towarzyskie, jak krokodyl Charlie, pozują do zdjęć. Charlie ma wolny wybieg i może być dotykany oraz obfotografowywany przez przez turystów. Oczywiście nie mogłam przepuścić takiej okazji:
Muzeum Kachikally zostało otwarte dla publiczności w 2004 roku i ma w zasobach kolekcję około 1000 historycznych artefaktów, przechowywanych w czterech okrągłych afrykańskich chatach. Kolekcja zawiera przedmioty kulturowe wielu grup etnicznych Gambii, między innymi amulety, maski i narodowe stroje, których do dziś używa się podczas uroczystych ceremonii. Eksponaty są podzielone na różne sekcje: lokalne rzemiosło, muzyka, rolnictwo, obrzędy inicjacyjne i tradycyjna medycyna:
Dużą część ekspozycji muzeum stanowią ludowe instrumenty, charakterystyczne dla tej części Afryki. Do najpopularniejszych należy Kora, zwana też afrykańską harfą. To instrument przypominający gitarę, zbudowany na bazie rozciętej w połowie tykwy pokrytej krowią skórą, z mostkiem i strunami. Jest też balafon, instrument podobny do ksylofonu, w którym owoce tykwy służą jako pudła rezonansowe, a także wiele innych:
W parku rosną olbrzymie okazy drzew kapokowych:

























.jpg)

















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz