czwartek, 27 lutego 2025

Mijas na dobry poczatek

   Do Malagi przylecieliśmy dość wcześnie. Hotel, położony tuż przy morzu w Cala de Mijas, nie był jeszcze dostępny, więc wybraliśmy się do Mijas. To malownicze miasteczko typu pueblo blanco, uważane za klejnot Costa del Sol. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od placu, przy którym parkują "ośle taksówki", a dla amatorów zdjęć postawiono osiołka z brązu:



  Jakieś 50 m dalej znajduje się wykuta w skale kapliczka Ermita de la Virgen de la Peña:



    Przy kaplicy, na placu z osiołkiem, a także nieco dalej w głębi miasteczka, znajduje się kilka punktów widokowych, z których można sobie obejrzeć okolicę:




    Stromymi i krętymi uliczkami wśród białej zabudowy można dojść do Placu Konstytucji z fontanną na środku:






   Jedna z uliczek prowadzi na szczyt niewielkiego wzgórza z kościołem Niepokalanego Poczęcia (Iglesia Inmaculada Concepción), otoczonym parkiem z fontannami i wiekową pinią:






   Zaraz za pinią, na skraju placu, znajduje się Plaza de Toros de Mijas, czyli arena (corrida), jedna z najmniejszych w Andaluzji, zbudowana w 1900 roku. Znana jest z organizacji wyjątkowych pokazów zwanych „corrida goyesca comica” – czyli korridy na wesoło:



   Do środka nie weszliśmy, zwiedzanie areny zaplanowaliśmy na następny dzień w Rondzie. Tu woleliśmy pospacerować jeszcze kolejnymi uliczkami:










   Na zakończenie proponuję kilka obrazków z okolic naszego Gran Hotelu w Cale de Mijas:





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Katedra w Monreale

  Do Monreale p rzyjechałyśmy przede wszystkim z powodu słynnej królewskiej katedry  Santa Maria Nuova, która w 2015 roku znalazła się na li...