sobota, 9 maja 2026

Dolomity Lukańskie cz. 2 - Castelmezzano

    Castelmezzano to niewielka miejscowość położoną w sercu Parku Regionalnego Gallipoli Cognato. Okolica Dolomitów Lukańskich była zamieszkana już od czasów starożytnych, ale według legendy samo Castelmezzano narodziło się jako azyl, w którym pasterz imieniem Paolino znalazł schronienie przed Saracenami. On jako pierwszy zapuścił się w te góry, gdzie gęsta roślinność oraz głębokie wąwozy tworzyły naturalną kryjówkę. Tutaj, wśród drzew i skalnych ścian, na ruinach starożytnego „castrum”, powstało miasto – obecnie wpisane na listę "I Borghi più belli d'Italia" (najpiękniejszych wiosek i małych miasteczek Włoch). Mieszkańcy budowali tu domy bezpośrednio na stromych klifach, aby chronić się przed najazdami oraz łączyli je krętymi uliczkami, schodami i zacienionymi przejściami. Ten średniowieczny układ zachował się do dziś. 







   Punktem wyjścia był dla nas Piazza Giovanni Paternò z parkingiem oraz tarasem widokowym, z którego można podziwiać szczyty o pomysłowych nazwach: lwiątko, orzeł przedni, kowadło, wielka matka, dziób sowy. Z tego właśnie miejsca zostały wykonane powyższe zdjęcia.

   Po schodkach wspięliśmy się na główną ulicę miasteczka, którą przeszliśmy na plac Emilio Caizzo. Stoi tam XIII-wieczny kościół macierzysty Santa Maria dell'Olmoz majestatyczną romańską fasadą, pokrytą odsłoniętym lokalnym kamieniem i ozdobioną czterema pilastrami oraz architrawem z kwiatami, lwami i dwugłowymi orłami. W niszy pośrodku znajduje się fresk świętego Rocha (San Rocco), patrona miasta: 






   Wnętrze z jedną nawą i czterema kaplicami mieści liczne dzieła o dużej wartości artystycznej, z których najważniejsza jest piękna figura Madonny dell'Olmo, wyjątkowej jakości drewniana rzeźba datowaną na koniec XIII wieku. Są tu także inne rzeźby - druga Madonna, z XV wieku (to ta o subtelniejszych rysach), i święty Roch, a także obraz "Święta Rodzina". Kościół ten jest również powiązany z templariuszami, którzy zatrzymali się tu w drodze do Jerozolimy:







   Spacer po starówce jest szczególnie atrakcyjny ze względu na obecność budynków wtopionych w skałę, a także różne schodki między uliczkami i inne zakamarki:





  Na końcu ulic pojawiają się ścieżki, zachęcające do wspinaczki na szczyty. Podążając w górę można dotrzeć do pozostałości zamku, który prawdopodobnie pochodzi z czasów normańskich. Do dziś widoczna jest część muru, zbiornik na wodę i wykute w skale długie i strome schody, prowadzące prawdopodobnie do punktu obserwacyjnego, z którego można było monitorować dolinę rzeki Basento. Nie oparliśmy się pokusie i wdrapaliśmy się na górę, skąd podziwialiśmy piękne krajobrazy Dolomitów Lukańskich, a ja zamówiłam sobie sesję zdjęciową: 













     Nazywanie tego podejścia trekkingiem byłoby pewną przesadą, ale dla kogoś, kto kocha góry nawet te pół godziny to była wielka frajda. Czas nam się jednak skończył i piękne Dolomity Lukańskie musieliśmy opuścić. Na szczęście tylko Dolomity, a nie całą Bazylikatę. Zatem ciąg dalszy jeszcze będzie 😊

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dolomity Lukańskie cz. 2 - Castelmezzano

    Castelmezzano to  niewielka miejscowość położoną w sercu Parku Regionalnego Gallipoli Cognato . Okolica Dolomitów Lukańskich   była zami...