Castelmezzano to niewielka miejscowość położoną w sercu Parku Regionalnego Gallipoli Cognato. Okolica Dolomitów Lukańskich była zamieszkana już od czasów starożytnych, ale według legendy samo Castelmezzano narodziło się jako azyl, w którym pasterz imieniem Paolino znalazł schronienie przed Saracenami. On jako pierwszy zapuścił się w te góry, gdzie gęsta roślinność oraz głębokie wąwozy tworzyły naturalną kryjówkę. Tutaj, wśród drzew i skalnych ścian, na ruinach starożytnego „castrum”, powstało miasto – obecnie wpisane na listę "I Borghi più belli d'Italia" (najpiękniejszych wiosek i małych miasteczek Włoch). Mieszkańcy budowali tu domy bezpośrednio na stromych klifach, aby chronić się przed najazdami oraz łączyli je krętymi uliczkami, schodami i zacienionymi przejściami. Ten średniowieczny układ zachował się do dziś.
Punktem wyjścia był dla nas Piazza Giovanni Paternò z parkingiem oraz tarasem widokowym, z którego można podziwiać szczyty o pomysłowych nazwach: lwiątko, orzeł przedni, kowadło, wielka matka, dziób sowy. Z tego właśnie miejsca zostały wykonane powyższe zdjęcia.
Po schodkach wspięliśmy się na główną ulicę miasteczka, którą przeszliśmy na plac Emilio Caizzo. Stoi tam XIII-wieczny kościół macierzysty Santa Maria dell'Olmo, z majestatyczną romańską fasadą, pokrytą odsłoniętym lokalnym kamieniem i ozdobioną czterema pilastrami oraz architrawem z kwiatami, lwami i dwugłowymi orłami. W niszy pośrodku znajduje się fresk świętego Rocha (San Rocco), patrona miasta:
Spacer po starówce jest szczególnie atrakcyjny ze względu na obecność budynków wtopionych w skałę, a także różne schodki między uliczkami i inne zakamarki:
Na końcu ulic pojawiają się ścieżki, zachęcające do wspinaczki na szczyty. Podążając w górę można dotrzeć do pozostałości zamku, który prawdopodobnie pochodzi z czasów normańskich. Do dziś widoczna jest część muru, zbiornik na wodę i wykute w skale długie i strome schody, prowadzące prawdopodobnie do punktu obserwacyjnego, z którego można było monitorować dolinę rzeki Basento. Nie oparliśmy się pokusie i wdrapaliśmy się na górę, skąd podziwialiśmy piękne krajobrazy Dolomitów Lukańskich, a ja zamówiłam sobie sesję zdjęciową:

























.jpg)




.jpg)





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz