piątek, 28 sierpnia 2026

Kluż-Napoka - studenckie miasto

   Kluż-Napoka (Cluj-Napoca) to miejsce, gdzie spotykają się różne kultury, narodowości i religie, głównie rumuńska (prawosławie), węgierska (kalwini), żydowska i katolicka. Ta różnorodność od pierwszego rzutu oka widoczna jest w architekturze. Przy okazji jest to międzynarodowe miasto studenckie i imprezowe. Byliśmy krótko, więc nie imprezowaliśmy, ale za to udało się zobaczyć część zabytków: miejskie mury, teatr, piękne kamienice, kilka kościołów i pomników, między innymi wilczycy kapitolińskiej. Wszystko oglądaliśmy tylko z zewnątrz (poza ostatnim obiektem, ale o tym za chwilę).

  Historia miasta sięga 124 roku n.e., gdy za panowania Marka Aureliusza istniała tutaj rzymska osada Napoca. Kolejne zapisy, z XII wieku, wspominają o mieście Clus położonym pośród wzgórz. Usytuowana na skrzyżowaniu szlaków handlowych osada zaczyna się szybko rozwijać. W XIV wieku funkcjonuje tu już miasto Klausenburg, rozbudowane przez osadników niemieckich i węgierskich, z dużym rynkiem i regularnym, szachownicowym układem ulic. W 1405 r. staje się wolnym miastem królewskim. W 1860 r. zostaje stolicą Transylwanii. Na czasy monarchii austro-węgierskiej przypada okres jego największej świetności. Przeprowadzone wtedy modernizacje nadały mu metropolitalny charakter. W 1919 r, już w ramach państwa rumuńskiego, zmieniono nazwę miasta na Cluj, a w latach 70-tych XX wieku dodano nazwę Napoca, podkreślającą dawne związki z rzymską Dacją.

  Bulevardul Eroilor (Bulwar Bohaterów) to ulica, która prowadzi od placu Avrama Iancu z katedrą prawosławną i teatrem, obok cerkwi  Schimbarea la Față, na Piata Unirii z kościołem świętego Michała, czyli łączy większość ważnych obiektów. Pozostałe, które zdążyliśmy obejrzeć, też nie są daleko.

Wysiedliśmy z autobusu przy Placu Avrama Iancu, który do drugiej połowy XIX wieku był poligonem dla żołnierzy, później pastwiskiem, a następnie targiem bydła i drewna. Dopiero później, w czasach Belle Époque powstało tutaj nowe centrum kulturalne miasta, otoczone ładnymi kamienicami. Na placu stoi monumentalny sobór (katedra prawosławna), a po jego obu stronach znajdują się dwa pomniki. Ten na pierwszym zdjęciu (robionym jeszcze z autobusu przez okno, stąd odbicie po prawej stronie) poświęcony jest żołnierzom armii rumuńskiej oraz upamiętnia ofiarę rumuńskich żołnierzy i ich udział w wyzwoleniu Transylwanii jesienią 1944 roku. Odsłonięto go w 1996 roku według projektu rzeźbiarza Radu Aftene. Monument wykonano z kamienia i elementów z brązu. Na drugim zdjęciu widać pomnik z postacią Avrama Iancu na szczycie, a u podstawy znajdują się trzy kobiety grające na tradycyjnych rogach (tulnicach), wzywając mieszkańców Apusenów do walki. Pomnik upamiętnia przywódcę rumuńskiej rewolucji z lat 1848–1849 w Siedmiogrodzie i jest wyrazem walki o wolność, jedność narodową oraz tożsamość Rumunów:


 Katedra Metropolitalna Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny jest jednym z najważniejszych zabytków sztuki rumuńskiej, dziełem architektów Constantina Pomponiu i Georges'a Cristinela. Zbudowana w latach 1923–1933 w stylu neobizantyjskim z elementami rumuńskimi, została wzniesiona z nowych materiałów, szkielet wykonano z żelbetu, a elewacje z rzeźbionego kamienia. Na zdjęciach za katedrą widoczny jest budynek Pałacu Archidiecezji i seminarium metropolitalnego z dwiema czerwonymi kopułami.

Teatr Narodowy im. Luciana Blagi i Opera Rumuńska w Klużu-Napoce, położony naprzeciwko katedry, na placu Stefana Wielkiego, sąsiadującym z placem Avrama Iancu, to elegancki obiekt kulturalny, otwarty w 1906 roku, zaprojektowany przez austriackiego architekta Ferdinanda Fellnera w stylu neobarokowym. Z fasadą zdobioną sztukaterią i posągami, jest perełką architektury, odzwierciedlającą wielokulturową przeszłość miasta. Pierwotnie zbudowany jako Węgierski Teatr Narodowy, stał się symbolem społeczności węgierskiej, zanim po 1918 roku został przekształcony w instytucję rumuńską:


Przed teatrem stoją dwa posągi: Luciana Blagi i Mihaia Eminescu. Na lewo widać różowy Pałac Sprawiedliwości:


    
   Następnie przeszliśmy na Piata Unirii, który otaczają piękne kamienice:


Najważniejszym obiektejest tu katolicka katedra świętego Michała. Budowę kościoła rozpoczęto w połowie XIV wieku. Z tego okresu pochodzi wąskie prezbiterium z dwiema małymi nawami, zamkniętymi absydami. Trójnawowa świątynia budowana była w kilku etapach, w sumie około 500 lat. Kościół wiele razy niszczyły pożary, trzęsienia ziemi i uderzenia piorunów. Przy okazji remontów był wzbogacany o nowe elementy w różnych stylach, od gotyku do baroku. Neogotycka wieża o wysokości osiemdziesięciu metrów pochodzi z 1859 roku i jest najwyższą w Rumunii wieżą kościelną:



 

   Budowę kościoła zaczęto za panowania Zygmunta Luksemburskiego. Jego herb (Cesarza Rzymskiego Narodu Niemieckiego) oraz herby Węgier i Czech znajdują się nad wejściowym portalem. Na górze postać Archanioła Michała walczącego ze smokiem:

   Znajdujący się przed kościołem pomnik konny króla węgierskiego Macieja Korwina nawiązuje do okresu, gdy miasto należało do królestwa węgierskiego, a później cesarstwa austriacko-węgierskiego. Nosiło wtedy nazwę Kolozsvár. Pomnik postawiono z okazji węgierskiego milenium. Jego autorem jest węgierski rzeźbiarz János Fadrusz (1858–1903), który w 1902 roku został honorowym obywatelem miasta. Za ten pomnik otrzymał pierwszą nagrodę na wystawie światowej w Paryżu w 1900 roku:



Przenosimy się teraz nieco na południe. Mijamy mury z Basztą Krawców i dochodzimy do pomnika świętego Jerzego, stojącego przed kościołem kalwińskim:


Kościół kalwiński (ewangelicki reformowany) przy ulicy Mihaila Kogălniceanu, znany również jako Kościół przy Ulicy Wilczej, zachwyca monumentalną, późnogotycką architekturą. Jego budowę rozpoczęto w 1486 roku z inicjatywy króla Macieja Korwina, a ukończono na początku XVI wieku. Przez wieki kościół stał się jednym z najważniejszych w Siedmiogrodzie ośrodków reformacji. Mijamy go i idziemy dalej tą samą ulicą w stronę budynków uniwersyteckich.

Burzliwa i ciekwa historia szkolnictwa wyższego w Klużu-Napoce odzwierciedla losy całej Transylwanii oraz rywalizację i pojednanie kulturowe między Rumunami a Węgrami (miejmy nadzieję, że trwałe). Dzisiejszy, wielojęzyczny Universitatea Babeș-Bolyai jest bezpośrednim spadkobiercą tej historii. 

A zaczęło się od tego, że w 1581 roku król Polski i książę Siedmiogrodu, Stefan Batory, założył w Klużu Kolegium Jezuickie - akademię z prawem nadawania tytułów naukowych. Po wypędzeniu jezuitów szkołę przekształcono w Universitas Claudiopolitana (Uniwersytet Pijarów). Wykładano tam po łacinie, niemiecku i węgiersku. W 1872 roku oficjalnie powołano Królewski Węgierski Uniwersytet imienia Franciszka Józefa, a jedynym językiem wykładowym stał się węgierski. Po I wojnie światowej i włączeniu Siedmiogrodu do Rumunii w 1919 roku, uczelnię przejęły władze rumuńskie, tworząc uniwersytet, dla odmiany z rumuńskim językiem wykładowym. W 1927 roku przyjęto nazwę Uniwersytet Króla Ferdynanda I. Węgierscy profesorowie, którzy odmówili złożenia przysięgi na wierność królowi Rumunii, przenieśli się na Węgry. Tam utworzyli uniwersytet w Segedynie (Szeged). W 1940 roku Węgierski Uniwersytet Franciszka Józefa wrócił do Klużu. Rumuński Uniwersytet Ferdynanda I ewakuowano do Sybina (Sibiu) i Timișoary. Po wojnie nastąpiła kolejna roszada, w wyniku której Kluż wrócił do Rumunii, a rumuński uniwersytet do Klużu i otrzymał imię Vistora Babesa. Równocześnie dekretem królewskim utworzono osobną, państwową uczelnię węgierską o nazwie Uniwersytet Bolyaia na cześć słynnych węgierskich matematyków (Farkasa i Jánosa Bolyai). W Klużu działały wtedy dwa odrębne uniwersytety: rumuński i węgierski. W 1959 roku komunistyczne władze Rumunii zdecydowały o odgórnym połączeniu obu uczelni. Powstaje zunifikowany Uniwersytet Babeșa i Bolyaia I wreszcie po rewolucji w 1989 roku, został zreformowany jako uniwersytet wielokulturowy, prowadzący równoległe linie studiów w językach: rumuńskim, węgierskim oraz niemieckim i jest obecnie największą i jedną z najbardziej prestiżowych uczelni w Rumunii:



  Widoczna powyżej Statua Matki Boskiej Opiekunki to najstarszy pomnik publiczny w Klużu-Napoce, znajdujący się na skrzyżowaniu ulic Kogălniceanu i Universității. Barokowe dzieło zostało wykonane w 1744 roku z inicjatywy hrabiego Antona Kornisa przez austriackiego rzeźbiarza Antona Schuchbauera, na wzór „kolumn dżumy”, wznoszonych na znak wdzięczności za zakończenie epidemii. W centrum pomnika znajduje się trójkątny obelisk ozdobiony chmurami i puttami – uskrzydlonymi aniołami – a na szczycie figura Matki Boskiej Niepokalanej na kuli ziemskiej, miażdżąca węża, symbol zła. Pierwotnie umieszczona przed kościołem jezuitów, figura została rozebrana w 1959 roku, a ostatecznie trafiła w to miejsce.  

   Ulicą Universității wracamy na Bulwar Bohaterów. Mijamy budynek dawnego Ratusza z tarczą herbową miasta. Nieco dalej stoi pomnik Wilczycy Kapitolińskiej, dar rządu włoskiego dla Kluż-Napoki za pielęgnowanie tradycji rzymskich z czasów, gdy tereny te były zamieszkiwane przez Daków. Pod postacią wilczycy znajduje się popiersie cesarza Trajana:





   Ostatnie zdjęcia przedstawiają jedyną budowlę, której wnętrze obejrzeliśmy, ale za to dość nietypową. To cerkiew Rumuńskiego Kościoła Prawosławnego Schimbarea la Față (Przemienienia Pańskiego), zbudowaną w latach 1999-2004, z bardzo nowoczesnym wykończeniem. Drugiego takiego ikonostasu chyba nigdzie nie ma. Prezentuje niezwykłą mieszankę stylów artystycznych. Pomimo stosunkowo niedawnego powstania, kościół szczyci się wnętrzem ozdobionym oszałamiającymi mozaikami, które kojarzą się z Klimtem i Gaudím. Mozaiki wykonał Marko Rupnik (zdolny artysta, ale bardzo dwuznaczna postać - były jezuita, za swoje występki ostatecznie usunięty z zakonu), natomiast drewniane rzeźby i elementy ikonostasu - rumuński artysta Silviu Oravitzan:






   Na tym zakończyliśmy pospieszne (zaledwie 2 godziny) i przez to bardzo powierzchowne, zwiedzanie Kluż -Napoki i udaliśmy się na nocleg do hotelu Sunny Hill. Bardzo dobry hotel, ale położony ponad 7 kilometrów od centrum Kluż-Napoki, więc bez szans na wieczorny spacer. Czyli dołączam kolejne miasto do zwykłego zestawu miejsc, które opuszczałam z poczuciem niedosytu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kluż-Napoka - studenckie miasto

   Kluż-Napoka (Cluj-Napoca) to miejsce, gdzie spotykają się różne kultury, narodowości i religie, głównie rumuńska (prawosławie), węgierska...