sobota, 16 listopada 2024

Birgu - klejnot Trzech Miast

   Trzy Miasta leżą na wschód od Valletty, po drugiej stronie Wielkiego Portu (Grand Harbour). Widać je z ogrodów Barrakka. Po prawej Isla, po lewej Birgu z Fortem St. Angelo, a w głębi Bormla. Ich maltańskie nazwy to: Vittoriosa (Birgu), Senglea (Isla) i Cospicua (Bormla). Przypłynęłyśmy tam z Valetty promem, który startuje z nabrzeża pod Górnymi Ogrodami Barakka, w pobliżu Bramy Wiktorii:







   Birgu ( Vittorosa) zajmuje cypel z fortem Saint Angelo. Nazwę Vittoriosa (czyli zwycięska) otrzymało po Wielkim Oblężeniu w 1565 roku, aby upamiętnić jego zaangażowanie w obronę wyspy. To najstarsze miasto, którego początki sięgają średniowiecza. Było stolicą Malty w latach 1530-1571 i bazą rycerzy Zakonu Św. Jana. Fortyfikacje miasta są na liście UNESCO od 1998 roku. Na obszarze dzisiejszego miasta już w starożytności istniały fenickie doki. Naturalny Wielki Port i układ dwóch półwyspów stanowił strategiczny punkt, wzmocniony w średniowieczu zamkiem na wzgórzu. Pierwsze znane zapiski, wspominające o twierdzy pochodzą z 1274 roku. W pobliżu rozwinęła się wioska rybacka.

   W 1530 r, decyzją cesarza Karola V, na Malcie pojawił się, wygnany z Cypru Zakon Szpitalników Świętego Jana. Na swoją siedzibę wybrali właśnie Birgu, a nie ufortyfikowaną już Mdinę. Przez około 30 lat szpitalnicy stworzyli miasto z pełną infrastrukturą portową oraz zajazdy grup językowych (auberge). Gruntownie przebudowany średniowieczny zamek Castrum Maris nazwali Fortem St. Angelo (św. Anioła). Jednocześnie, w 1551 r., na sąsiednim półwyspie powstał kolejny fort – św. Michała. Jego pomysłodawcą był wielki mistrz Claude de la Sengle, na część którego miasto otrzymało swoją nazwę – Senglea. Birgu oraz Senglea przetrwały blisko czteromiesięczne oblężenie przez wojska Imperium Osmańskiego w 1565 roku. Brutalni Turkowie po zdobyciu fortu św. Elma wymordowali obrońców, a w stronę Birgu wystrzelili ich głowy, natomiast ciała wypuścili na tratwach.

   Gdy po decyzji Wielkiego Mistrza Zakonu, Jeana de la Valette, przeniesiono w 1571 roku siedzibę zakonu do nowej stolicy, Birgu bardzo straciło na znaczeniu. Ale dzięki temu wiele średniowiecznych budynków zachowało się w niezmienionej formie do dziś i spacer wśród wąskich uliczek jest niezwykłym doznaniem. 

   Od razu po przybiciu do brzegu ruszyłyśmy obejrzeć kolegiatę św. Wawrzyńca (St. Lawrence's Church) i plac przed nią, łącznie z monumentalnym gmachem Muzeum Morskiego na nabrzeżu:






  Na niewielkim wzniesieniu za kościołem stoją budynki Oratorium św. Józefa. Jest tam tak ciasno, że nie bardzo jest jak podejść do zdjęcia, ale miejsce jest bardzo klimatyczne: 




  Następnie wróciłyśmy na nabrzeże obok Muzeum Morskiego i przeszłyśmy do fortu, ale nie zwiedzałyśmy go w środku:





   Dodam jeszcze, że Zamek Morski (Castrum Maris) został nazwany Fortem St. Angelo, najprawdopodobniej na cześć Archanioła Michała, powszechnie uważanego za groźnego dowódcę, strażnika wiary i uzdrowiciela. Wybór jego patronatu był zatem zrozumiały, biorąc pod uwagę wojskowy i szpitalny charakter Zakonu św. Jana. Niemniej jednak związek Castrum Maris z aniołem jest znacznie starszy. Już w 1091 r.  hrabia Roger ufundował kaplicę na jego cześć.

   Spod fortu wróciłyśmy w okolice kościoła Św. Wawrzyńca i Placu Zwycięstwa (poogradzany, rozkopany, w remoncie), przechodząc obok zajazdów, które pokazałam i opisałam w poprzednim wpisie. Następnie zajrzałyśmy do Pałacu Inkwizytora. Szpitalnicy w latach 30-tych XVI wieku wznieśli tu gotycki gmach, w którym urzędował trybunał, nazywany Castellania. Sąd ten orzekał w Birgu do 1572 roku, po czym został przeniesiony do nowej siedziby w Valletcie, a budynek przez ponad 200 lat (od 1574 do 1798 roku) był siedzibą Inkwizycji. W środku znajdują się odrestaurowane pokoje i oryginalne cele, z których niektóre nadal zawierają rzeźby wykonane przez więźniów. W dawnym pałacu mieści się teraz Muzeum Etnografii:






     Ta okolica jest najbardzej klimatyczna  w mieście. Spacerowałyśmy tu wąskimi, krętymi uliczkami, wśród pięknych kamiennych budynków z ozdobnymi portalami, kolorowymi drzwiami i oknami, pełne donic z kwiatami. To właśnie za takie miejsca pokochałyśmy Birgu:









   O 12:00 weszłyśmy do kościoła dominikanów (p.w. Zwiastowania), po czym okazało się, że właśnie zaczyna się msza. Zostałyśmy więc, choć odprawiana była po maltańsku i praktycznie nic się nie dawało zrozumieć. Zwłaszcza kazania, bardzo ekspresyjnie wygłoszonego, z bogatą gestykulacją we włoskim stylu. A sam kościół - jak większość - barokowy:




      Do kościoła przylega budynek filharmonii (Sala Duminikana):



     A tu kupiłyśmy małe buteleczki (po 100 ml, do bagażu podręcznego) słynnej nalewki z owoców opuncji:

    Pomału kierowałyśmy się już do granicy z Bormlą (Cospicuą). Jej druga nazwa pochodzi od słowa „conspicuous” (czyli widoczny), na cześć dzielnych mieszkańców, którzy stawiali opór Turkom osmańskim podczas Wielkiego Oblężenia. Wówczas znaczna część miasta została zniszczona, ale szybko je odbudowano. To największy i najbardziej ufortyfikowany ośrodek spośród Trzech Miast, a fragmenty tych fortyfikacji mijałyśmy po drodze:




     W końcu dotarłyśmy pod Pomnik Wojenny kolegiatę Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Bormli. Oczywiście była zamknięta.

   Projekt obecnego kościoła przypisuje się Vincenzo Casanovie, a wieże zaprojektował Lorenzo Gafa. Budowę  rozpoczęto w 1684 r., a ukończono około 1730 r. W 1822 roku kościół został podniesiony do rangi kolegiaty. Cudem przetrwał straszliwe bombardowania z czasów II wojny światowej, które zdewastowały resztę miasta.

W niszy, pośrodku dużych podwójnych schodów prowadzących do kościoła, w 1994 roku wzniesiono pomnik ku pamięci poległych na wojnie.




Ostatnie zdjęcie przedstawia plac poniżej kościoła, ze statuą Maryi Panny.

   Spośród licznych bram w murach obronnych najbardziej reprezentacyjną fortyfikacją jest Brama św. Heleny, zbudowana w 1735 roku. Dziś prowadzi przez nią główna arteria wjazdowa do miasta, a przy bramie znajduje się przystanek, z którego pojechałyśmy z powrotem do Valetty:




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Katedra w Monreale

  Do Monreale p rzyjechałyśmy przede wszystkim z powodu słynnej królewskiej katedry  Santa Maria Nuova, która w 2015 roku znalazła się na li...