czwartek, 8 stycznia 2026

Castelvetrano - małe jest piękne

    W drodze do Selinunte przesiadałyśmy się w miejscowości Castelvetrano z pociągu na autobus. Miał być już za chwilę, więc nie było mowy o zajrzeniu do centrum. Odpuścić tego nie chciałyśmy, bo miasto, jak prawie każde we Włoszech, ma piękną, klimatyczną starówkę, więc zwiedzanie miasteczka zaplanowałyśmy na drogę powrotną. O tej porze miałyśmy nawet kilka pociągów do wyboru, ale zdecydowałyśmy się na najwcześniejszy. Po pierwsze dlatego, że po wstaniu przed świtem byłyśmy już trochę zmęczone. Po drugie wszystkie kościoły, które chciałyśmy zobaczyć, były zamknięte, więc na obejrzenie wszystkiego z zewnątrz wystarczyła nam godzina.

   Bogata historia Castelvetrano sięga czasów starożytnych. Osada została założona w VII wieku p.n.e.. Region ten był wówczas częścią kolonii greckiej. Po przybyciu Rzymian, Castelvetrano stało się strategicznym punktem na mapie Sycylii. Odgrywało kluczową rolę w handlu i wymianie kulturalnej między Europą a Afryką. Przez kolejne wieki miejscowość przechodziła pod panowanie różnych władców, w tym Arabów, Normanów i Hiszpanów, co przyczyniło się do jej zróżnicowanego dziedzictwa kulturowego. Okres jego największego rozkwitu przypadał na czasy renesansu. Miasto zyskało na znaczeniu dzięki rozwojowi rolnictwa, szczególnie w produkcji oliwy z oliwek, co stało się jego znakiem rozpoznawczym. W tym czasie powstały także liczne budowle, które do dzisiaj zdobią miasto. Ważnym wydarzeniem z tego okresu jest rozwój systemu nawadniającego, co poprawiło jakość upraw. 

  Współcześnie Castelvetrano jest znane przede wszystkim ze swoich tradycji oraz wydarzeń kulturalnych. To miejsce urodzenia Giovanniego Gentile, jednego z najwybitniejszych filozofów włoskich XX wieku. Podobnie jak reszta Sycylii, również Castelvetrano przez wiele lat XX wieku zmagało się z różnymi problemami, w tym z przemocą ze strony organizacji mafijnych. Stąd także pochodził sycylijski mafioso Matteo Messina Denaro, znany również jako Diabolik, syn wysoko postawionego członka mafii. Przez mieszkańców swojego rodzinnego miasta pamiętany był jako „złoty młodzieniec w Porsche, z Rolexem na ręce, otaczający się pięknymi kobietami”. Po aresztowaniu Bernarda Provenzano został nowym przywódcą Cosa Nostra, tak zwanym "capo di tutti capi". 16 stycznia 2023 został zatrzymany przez włoskie służby po 30 latach ukrywania się, a kilka miesięcy później zmarł na rakaMimo trudnych momentów miasto przetrwało i po upadku mafii zaczęło się odradzać we wczesnych latach 90-tych. 

   Centrum historyczne Castelvetrano szczyci się wieloma zabytkami, ale nie do wszystkich zdążyłyśmy dotrzeć. Od dworca skręciłyśmy nie w tę ulicę, więc potem pędziłyśmy nieco na oślep. Minęłyśmy kościół Sant'Antonio Abate z początku XVI wieku, udostępniony wiernym prawosławnym. Był niestety zamknięty. Jego fasada, utrzymana w stylu barokowym, charakteryzuje się dużym XVII-wiecznym portalem architrawowym, belkowaniem zdobionym tryglifami oraz łukowatym tympanonem. Dwie dzwonnice, wyraźnie barokowe, są połączone balustradą z piaskowcowych kolumn. W lewej dzwonnicy znajduje się zegar z XVII wieku. Naprzeciwko kościoła, na rogu ulicy, znajduje się pomnik Ojca Pio (zdjęcie z Google Maps, bo przegapiłyśmy): 



  Po chwili doszłyśmy do Placu Królowej Małgorzaty, gdzie znajdują się dwie kolejne świątynie. Pierwsza to kościół św. Dominika, zbudowany w 1470 roku, a następnie przebudowany w XVI wieku. Można go oglądać po wcześniejszym umówieniu się, ale tego wcześniej nie wiedziałam. Szkoda, bo podobno jest niezwykły i zwany sycylijską Kaplicą Sykstyńską. Wnętrze kościoła ozdobiono biblijnymi freskami i bogatą symboliką. Autorem dekoracji był Antonino Ferraro da Giuliano. Arcydzieło sztukaterii góruje nad łukiem wejściowym do koralowej kaplicy: jest to drzewo Jessego, symbol genealogii Jezusa w ikonografii chrześcijańskiej. A nam pozostało jedynie spojrzenie na fasadę:

     Drugi nosi wezwanie św. Jana Chrzciciela. Jego budowę rozpoczęto w 1589 roku na miejscu nieistniejącego już klasztoru San Domenico, a konsekrowany został w 1660 roku. Ma trzy nawy oraz długi transept z drewnianym dachem dwuspadowym. Oryginalne barokowe cechy zostały usunięte lub zmodyfikowane podczas XIX-wiecznej restauracji. Kościół posiadał dzwonnicę, którą zburzono w 1777 roku z powodu złego stanu, a później odbudowano obok głównej fasady. Trzęsienie ziemi w 1968 roku uszkodziło konstrukcję, co doprowadziło do jej zamknięcia. Tu zrobiłam więcej zdjęć, ale też tylko z zewnątrz:




   W tym miejscu skręciłyśmy w prawo i dotarłyśmy do centralnego placu miasta – Piazza Carlo D'Aragona, który przechodzi w Piazza Umberto I. Znajduje się tu kilka interesujących budynków: Teatro Selinus, Kościół Czyśćca (del Purgatorio) i Kościół Macierzysty Wniebowziącia NMP (Chiesa Madre di Santa Maria Assunta).  

   Teatr Selinus to zabytkowy teatr słynący z neoklasycystycznej architektury. Budowę obiektu, zaprojektowanego przez Giuseppe Patricolo, rozpoczęto w 1873 roku, a ukończono w 1908 roku. Fasadę teatru zdobią kolumny doryckie, nawiązujące do pobliskich świątyń Selinuntu. Wnętrze teatru ma kształt podkowy, co zapewnia doskonałą akustykę. Na uwagę zasługuje kurtyna namalowana przez artystę Gennaro Pardo, przedstawiająca apoteozę Empedoklesa wśród mieszkańców Selinunt. W 2024 roku, w uznaniu jego znaczenia kulturowego, teatr został uznany za zabytek narodowy:


     Teatr sąsiaduje z Kościołem Czyśćca (del Purgatorio). Jego budowa rozpoczęła się w maju 1642 roku na polecenie Diego Aragony Pignatellego, księcia Castelvetrano. Kościół ma plan bazyliki z trzema nawami, zwieńczonym clerestorium (ściana z oknami powyżej dachu naw bocznych), wspartym na kolumnach o półkolistych łukach. W nawach bocznych znajdują się kaplice w stylu barokowym. Fasada, ukończona w XVIII wieku, łączy elementy późnego manieryzmu i baroku. Na każdej z dwóch kondygnacji fasady znajdują się dwie nisze z rzeźbami św. Sebastiana i św. Filipa Neri oraz dusz czyśćcowych modlących się wśród płomieni. Na gzymsie szczytowym znajdują się pozostałości pięknej grupy rzeźbiarskiej aniołów trzymających krzyż, niestety uszkodzonej przez gwałtowne trzęsienie ziemi w Belice w 1968 roku. Kościół, nieużywany już do nabożeństw, został niedawno przekształcony w audytorium.

   Chiesa Madre di Santa Maria Assunta to imponujący XVI-wieczny kościół macierzysty. Budowę kościoła rozpoczęto w 1520 roku na polecenie pierwszego hrabiego Castelvetrano. Kościół ma trzy nawy, a portal zdobią arabeski w stylu średniowiecznym. Obecny wygląd jest wynikiem restauracji przeprowadzonej w 1849 roku przez architektów Cavallariego i Vivianiego, którzy wyeliminowali większość dekoracji barokowych:


  Wokół placu jest też kilka innych budynków: Palazzo Pignatelli Bellumvider, ratusz i muzeum miejskie:





   W centrum Castelvetrano, przed ratuszem, znajduje się obszar, w którym pod brukiem zabezpieczono ślady starej nekropolii normandzkiej, pochodzącej z X i XI wieku, związanej być może z zakonami rycerskimi z czasów Fryderyka II:

   Z placu wychodzimy obok katedry i trafiamy na Fontannę Nimfy, znaną również jako Ninfuzza di lì cannoli. Została zbudowana w 1615 roku przez Neapolitańczyka Orazio Nigrone jako zakończenie budowy akweduktu, który doprowadzał wodę ze źródeł Bigini do miasta. Jest to fontanna o wysokości około 10 metrów, z czterema poziomami basenów. Nisza mieści marmurowy posąg nimfy trzymającej w prawej ręce amforę, z której wypływa woda. Pomiędzy pierwszym a drugim basenem znajduje się marmurowa tablica z imionami ówczesnego króla Hiszpanii Filipa III, regenta księcia Castelvetrano, Jana Aragońskiego, Jurorów Uniwersytetu, projektanta i wreszcie datą budowy:

    W drodze powrotnej na dworzec mijałyśmy jeszcze dwa kościoły. Jeden to San Nicolò (inaczej kościół Marii SS. del Carmine). Budynek został wzniesiony w XVI wieku, a następnie odnowiony w wieku XVIII. Fasada kościoła charakteryzuje się surową, kamienną konstrukcją z widocznymi elementami ceglanymi. W trójnawowym wnętrzu zachowała się kaplica w stylu katalońskiego gotyku, na planie centralnym:


  Drugi, pod wezwaniem San Francesco di Paola (kościół św. Franciszka z Paoli), został zbudowany na miejscu małego kościoła przyłączonego do klasztoru. Budowany był przez długi czas (XVIII - XIX wiek), a jego fasada i dzwonnica są niekompletne. Wnętrze ma plan krzyża łacińskiego z kopułą nad skrzyżowaniem nawy i transeptu, ozdobione jest freskami prawdopodobnie autorstwa Alessandro D'Anny i Giuseppe Velasco:

   W pobliżu tego ostatniego, przy Piazza Giacomo Matteotti, znajduje się pomnik poległych na wojnie (Statua dei caduti in guerra):


  I tak nasza wycieczka dobiegła końca i ponownie znalazłyśmy się przed dworcem kolejowym:



    Ponieważ wróciłyśmy wyjątkowo wcześnie, około 18 - tej, to jeszcze zrobiłam parę zdjęć na tarasie w pensjonacie:





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Katedra w Monreale

  Do Monreale p rzyjechałyśmy przede wszystkim z powodu słynnej królewskiej katedry  Santa Maria Nuova, która w 2015 roku znalazła się na li...