Starożytne ruiny to dla mnie nie tylko "kupa kamieni". To miejsca, w których przed tysiącami lat kwitło życie kolejnych pokoleń ludzi, z wszystkimi ich radościami i troskami. I których praca odcisnęła na tych kamieniach swój ślad. Cieszy mnie niezmiennie taka możliwość doświadczania historii.
Kolejne stanowisko archeologiczne, na którym mi bardzo zależało, to Park Archeologiczny Selinunt, czyli włoskie Selinunte i dawny grecki Selinus. Jest to jedno z największych stanowisk archeologicznych w Europie, a greckie świątynie, jakie obejmuje, są też jednymi z najlepiej zachowanych poza Atenami. Leży w odległości około 80 kilometrów od Trapani.
Jest tam całkiem dobre połączenie kolejowo - autobusowe, pociąg do Castelvetrano i stamtąd autobus do Selinunte. Niestety autobusy są tylko rano i po południu, więc gdyby się chciało wstać o ludzkiej porze, to na poranny autobus nie byłoby szans. Trzeba by w długo czekać na kolejny i dopiero przed 14-tą byłoby się na miejscu. A w drodze powrotnej też doszłoby czekanie na autobus i pociąg. Zwiedzania tylko 3 godziny, a cały dzień byłby zajęty. Jeżeli wycieczka ma mieć jakiś sens, trzeba jechać pociągiem o 5:50. Tak właśnie zrobiłyśmy, ambitnie zerwałyśmy się przed świtem i udało się zdążyć. Wprawdzie kasa była zamknięta, a biletomat popsuty, ale bez problemu nam sprzedali bilety w pociągu. No, to jedziemy (na zdjęciu poniżej - okolice dworca w Trapani):
Po przyjeździe miałyśmy jeszcze czas na kawkę, a potem ruszyłyśmy do wejścia:
Pora teraz na tradycyjny wstęp - zarys historii.
Starożytne miasto Selinus założyli osadnicy z Megary, osady położonej na wschodnim wybrzeżu Sycylii. Nazwa Selinus pochodzi od porastającego tamtejsze tereny selera, który pojawia się także na monetach miasta. Powstało około 628 roku przed naszą erą i stało się jednym z najważniejszych miast Sycylii. Rozwój osady doprowadził do szybkiego wzrostu populacji aż do 25 000 mieszkańców, a samo miasto przekształciło się z czasem w potężne centrum handlowe Magna Graecia i jedno z największych miast hellenistycznych. Wraz ze wzrostem znaczenia pojawiły się pieniądze, które starożytni Grecy mądrze wykorzystali, budując aż siedem świątyń poświęconych bogom i boginiom, w tym Afrodycie i Zeusowi.
Największa agora starożytnego świata znajduje się właśnie tutaj – ma powierzchnię aż 33 000 metrów kwadratowych. Uprzywilejowane położenie miasta umożliwiało kontrolowanie drogi morskiej, a rolnictwo, którym zajmowali się mieszkańcy, pozwalało na utrzymanie ekonomii na wysokim poziomie. Okres świetności przerwał poważny konflikt z pobliską Segestą. To właśnie mieszkańcy tego miasta z pomocą Kartagińczyków w 409 roku przed naszą erą zaatakowali Selinus, co doprowadziło do zdziesiątkowania populacji miasta oraz zniszczenia większości jego budynków. Choć ocalałym mieszkańcom (którzy odtąd pozostawali poddanymi Kartaginy) pozwolono pozostać w mieście, Selinus już nigdy nie odzyskało dawnej potęgi.
Tak to podobno wyglądało w szczytowym okresie rozwoju. W środkowej części zabudowania mieszkalne z górującą nad nimi wielką świątynią, dwa porty i jeszcze dodatkowo świątynne po obu stronach:
Zwiedzanie rozpoczęłyśmy od Wzgórza Wschodniego, które obejmuje głównie trzy monumentalne świątynie.
Świątynia E, poświęcona Herze, ze względu na harmonię, proporcję i symetrię jest klasyfikowana jako jeden z najlepszych przykładów architektury doryckiej na Sycylii. Ma wymiary 70,18 x 27,65 m. Zadziwia kolumnami w niemal idealnym stanie, ale nie są one oryginalne. Świątynię zbudowano w okresie klasycznym, a około dwadzieścia lat temu została częściowo zrekonstruowana. Podjęta wtedy decyzja była równie kontrowersyjna, jak ta w Knossos na Krecie. Ale, w odróżnieniu od minojskiego pałacu, rekonstrukcja nie razi intensywną kolorystyką i robi pozytywne wrażenie:
I jeszcze widok ze świątyni w stronę Akropolu (pierwsze zdjęcie) i w kierunku świątyń F i G:
Na środku znajduje się świątynia F. Pochodzi z 560 roku p.n.e. i jest związana z bóstwem Ateny. Jest najmniejsza ze wszystkich i najstarsza, więc najgorzej zachowana. Nie oszukujmy się, to dziś po prostu góra kamieni (w tle kolumny świątyni E):
Leżąca najdalej świątynia G to największy ośrodek kultu w Selinunte. Nie jest do końca pewne, czy konstrukcja powstała ku czci Zeusa, czy Apollina. Jej wewnętrzny dziedziniec składał się z aż 46 kolumn, a szacunki dotyczące jej rozmiarów wskazują na to, że pod względem wielkości rywalizować mogła nawet z Partenonem w Atenach. W 1832 roku odrestaurowano jedną z jej kolumn, która stoi samotnie, ale pozwala wyobrazić sobie oryginalną wielkość świątyni. Choć prawdopodobnie nigdy nie została ukończona, jest uważana za czwartą co do wielkości świątynię dorycką w świecie greckim i drugą co do wielkości na Sycylii:
Północne konstrukcje to przede wszystkim dorycka świątynia C, prawdopodobnie Apolla, wyróżniająca się 23 kolumnami i widoczna z daleka, a przed nią widać też wszystkie, które wspomniałam poprzednio:










.jpg)




















.jpg)


















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz