wtorek, 20 stycznia 2026

Palermo, część czwarta

  Zapowiadany w poprzednim wpisie kościół, zwany Casa Professa, wzniesiono w latach 1564-1636 jako pierwszą świątynię jezuitów po ich przybyciu na Sycylię. Nie jest więc tak stary, jak niektóre z opisywanych wcześniej budowli, ale wyróżnia się bogactwem ozdób. Powstał na miejscu dwóch starszych i mniejszych obiektów sakralnych: kościołów Santa Maria della Grotta oraz Santi Filippo e Giacomo. Jego budowę współfinansował hiszpański wicekról Sycylii. Prace nad upiększeniem świątyni trwały do czasu, gdy jezuici zostali wypędzeni z Sycylii przez Burbonów, czyli do 1767 roku. Zakon odzyskał kościół w 1805 roku i administrował nim do 1860 roku. Podczas bombardowania Palermo 9 maja 1943 roku kościół został poważnie uszkodzony. Jego restaurację, usuwającą zniszczenia i przywracającą mu pierwotny wygląd, ukończono dopiero w 2009 roku. Skromna fasada świątyni nie zapowiada tak bogatego wnętrza:

   Już od progu wnętrze oszałamia mnogością rzeźb, reliefów czy innych ozdób, wypełniających boczne ołtarze i prezbiterium. Do tego dochodzą filary, pokryte ornamentami i płaskorzeźbami:







  Sufit głównej nawy pokryty jest pięknymi freskami, równie ciekawe są też freski w bocznych kaplicach, a także w absydzie głównej:









   Setki aniołków i innych detali wypełniają przestrzeń między obrazami oraz większymi rzeźbami i posągami:





    Największe wrażenie robią dekoracje rzeźbiarskie w prezbiterium:





     Od kościoła jezuitów przeszłyśmy przez Mercato Ballaro. To największe i najstarsze targowisko w PalermoMożna tu kupić niemal wszystko – świeże ryby i owoce morza, mięso, sery, warzywa, owoce, wina i oliwę. Jest to również doskonałe miejsce, aby spróbować ulicznego jedzenia. Nie robiłyśmy zakupów, bo trochę się obawiałam, czy zdążymy dotrzeć do Muzeum Archeologicznego przed zamknięciem. Miałam nadzieję jeszcze później na któryś z targów się wybrać, może coś zjeść albo kupić dla rodziny, ale niestety się nie udało. Przynajmniej mam kilka zdjęć na pamiątkę:




    Ostatni etap naszego sobotniego spaceru przeniósł nas do północnej części historycznego centrum Palermo, na Piazza Giuseppe Verdi. Stojący tam Teatr Massimo zachwyca nie tylko melomanów, ale i miłośników architektury. Zbudowany pod koniec XIX wieku, jest największym teatrem operowym we Włoszech i trzecim co do wielkości w Europie. Monumentalne schody prowadzą do fasady, która przypomina antyczną świątynię. Wnętrze ze złotymi ornamentami, czerwonym aksamitem i gigantycznym żyrandolem olśniewa przepychem. Akustyka teatru jest tak doskonała, że najmniejszy szept potrafi wypełnić salę. Budowa teatru trwała ponad 20 lat, a otwarcie w 1897 roku było wielkim wydarzeniem. Po latach świetności teatr zamknięto na renowację w 1974 roku i ponownie otwarto dopiero po 23 latach:






    Przy Piazza Olivella, 200 m na wschód od teatru, w dawnym klasztorze filipinów, mieści się Regionalne Muzeum Archeologiczne „Antonio Salinas”, nazwane tak na cześć wybitnego archeologa z Palermo:


   Muzeum posiada jedną z najbogatszych kolekcji sztuki punickiej i greckiej we Włoszech. Część parteru poświęcona jest znaleziskom odkrytym podczas wykopalisk podwodnych. Sekcja fenicko-punicka obejmuje dwa duże sarkofagi antropomorficzne z V wieku p.n.e, które pochodzą z nekropolii Pizzo Cannita (Misilmeri); są też rzeźby bóstw fenickich i wiele innych artefaktów. Nas najbardziej zaciekawiły pokoje, poświęcone obszarowi archeologicznemu Selinunte, jako że byłyśmy tam kilka dni wcześniej (opis TUTAJ):















   I tak zakończyło się sobotnie zwiedzanie Palermo. Następnego dnia, przy lepszej, słonecznej pogodzie, ruszyłyśmy do Cefalu.

c.d.n.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Katedra w Monreale

  Do Monreale p rzyjechałyśmy przede wszystkim z powodu słynnej królewskiej katedry  Santa Maria Nuova, która w 2015 roku znalazła się na li...