Iławę trudno jest przypisać do jakiejś konkretnej krainy geograficznej. Pod względem historycznym położona jest w Prusach Górnych, na obszarze dawnej Pomezanii. Mówi się też, że leży na pograniczu Prus Królewskich i Książęcych, Prus Zachodnich i Wschodnich, Warmii, Mazur i Pomorza Nadwiślańskiego. Zostawię więc te dywagacje i ograniczę się do faktu, iż leży nad Jeziorakiem, najdłuższym polskim jeziorem oraz nad rzeką Iławką:
Nazwa miasta wywodzi się od pruskiego słowa Ilis, co znaczy czarny. W języku łotewskim oznacza błoto lub bagno. Najstarsza pisana forma nazwy to łacińskie Ylavia. Ta właśnie forma pojawiła się na dokumencie lokacyjnym z 1317.
Początki miasta związane są z zakonem krzyżackim i komturem z Dzierzgonia, Sieghondem von Schwarzburg. W 1305 roku założył on osadę na półwyspie jeziora Jeziorak i nadał jej prawa miejskie. Oryginalny dokument lokacyjny zaginął, dlatego w 1317 roku historyczny przywilej odnowiono. Przez większość czasu Iława znajdowała się pod władaniem Niemców. W czasie II wojny światowej miasto zostało częściowo zniszczone, ale dopiero atak Rosjan sprawił, że 80% budynków legło w gruzach. Efektem jest to, że w mieście pozostało niewiele zabytkowych budowli, a Iławską starówkę można oglądać tylko na starych fotografiach.
Ponieważ spaliśmy w Iławie 2 noce, kilka razy wychodziliśmy na małe spacerki, głównie po południu i wieczorem, zaglądając w przeróżne zakamarki. Spróbuję teraz przedstawić miejsca, które wydały mi się najciekawsze.
Obiekt, który mijaliśmy wielokrotnie to neobarokowy ratusz miejski, wzniesiony w latach 1910-1912. Podczas wojny był bardzo zniszczony, a po odbudowaniu zamieniony na hale targową. Dopiero od 1998 roku ponownie pełni swoją początkową funkcję i trzeba przyznać, że prezentuje się niezwykle stylowo:
Między ratuszem a jeziorem stoi dawny budynek hali miejskiej, wybudowany w latach 1916 - 1922. Styl neoklasycystyczny zawdzięcza on przebudowie dokonanej w latach 30-tych XX wieku. Od lat 60-tych pełni funkcję kinoteatru „Pasja”:
Z drugiej strony ratusza dochodzimy do najstarszego zabytku Iławy. Jest to Kościół
Przemienienia Pańskiego, zwany też „Czerwonym Kościołem”. Jest równie stary jak miasto, gdyż powstał w latach 1317 - 1325.
Reprezentuje styl gotycki, natomiast renesansową wieżę dobudowano w 1550
roku. Świątynia była wpasowana w ciąg murów obronnych, których pozostałości z przełomu
XIV i XV wieku można zobaczyć na jej bocznych ścianach.
W otoczeniu kościoła są dwa zabytkowe
budynki. Najbardziej okazała jest neogotycka
plebania, wybudowana w latach 1902-1903. Tuż za nią stoi
niepozorna stara plebania z XVII wieku, która jest najstarszym,
niesakralnym zabytkiem Iławy:
Budynek cerkwi św. Jana Teologa wygląda jakby miał dopiero kilka lat, a w rzeczywistości został wzniesiony w 1899 roku. Funkcję cerkwi greckokatolickiej pełni jednak dopiero od 1992 roku. Warto ją zobaczyć dla samego budynku oraz barwnych ikon znajdujących się we wnętrzu, jak i na zewnątrz świątyni. Wcześniej był to budynek gazowni miejskiej, który w 1987 roku zamieniono na warsztat oraz garaż, a także zajezdnię autobusową. Cerkiew jest ładnie położona nad rzeką Iławką, w pobliżu promenady.
Ponieważ do Olsztyna pojechaliśmy pociągiem, mogliśmy zobaczyć w Iławie neogotycki dworzec kolejowy z XIX w, odbudowany w 2012 r. z ogromną starannością, zachowaniem wszelkich szczegółów architektonicznych:
W drodze powrotnej zajrzałam też w pobliże neogotyckiej wieży ciśnień z 1905 roku:
Neogotycka Szkoła Podstawowa nr 1 oraz barokowe rzeźby z XVIII wieku, przewiezione do Iławy w 1976 roku ze zniszczonego pałacu w Kamieńcu, znajdowały się naprzeciwko naszego hostelu i widywaliśmy je kilka razy dziennie:
A na koniec jeszcze dwa zdjęcia, które nie pasowały do niczego wcześniej. Samorządowa Szkoła Podstawowa nr 3 (obok kinoteatru) i fontanna na placu po przeciwnej stronie ratusza. Podobno kiedyś był tu rynek z kamieniczkami, który całkowicie zniszczyli Rosjanie pod koniec wojny. Niestety władze nie podjęły decyzji o jego odbudowie i dziś plac wygląda jak typowy skwer z PRL-u. A na Google Maps wyświetla się myląca nazwa: Rynek "Stare Miasto":
Po pierwszej nocy, spędzonej w Iławie, pojechaliśmy do Olsztyna na prawie cały dzień. Po drugiej natomiast - do Torunia - przez Kwidzyn, Grudziądz, Chełmno i Chełmżę. O tym będą kolejne notki.













































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz