Nasza kolejna włoska wyprawa, którą zaplanowaliśmy na połowę września, obejmowała głównie położony na północno-wschodnim krańcu Włoch obszar Friuli - Wenecji Julijskiej (Friuli-Venezia Giulia), jeden z pięciu regionów autonomicznych we Włoszech, graniczący ze Słowenią oraz Austrią. Zdecydowaliśmy się na lot do Treviso, ponieważ startował z bliższego nam Modlina i o sensownej porze, czyli o 8:15. Od razu po przylocie pojechaliśmy na dworzec kolejowy Treviso Centrale. Kiedy już tam dotarliśmy, porządnie się rozpadało:
Wcześniej, tydzień przed wyjazdem, zaczęłam oglądać prognozy na ten czas i trochę mnie niepokoiły, ponieważ przewidywały sporo deszczu. Na szczęście codziennie się trochę zmieniały na lepsze i ostatecznie mieliśmy świetną pogodę. Ten pierwszy deszcz nas nie zdążył zmoczyć, kolejny pojawił się wieczorem, a trzeci świtem w dzień powrotu i spowodował pewne perturbacje, ale o tym jeszcze napiszę później. Przez resztę czasu mieliśmy piękne okno pogodowe.
Nasz pociąg ruszał o 12:05. Ponieważ w Cervignano, które miało być naszą metą na najbliższe dni, niewiele jest do oglądania, nie musieliśmy się spieszyć i postanowiliśmy zrobić sobie po drodze dwugodzinną przerwę w Portogruaro. To urocze miasteczko, którego początki sięgają XII wieku, z arkadami i pałacami w stylu weneckim. Malowniczą rzekę Lemene otaczają zabytkowe budynki i młyny. Myślałam, że nie jest zbyt popularne, ale na miejscu okazało się, jak bardzo się myliłam. Być może część osób dotarła tu z Caorle lub innych nadmorskich kurortów, ale ludzi było tam sporo, często też słyszeliśmy polski język.
Z dworca ruszyliśmy w stronę centrum i po paru minutach skręciliśmy w prawo obok starego mostu Ponte dell’Abate. Nieco dalej znajduje się plac (skwer), poświęcony Ippolito Nievo, młodemu garibaldianinowi i śpiewakowi z Portogruaro. Stoi tam kilka różnych posągów, ale całość jest w trakcie remontu i trochę słabo wygląda:
Idąc dalej Via Garibaldi i Via del Seminario minęliśmy ulicę Via Roma, prowadzącą przez most na centralne place miasteczka, ale przeszliśmy na chwilę trochę dalej, pod budynek Urzędu Miasta z Pałacem Ślubów w Villa Comunale. Zaprojektował go Guglielmo Bergamasco około 1543 roku dla szlacheckiej rodziny
Frattina. Wyróżnia się gotyckimi formami, loggią i wspaniałym portykiem. Obok znajduje się malutki kościółek Chiesa di Sant'Ignazio, poświęcony wszystkim bohaterom wojennym:
Wróciliśmy potem do Via Roma i weszliśmy na XVI-wieczny most Ponte di Sant'Andrea. Na jego balustradzie FAI (Narodowa Fundacja ochrony Zabytków Włoch) umieściła w 2010 roku posąg lwa świętego Marka, jako że poprzedni został zburzony przez Francuzów w 1797 roku:
Nad rzeką po drugiej stronie znajduje się kilka budynków, na które warto zwrócić uwagę. Zaraz za mostem stoi niepozorna murowana kaplica, pełniąca funkcję baptysterium przy katedrze. Budynek ten jest pozostałością po zburzonym Oratorium Najświętszego Ciała Chrystusa lub Ducha Świętego, pochodzącym z drugiej połowy XIV wieku. Wewnątrz do obejrzenia jest kilka dzieł sztuki: chrzcielnica z 1914 roku, autorstwa Giovanniego Costantiniego (1875-1917), wykonana z kamienia z Werony i orzecha amerykańskiego, obraz nieznanego artysty z XVI-XVII wieku, przedstawiający chrzest Chrystusa w Jordanie i płaskorzeźba „Ukrzyżowanie” z 2011 roku, autorstwa Domenico Castaldiego (terakota pokryta brązem):
Pod murowanymi podcieniami XV-wiecznej Pescherii (dawnego targu rybnego) ukryte jest niewielkie, ale bardzo ładne, drewniane Oratorio della Madonna della Pescheria, którego ściany pokryte są płaskorzeźbami. Pochodzi z pierwszej połowy XVII wieku (1627 rok), kiedy zaczął się rozprzestrzeniać kult tutejszego wizerunku Madonny del Carmine:
Dobrze wiedzieć, że 15 sierpnia rano odprawiana jest tam msza święta, a wieczorem odbywa się uwielbiana przez mieszkańców Portogruaro celebracja, która rozpoczyna się w momencie przybycia łodzi z pobliskiej Concordii.
Obok Pescherii znajduje się Casa del Mutilato, historyczny budynek, zakupiony w 1949 roku przez miejscową sekcję Narodowego Stowarzyszenia Okaleczonych i Inwalidów Wojennych. Niestety nie udało mi się znaleźć informacji o jego wcześniejszej historii:
Stąd doskonale widać malownicze młyny Mulini di Sant'Andrea, o których wspomniała już bulla papieska z 1186 roku. Zostały zbudowane przez biskupów Concordii Sagittaria i należały do nich do 1867 roku. Po kilku zmianach właścicieli, w 1970 roku zostały zakupione przez gminę, która przekształciła je w Miejską Galerię Sztuki Współczesnej:
W końcu opuściliśmy nabrzeże rzeki Lemene i skierowaliśmy się w stronę Piazza della Reppublica, pięknego i nastrojowego zespołu architektonicznego. Otoczony jest on eleganckimi budynkami, z których wiele ma weneckie portyki, typowe dla miasta. Jest wśród nich gotycki ratusz - Palazzo del Comune - z efektownym blankowaniem, budowany w dwóch fazach: korpus centralny w XIII wieku i skrzydła boczne w XVI wieku. Najbardziej rzucają się w oczy efektowne schody zewnętrzne z istryjskiego kamienia. Pomnik Wojenny (1928) to dzieło Gaetana Orsoliniego, wykonane z marmuru Botticino, przez niektórych uważane za niezupełnie pasujące do tego miejsca:

Obok ratusza, na ośmiokątnej podstawie, stoi zabytkowa studnia z żurawiem, zwana studnią Pilacorte. Jest to dzieło Giovanniego Antonio Pilacorte z 1494 roku. Dwa nowe żurawie stworzył w 1928 roku rzeźbiarz z Portogruaro, Valentin Turchetto, ponieważ poprzednie - zabytkowe - zostały przetopione na armaty podczas inwazji austriackiej w 1917 roku:

Via Liston biegnie na południe od Placu Republiki, równolegle do Corso Martiri della Libertà. Można tam zobaczyć kolejnego weneckiego lwa, tym razem na kolumnie. Nazwa ulicy pochodzi od słowa lista (szeroki pas, listwa) i w weneckich miastach oznacza główne aleje wybrukowane długimi, szerokimi płytami z kamienia (najczęściej trachitu lub marmuru), pełniące funkcję reprezentacyjnego deptaka miejskiego. Z taką nazwą spotkaliśmy się wcześniej na greckiej wyspie Korfu, która przez ponad 400 lat należała do Wenecji:
Chcieliśmy jeszcze wrócić do katedry (wcześniej była zamknięta na czas sjesty), więc ponownie przeszliśmy przez Plac Republiki. Katedra zbudowana w stylu neoklasycystycznym, została oddana do użytku religijnego w 1793 roku. Należy do diecezji Concordia-Pordenone i jest poświęcona świętemu Andrzejowi Apostołowi. Dzwonnica o wysokości 59 metrów to stara wieża miejska, wzniesiona prawdopodobnie między XII a XIII wiekiem. Posiada wyraźne nachylenie, typowe dla wielu dzwonnic w rejonie Wenecji, spowodowane początkowym osiadaniem fundamentów na grząskim terenie:
Weszliśmy do środka około 15-tej, ale ponieważ mieliśmy bilet na pociąg na 15:30, więc czasu było bardzo mało. Zrobiłam tylko kilka zdjęć wnętrza, ale udało mi się uchwycić najważniejsze elementy wystroju, chociaż jakość zdjęć pozostawia wiele do życzenia.
Nad ołtarzem głównym wisi obraz „Ofiarowanie Jezusa w świątyni” Giovanniego Martiniego (1455 - 1535), na lewo od niego „Madonna z Dzieciątkiem, święty Jakub Apostoł i święty Antoni Opat” z 1583 roku, autorstwa Pomponio Amalteo, po prawej „Upadek Szawła” autorstwa nieznanego artysty z XVI wieku:
Dwa panele z 1546 roku, autorstwa Pomponio Amalteo, umieszczone w balustradzie lewego chóru, przedstawiają „Ukrzyżowanie” i „Pogrzeb” z cyklu dzieł o życiu świętego Andrzeja. Trzeci panel przedstawia „Ostatnią Wieczerzę” autorstwa nieznanego artysty i nie jest datowany. Duże obrazy Umberto Martiny (1880–1945) po dwóch stronach organów przedstawiają papieża Grzegorza Magno oraz Guido d'Arezzo:
Madonna della Salute - Matka Boska Zdrowia - to drewniana rzeźba z 1893 roku, o wysokości 170 cm, autorstwa Valentino Panciery, znanego jako Besarel:
Z tyłu, nad głównym wejściem, wisi „Ostatnia Wieczerza” z 1604 roku, autorstwa Sante Perandy, poniżej z lewej strony "Święta Klara wśród świętych" Gregorio Lazzariniego z 1720 roku, a z prawej - „Święty Maciej wśród świętych” autorstwa Stefana Dall’Arzere z 1542 roku:
Do dworca wracaliśmy wzdłuż Corso Martiri della Libertà z szeregiem pięknych gotyckich budynków, trochę zaniedbanych. Ostatni przed mostem Abato, Palazzo dal Moro, to majestatyczna, zabytkowa rezydencja z XV wieku w eleganckim stylu weneckim. Podobno ciekawy jest hol na parterze z cenną kolekcją zabytkowych artefaktów oraz ogród, rozciągający się aż do rzeki. Niestety nie można było zajrzeć do środka, zresztą i tak nie mieliśmy już czasu. Naprzeciwko pałacu znajduje się jedna z bram miejskich - Porta San Gotardo:
Bardzo nam się podobało to urocze miasteczko i trochę żałowaliśmy, że nie możemy zostać dłużej. Nawiasem mówiąc, wspomniana wcześniej Concordia Sagittaria leży zaledwie 3 kilometry od centrum Portogruaro i posiada dwa wspaniałe zabytki: gotycką katedrę i romańskie baptysterium. Można więc spędzić w tej okolicy znacznie więcej czasu, odwiedzając przy okazji również wakacyjny kurort - Caorle. Może jeszcze kiedyś, innym razem...



















































