Kadyks to najpiękniejsze miasto Costa de la Luz i najstarsze miasto zachodniej Europy. Jego historia liczy sobie aż 3000 lat i sięga czasów Fenicjan. Leży praktycznie na wyspie, niewielkim skrawku lądu, połączonym z resztą wąską groblą i mostami, którymi wiodą trzy drogi do miasta. Różne ludy, osiedlające się tu przez lata, pozostawiły liczne kulturowe i materialne ślady, jakie możemy do dziś podziwiać.
Niestety znów nie byłam niezależna i Kadyks dołączył do miast, które chciałabym obejrzeć jeszcze raz, po swojemu. Tym razem miałam tam naprawdę mało czasu i do wielu ważnych miejsc nie zdążyłam dotrzeć, zwłaszcza, że czas ten można było znacznie lepiej wykorzystać, do czego jeszcze za chwilę nawiążę.
Wysiedliśmy w okolicach Plaza España z Pomnikiem Konstytucji 1812. To właśnie w Kadyksie powstała pierwsza Konstytucja Hiszpańska zwana: „La Pepa”. Obejrzeliśmy pomnik i otaczające go budynki, z których najładniejszy wydał mi się Casa de las 5 Torres, powstały około 1771 roku w stylu barokowo - neoklasycznym, z pięknymi balkonami:
Następnie przewodniczka poprowadziła nas przez port i nabrzeże z pięknymi parkami: Jardines de la Alameda z wiekowymi fikusami, XIX - wiecznym pomnikiem Marquis'a de Comillas, właściwie Antonio Lopeza - markiza Comillas. Był to człowiek, który wzbogaciwszy się na Kubie, osiadł w Barcelonie, a z Kadyksem nie miał nic wspólnego (poza przyjacielem, który na swojej posiadłości wystawił mu pomnik). Po drugiej stronie ulicy znajduje się kościół Iglesia del Carmen z XVIII w., a za zakrętem - Parque Genoves z palmami i strzyżonymi cyprysami:
Cały ten spacer był bardzo przyjemny, ale mając do dyspozycji 2 godziny na całość Kadyksu, naprawdę można to było zaplanować inaczej, na przykład od Pomnika Konstytucji prostą drogą przejść 500 m do Starego Miasta i na nim się skupić. Tymczasem szliśmy do Placu Katedralnego 40 minut okrężną drogą, przez miejsca, z których większość można było sobie darować. No, ale trudno. Może kiedyś tu wrócę.
Przy katedrze dostaliśmy ponad godzinę czasu wolnego, który postanowiliśmy wykorzystać na obejrzenie wnętrza katedry, łącznie z wejściem do krypty i na dzwonnicę. Mając w planach wycieczkę z przewodniczką, nie przygotowałam planu awaryjnego, ale ponieważ w Maladze katedra nam nie wyszła, postanowiłam w Kadyksie to nadrobić. Decyzja, czy zwiedzać starówkę, czy katedrę, była trudna, ale trzeba było coś wybrać. Gdybym postawiła na starówkę, pewnie żałowałabym tej katedry, a jest naprawdę piękna:
Barokowo - klasycystyczna katedra św. Krzyża (Catedral de Cadiz), tak zwana Catedral Nueva, wzniesiona w latach 1722 - 1838 według projektu Vincentego Acera, należy do największych w Hiszpanii. Jej ukończenie zajęło 116 lat, więc mieszanka stylów jest zrozumiała. Obie wieże i zakrystia były ostatnimi elementami budowlanymi, ukończono je dopiero w XIX wieku. Dzięki pochyłej rampie można dostać się na dzwonnicę Torre de Poniente (wieża z lewej strony), dzieło rozpoczęte jeszcze w XVIII wieku, czyli w złotej epoce Kadyksu. Ze szczytu można podziwiać górną część katedry, między innymi (ledwie) widoczną na pierwszym zdjęciu kopułę, pokrytą złotymi płytkami, a także całe piękno rozciągającego się wokół miasta:
Świątynia ma plan krzyża łacińskiego i trzy nawy z transeptem i ambitem (obejściem wokół ołtarza):
Ołtarz główny stanowi wolnostojąca neoklasycystyczna świątynia, poświęcona Niepokalanemu Poczęciu. Wokół niej znajdują się kaplice poświęcone różnym świętym:
Kolejnym ciekawym elementem katedry jest chór, znajdujący się w nawie głównej, przed ołtarzem. Stalle chóru i organy to prawdziwe dzieła sztuki. Część stalli, wyższa i starsza, pochodzi z klasztoru kartuzów w jaskiniach Sewilli, natomiast organy, znajdujące się po lewej stronie chóru, pierwotnie należały do kościoła Santa Cruz (Starej Katedry) i powstały na przełomie XVI i XVII wieku:
Pod ołtarzem głównym znajduje się krypta, położona poniżej poziomu morza, w której pochowano wybitnych ludzi z Kadyksu, takich jak kompozytor Manuel de Falla i pisarz José María Pemán y Pemartín, a także wielu biskupów diecezji. Tutaj, w szklanej urnie, znajduje się ciało świętej Wiktorii, której twarz, stopy i dłonie pokryte są woskowymi maskami. Krypta wyróżnia się płaskim sklepieniem:
Na wschód od Nowej Katedry znajduje się Iglesia de Santa Cruz, czyli Catedral Vieja - Stara Katedra, wybudowana na zlecenie Alfonsa X Mądrego w 1263 roku na miejscu dawnego meczetu. Została doszczętnie spalona w 1596 r., po zajęciu Kadyksu przez Anglików. To, co dzisiaj możemy oglądać, jest pochodzącą z początku XVII w. rekonstrukcją, kolumnowym kościołem toskańskiego porządku, wykończonym w stylu manierystycznym i barokowym. Kościół pełnił funkcję katedry do czasu otwarcia nowej, czyli do roku 1838. Do środka nie wchodziłam, widziałam ją tylko z wieży:

W drodze powrotnej do autokaru przemknęliśmy przez Plaza de San Juan de Dios - plac przed pokaźnym ratuszem miejskim (Ayuntamiento), z licznymi fontannami i kawiarenkami, a zakończyliśmy spacer na Plaza de Sevilla z Palacio de Congresos de Cádiz:














































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz