Historia Kordoby nie różni się od losów innych dużych miast Andaluzji, więc nie będę opisywać tego, co działo się dawniej, a skupię się na wiekach VIII - X i XIII - XVI, bo w tym czasie powstało najwięcej z istniejących do dziś zabytków. W połowie VIII wieku rządy sprawował tu Abd ar-Rahman I. Za jego panowania, a także jego następców z dynastii Omajjadów, rozpoczął się okres intensywnego budownictwa i wielkiego rozkwitu miasta. W X wieku Kordoba była już ważnym ośrodkiem nauki, kultury i sztuki. Miasto liczyło od 150 tys. do 450 tys. mieszkańców, miało ponad 300 meczetów, 300 publicznych łaźni, 50 szpitali, 20 publicznych bibliotek, 80 szkół i 17 wyższych uczelni. Biblioteka Al-Hakama posiadała ok. 400 000 tomów. Okres ten charakteryzowało pokojowe współistnienie i wzajemna tolerancja trzech cywilizacji – islamu, chrześcijaństwa i judaizmu. Nieco gorzej pod każdym względem działo się w kolejnych dwóch stuleciach, miasto podupadło, a dodatkowo pod koniec XII wieku, za czasów Almohadów, rozpoczęły się prześladowania, których ofiarą padli dwaj wielcy myśliciele: Arab Awerroes i Żyd Majmonides. Kolejne trzy stulecia rządu królów katolickich znowu przyniosły miastu rozwój.
Zwiedzanie zaczynamy jeszcze po drugiej stronie rzeki, od starego rzymskiego mostu Puente Romano z I w. p.n.e. i wieży Torre De Calahorra, powstałej w XIV w. na ruinach arabskiej budowli:
Za mostem widoczna jest już Mesquita, słynna katedra, ale wejście do niej znajduje się po drugiej stronie, więc musimy ją przedtem okrążyć. Droga najpierw prowadzi nas przez Plaza del Triunfo (2 zdjęcia), a następnie pomiędzy ścianą katedry (kolejne 2 zdjęcia), a budynkiem Pałacu Biskupiego. Został on zbudowany na fundamentach dawnego zamku. Obecny, renesansowy wygląd, zawdzięcza przebudowie z XVI w.; na ostatnim zdjęciu widoczne są drzwi do pałacu:
W końcu przez bramę Puerta de Santa Catalina wchodzimy na dziedziniec:
Przed nami w całej okazałości zachwycająca, przepiękna Mezquita. Jest to budowla absolutnie bezprecedensowa. Historię ma bogatą, bo w przeszłości był to meczet powstały w VIII w. na fundamentach rzymskich, w miejscu istniejącego kościoła Wizygotów. Ale przecież niejedna hiszpańska katedra powstała na terenie dawnego meczetu, więc na czym polega jej wyjątkowość?
Po pierwsze rozmiary budowli. To jedno z najwspanialszych i największych dzieł architektury islamu. Zajmuje teren o wymiarach 179x128 metrów, otoczony murem z wieżą - dzwonnicą (dawnym minaretem). Budowla była za czasów arabskich kilkukrotnie powiększana, ale tylko przez dobudowanie kolejnych obszarów, niczego nie burzono. Już w X wieku Wielki Meczet liczył 544 kolumny, 18 filarów przy fasadzie i 44 filary wewnętrzne; pomieszczenie wewnętrzne miało wymiary 130 na 115 m. Ostatecznie liczba kolumn wzrosła do ok. 800. W celu podwyższenia sklepienia zastosowano dwukondygnacyjne arkady, których pomysł zapożyczono z akweduktów rzymskich. W efekcie uzyskano wnętrze przypominające przepiękny labirynt.
A po drugie w XVI wieku nastąpiło coś przedziwnego. Na środku sali modlitewnej zbudowano renesansową katedrę pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, przebijając się przez dach. Nie dysponuję własnymi zdjęciami z góry, ale pokażę to na makiecie, którą można w środku obejrzeć i dorzucę zdjęcie z internetu, gdzie efekt jest jeszcze bardziej wyraźny. I oto, co mamy: ogromny prostokąt meczetu z dachem, a na środku wyrasta kościół:

![]() |
| https://www.tripzaza.com/pl/destinations/atrakcji-w-kordobie |
Żeby było jasne, bardzo mi się Mezquita podoba, ma wspaniałe wnętrza i imponującą bryłę, ale katedra przebijająca dach meczetu nie przestaje mnie zadziwiać.
A teraz wnętrza. Najpierw różne ujęcia pięknego lasu dwupiętrowych kolumn z pasiastymi łukami i charakterystyczne mauretańskie zdobnictwo:
















































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz