czwartek, 24 kwietnia 2025

Skarby Bikaneru

  Po noclegu w hotelu Aangan Resort, w okolicy Mandawy, ruszyliśmy w stronę Deshnoku, niewielkiego miasteczka w dystrykcie Bikaner, położonego już na pustyni Thar. Według legendy sama Karni Mata, uważana za hinduską boginię mocy i zwycięstwa, przyprowadziła tu swoich wyznawców i założyła wieś w 1419 r. Prowadziła ascetyczne życie i już wtedy była otoczona powszechną czcią, zresztą nadal jest czczona przez rodzinę królewską, ale także przez ogół społeczeństwa Bikaneru i nie tylkoOdegrała też znaczącą rolę w historii regionu, to jej Radżputowie zawdzięczają ustanowienie hegemonii na terenie Radżastanu. 

   Około 1530 r. w Deshnoku powstała świątynia, znana dziś zarówno w Indiach, jak i na świecie, jako "Świątynia Szczurów". Poczatkowo była tylko niewielkim sanktuarium, przykrytym kopułą, następnie rosła w kolejnych stuleciach, rozbudowywana przez wyznawców. Budynek został ukończony w obecnej formie na początku XX wieku w stylu Radżputów przez maharadżę Gangę Singha z Bikaneru. 

    Obecnie w kompleksie świątynnym przebywa około 20 000 szczurów (kabā), którymi opiekuje się personel i pracownicy świątyni, uważając ich za świętych - krewnych bogini Karni Mata. Wyjaśnieniem tego kultu jest pewna legenda. Gdy utonął siostrzeniec Karni Mata, przeniosła ona ciało do świątyni, a sama udała się do boga śmierci Yamraja i uprosiła go o przywrócenie chłopcu życia. W zamian obiecała, że wszyscy zmarli z jej rodziny nie będą go nękać, pozostając na zawsze przy niej w ucieleśnionej formie szczura. Ludzie z jej rodziny po śmierci mieli odradzać się jako szczury i żyć w świątyni, aby gdy umrą, odrodzili się ponownie jako ludzie. Jak widać, różni się to trochę od ogólnego rozumienia reinkarnacji. 

  Dziś świątynia Karni Mata jest popularnym celem podróży. Przyciąga wiernych, którzy pragną otrzymać błogosławieństwo, szczególnie młode pary, a także turystów z całego świata:


   Przed świątynią znajduje się piękna marmurowa fasada, która ma solidne srebrne drzwi zbudowane przez Maharadżę Gangę Singha. Po drugiej stronie wejścia znajdują się kolejne srebrne drzwi z panelami przedstawiającymi różne legendy o Bogini. Obraz Bogini jest umieszczony w wewnętrznym sanktuarium. 




    Nie ukrywam, że trochę się obawiałam spotkania z tymi szczurami, ale po pierwsze one są małe, raczej przypominają myszy, a po drugie aż tak się nie plączą pod nogami, żeby to rzeczywiście przeszkadzało. Oczywiście pod nogi trzeba patrzeć. Dla mnie większym problemem był nieprzyjemny zapach i brud, zwłaszcza, że chodzi się tam boso. Na to konto nabyłam poprzedniego dnia skarpetki za dolara z zamiarem wyrzucenia ich po wizycie w świątyni, ale ostatecznie je wyprałam i mam pamiątkę. A poniżej szczurki: 


   Z Deshnoku pojechaliśmy do Bikaneru i od razu udaliśmy się do fortu Junagarh. Jego budowę zlecił w 1589 r. Radża Rai Singh, generał w armii cesarza Akbara, kończąc ją w 1594 r.. Podczas gdy większość tutejszych fortyfikacji zbudowano strategicznie na wzgórzach, ten jest położony na pustynnej równinie, stąd ogromne mury o szerokości prawie 4,5 metra, wysokości 12 metrów, a długość zewnętrznych fortyfikacji mierzy niemal kilometr, do tego dochodzi głęboka i na siedem metrów szeroka fosa. 







    Junagarh to pierwszy radżasthański fort, który widziałam, więc byłam pod wielkim wrażeniem zarówno stylu architektonicznego jak i wystroju wnętrz, które reprezentują miejscową tradycję artystyczną, nosząc też ślady rozmaitych wpływów: mogolskich, brytyjskich, a nawet francuskich. Przepych i wyrafinowanie spotyka się tu z delikatnością sztuki zdobniczej - okna w przeróżnych stylach, z delikatnie zdobionymi balkonami, malowidła ścienne, freski, ściany luster

   Do fortu prowadzą dwie główne bramy: Suraj Pol i Daulat Pol. Główna brama kompleksu - Suraj Pol - była zwrócona na wschód. Druga, Daulat Pol, ma odciśnięte ślady dłoni owdowiałych rani (królowych), które przekroczyły bramę, by dokonać samospalenia na płonących stosach pogrzebowych swoich mężów. Chand Pol, Karan Pol i Fatech Pol to pozostałe wewnętrzne bramy:




    Zwiedzanie wnętrz rozpoczęliśmy od Muzeum Prachina, założonego w roku 2000. Muzeum posiada wspaniałą kolekcję biżuterii, dywanów, broni, strojów królewskich, rozkazów królewskich, rzadkich rękopisów i wielu przedmiotów dekoracyjnych, należących do rodziny królewskiej. W muzeum znajdują się również złote i srebrne howdah (siedzenia do jazdy na grzbiecie słonia lub wielbłąda), jhulas (huśtawki), galerie portretów, fotografie i przedmioty użytku domowego z domu królewskiego, a także stary tron dynastii Rathore:









   W muzeum eksponowany jest też samolot bojowy DH9 De Havilland, podarowany maharadży Ganga Singhowi przez rząd brytyjski w uznaniu wkładu sił zbrojnych stanu Bikaner w I wojnę światową:

  Fort zawiera kilka pałaców, prezentujących różne style architektoniczne. Są to między innymi Anup Mahal, Badal Mahal (Pałac Chmur), Chandra Mahal (Pałac Księżycowy) czy Phool Mahal (Pałac Kwiatów - to ten z kwiecistymi ścianami): 























   Przy okazji wspomnę, że właścicielami i budowniczymi fortów byli maharadżowie. Wprawdzie obecnie oficjalnie odebrano im władzę i przywileje, związane z arystokratycznymi tytułami, ale same tytuły utrzymali. Dysponują nadal pewną częścią dawnych bogactw, prowadzą działalność społeczną, charytatywną i polityczną, niejednokrotnie posiadając spore wpływy w regionie, a nawet w całym kraju. Bywają lekarzami czy deweloperami. Czasem, jak tu, w Bikanerze, mają apartamenty wydzielone we własnych pałacach, które przeobraziły się w muzea i luksusowe hotele.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Katedra w Monreale

  Do Monreale p rzyjechałyśmy przede wszystkim z powodu słynnej królewskiej katedry  Santa Maria Nuova, która w 2015 roku znalazła się na li...