W XIV w. na wzgórzu o wysokości 290 m powstało Montecatini Castello, dzisiaj zwane Montecatini Alto. Była to twierdza o strategicznym położeniu, ponieważ poniżej były bagna, co oznaczało, że to małe miasto było bardzo trudne do zdobycia. Dawniej otoczone było murem obronnym z 25 bramami, będącymi jednocześnie wieżami, a część z nich przetrwała do dziś. Montecatini Alto, podobnie jak Montecatini Terme, ma powiązania z potężną florencką rodziną Medyceuszy. Poniżej mapka z planem zwiedzania górnego miasta:
Dojechaliśmy to kolejką funicolare i od razu skierowaliśmy się w stronę Piazza Giusti. Plac jest poświęcony poecie, który niegdyś tu mieszkał (jego dom znajduje się w sąsiedztwie placu). Dominującą budowlą jest tu wieża Ugolina, lekarza i hydrologa, który również był mieszkańcem Montecatini Alto. Z innych budynków warto wspomnieć średniowieczny Palazzo di Giustizia (Pałac Sprawiedliwości), z charakterystyczną fasadą, ozdobioną licznymi szlacheckimi herbami, oraz budynek Parlascio. Znajduje się on obok Palazzo del Podestà i był kiedyś miejscem targów i zgromadzeń publicznych, a obecnie mieści Tatro dei Risorti:
Stroma ulica Via Rocca prowadzi w stronę kościoła św. Piotra Apostoła. Kościół, dawniej poświęcony św. Michałowi, ma trzy nawy. Został przebudowany w XII wieku, kiedy stał się kościołem parafialnym, a potem w XVI wieku, ze względu na uszkodzenia poniesione podczas oblężenia Florencji, a następnie odnowiony w XVIII w. w stylu barokowym. Ostatnia renowacja, przeprowadzona w ubiegłym stuleciu, wydobyła na światło dzienne oryginalne romańskie kapitele osadzone w filarach. Dzwonnica została przerobiona ze starej wieży strażniczej. Spod kościoła można oglądać wyjątkowy widok na sąsiednie wzgórze z wieżą zegarową:
W kościele znajdują się cenne dzieła sztuki, takie jak kamienny krucyfiks z końca XIV wieku, cenne obrazy Andrei del Sarto, Jacopo Ligozziego i Santi di Tito. Przechowywany jest tu również cenny relikwiarz ze szczątkami świętej Barbary, patronki miasta Montecatini:













































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz