niedziela, 22 czerwca 2025

Pistoia, część 1 - sacrum

  Do Pistoi przyjechaliśmy pociągiem około godziny 9:30. To spory kawałek drogi od Pizy, a nie było potrzeby zrywać się świtem i przyjeżdżać wcześniej, skoro zwykle i tak przed 9-tą wszystko jest pozamykane. Ponieważ atrakcji było sporo, opis wycieczki podzieliłam na dwie notki. Przygotowany przed wyjazdem plan zwiedzania jakoś nam się dziwnie zmodyfikował. Kompletnie zmieniłam kolejność, pominęłam dwa kościoły, ale obejrzałam dwa inne, więc chociaż na sztuki się zgodziło. O tym, co mi w ogóle nie wyszło, będzie w drugiej części. Ostatecznie plan wyglądał tak, jak na mapie: zaczynamy od południowej części, kończymy na Piazza della Sala (czerwona pinezka):

   Pistoia to miasto o długiej historii. Ludzie osiedlali się w tym miejscu już jakieś 3 tysiące lat temu. Jako zorganizowana struktura Pistoia istnieje nieprzerwanie 2500 lat, od kiedy stała się kolonią Rzymu na ważnej drodze Via Appia. W XII wieku uzyskała prawa „wolnego miasta”, co rozpoczęło okres jej rozkwitu. W XVI wieku została wcielona do Wielkiego Księstwa Toskanii.

  Prosto z dworca udaliśmy się na kawkę w rejonie Piazza Leonardo da Vinci, a zaraz potem przeszliśmy do kościoła San Paolo. Pierwszy kościół w tym miejscu, zbudowany w epoce panowania Longobardów w 748 r., był mniejszą świątynią, zajmującą obszar obecnego prezbiterium, z absydą na wschodzie. Został poświęcony św. Błażejowi. W 1143 roku kościół został powiększony poprzez utworzenie obecnej nawy, biegnącej wzdłuż osi północ - południe. Prace trwały do ​​XIV wieku. Wygląd zewnętrzny jest typową dla Toskanii mieszanką stylu romańskiego i gotyckiego. Dzwonnica służyła jako forteca rodzinie Cancellieri podczas ich konfliktów z rodziną Panciatichi w XV wieku. Wizytówką fasady jest marmurowy portal, zwieńczony tympanonem ozdobionym wspaniałą rozetą, u podstawy której znajduje się ostrołukowa archiwolta, z figurką św. Pawła w lunecie i statua św. Jakuba patrona Pistoi nad portalem. Lekko podniszczone polichromie zdobią dolną część fasady:



Stamtąd przenieśliśmy się od razu do znacznie ciekawszego kościoła - San Giovanni Fuorcivitas (Św. Jana za Murami), z charakterystyczną fasadą w biało - zielone marmurowe paski. Nad portalem wejściowym znajduje się płaskorzeźba, przedstawiająca Ostatnią Wieczerzę, a w środku jest naprawdę pełno skarbów: na początek trzynastowieczna chrzcielnica Nicola Pisano z alegoriami cnót, ambona Guglielmo da Pisa, też z XIII w., ze scenami z Nowego Testamentu i niesamowita renesansowa rzeźba z ceramiki, dzieło Luca della Robbia (1445), przedstawiające moment Nawiedzenia. Mówi się, że dla samej tej rzeźby warto wybrać się do Pistoi:







Ale to jeszcze nie wszystko, są tam też inne dzieła, często sygnowane znanymi nazwiskami. Najważniejsze to dwa obrazy z warsztatu Sandro Boticellego (koniec XV w.), poliptyk Taddeo Gaddi, ucznia Giotta i drugi Bartolomea Cristiani (życie św. Jana Ewangelisty), drewniany krucyfiks z XIII wieku z charakterystycznie (dla czasów sprzed ery Giotta) ułożonymi nogami, które są równoległe, a nie skrzyżowane:





  Kolejny niesamowity obiekt to Santuario Basilica della Madonna dell'Umiltà czyli Sanktuarium Matki Bożej Pokornej. Kościół powstałym ok. 1350 r. obrazem Madonny (pokornej, bo nie siedzącej na tronie, jak to bywało na dziełach z tego okresu), do 1515 r. znany był jako Santa Maria Forisportam. Budowę nowego, okrągłego sanktuarium maryjnego, rozpoczęto pod koniec XVI wieku na miejscu cudownego wydarzenia z roku 1490, kiedy to wizerunek Maryi rozświetlił się, a następnie z jej czoła popłynął pot. Ogromnąwidoczną już z daleka, kopułę o średnicy około 25 metrów, zaprojektował w XVI wieku architekt Medyceuszy - Giorgio Vasari:




  Najpierw zmieniono nazwę kościoła, a potem najważniejsze rodziny Pistoi postanowiły go rozbudować, tworząc renesansowe sanktuarium. Obraz, pochodzący z poprzedniego kościoła, do dzisiaj znajduje się na głównym ołtarzu. Ogromny przedsionek zdobią freski, pokazujące całą historię tego cudu. Stąd dopiero wchodzimy do głównego, okrągłego kościoła z sześcioma bocznymi kaplicami z ciekawym zestawem malowideł:






  Kolejny monumentalny obiekt, do którego dotarliśmy, to kościół św. Franciszka, o typowej franciszkańskiej architekturze:



 Na wnętrze składają się: jedna ogromna nawa, pokryta drewnianymi kratownicami i kilka kapliczek, których dekoracje sponsorowały zamożne miejscowe rodziny. W kaplicy głównej widać resztki XIV-wiecznych fresków z epizodami z życia Św. Franciszka, przypominające te z Asyżu:



 







   Poza Piazza del Duomo został nam jeszcze jeden kościół do obejrzenia, położony ok. 200 m od św. Franciszka. Chiesa di Sant'Andrea to prawdziwa perełka sztuki średniowiecznej. Przy fasadzie w XII wieku pracowali lokalni artyści, przedstawiając między innymi Podróż Trzech Króli. Wybrano scenę podróży prawdopodobnie dlatego, iż przez Pistoię przechodziło kiedyś wielu pielgrzymów, szczególnie kiedy w 1144 trafiły tutaj relikwie Św. Jakuba z Composteli:


  W środku budowla jest bardzo skromna, z drewnianym dachem i murowaną absydą, gdzie na początku XVI w. zaczęto tworzyć freski, ale ich nie ukończono. Na lewo od wejścia prawdziwe arcydzieło – marmurowa ambona (po włosku pulpito) Giovanniego Pisano, zakończona po około trzech latach pracy w 1301 roku. Giovanni nawiązuje do ambon wykonanych przez ojca, Nicola Pisano, które znajdują się w baptysterium w Pizie i w katedrze w Sienie. Tyle, że u niego główną rolę odgrywają dramaturgia i ekspresja postaci. Warto się przyjrzeć wszystkim szczegółom. Dodatkowo w kościele można podziwiać: dwa drewniane krucyfiksy Giovanniego Pisano, XIV-wieczną chrzcielnicę, obrazy lokalnych artystów i ciekawe organy z drugiej połowy XIX wieku (dzieło lokalnej firmy, która dzisiaj wykonuje talerze do perkusji). Na ołtarzu wisi kopia Świętego Oblicza (Volto Santo) z Lukki:










  Kierując się w stronę Piazza del Duomo minęliśmy Piazza del Carmine z widocznym w tle kościołem Santa Maria del Carmine. Pochodzi on z 1291 roku, wraz z przylegającym do niego klasztorem powstał niedługo po osiedleniu się braci karmelitów w Pistoi, ale ze starej konstrukcji pozostała tylko podstawa dzwonnicy. W kolejnych wiekach, zwłaszcza w XVIII, modyfikowano konstrukcję, a w latach 1740 - 1750 kościół przeszedł całkowitą przebudowę w stylu późnobarokowym, w związku z czym już tam nie zachodziliśmy:


    Tu przerywam, ale niedługo pojawi się następny wpis o okolicach Piazza del Duomo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Katedra w Monreale

  Do Monreale p rzyjechałyśmy przede wszystkim z powodu słynnej królewskiej katedry  Santa Maria Nuova, która w 2015 roku znalazła się na li...