La Spezia to dziś około 100 - tysięczne miasto. Większość mieszkańców utrzymuje się z pracy w tutejszym porcie lub z turystyki - miasto jest bazą wypadową do zwiedzania słynnego Cinque Terre i sporo turystów tu nocuje.
Dzięki strategicznemu położeniu w samym sercu głębokiej zatoki, La Spezia już od zamierzchłych czasów stanowiła jeden z ważniejszych portów handlowych na Morzu Liguryjskim. Później port służył wszystkim mocarstwom, dominującym na tym terenie. Granice miasta ustanowione były już w czasach rzymskich. Nieliczne ślady z tego okresu możemy spotkać na półwyspie, zamykającym zatokę od zachodu, na przykład w Le Grazie czy Portovenere. Prawdziwy rozwój miasta jako bazy morskiej przypadł jednak na drugą połowę XIX wieku, gdy rozpoczęto budowę rozległego i otoczonego murem arsenału morskiego. Prace budowlane nad arsenałem trwały w latach 1862 - 1869. Z biegiem lat wokół powstawały stocznie i port pasażerski. W XX w. wybudowano mariny dla jachtów. W latach 1945-1948, po likwidacji nazistowskich obozów koncentracyjnych na terenie Niemiec, z portu korzystali Żydzi (łącznie 23 tysiące), którzy statkami uciekali z Włoch do Palestyny.
Centrum historyczne rozciąga się między dworcem kolejowym a portem. Zwiedzanie podzieliliśmy na dwa dni - popołudnie po powrocie z Portovenere i przedpołudnie przed wyjazdem do Tellaro i Lerici. Zaczęliśmy od końca ulicy Corso Cavour, gdzie znajdują się dwie rezydencje w stylu Liberty, czyli włoskiej secesji, jakie wznoszono na przełomie XIX i XX wieku na obszarze wokół dawnego centrum: Palazzo Maggiani i Palazzo Fumagalli-Federici:
Dalej poszliśmy wzdłuż Via Roma, zgodnie z mapką, zatrzymując się na chwilę na Piazza Benedetto Brin. Do obejrzenia jest tam neogotycki kościół Chiesa di Nostra Signora della Salute, a na środku skweru sympatyczna Fontanna delle Voci (Głosów):
W połowie ulicy doszliśmy do Via Garibaldi, gdzie znajduje się Chiesa di Nostra Signora della Neve - kościół Matki Boskiej Śnieżnej. Budowlę tę wzniesiono w latach 1897-1901. Architekturą nawiązuje do świątyń w bogatym stylu bizantyjskim i wczesnochrześcijańskich kościołów Rzymu czy w Rawenny:
Ulicę od północy zamyka plac Garibaldiego. Na początku XXI wieku ustawiono w tym miejscu Fontannę del Dialogo, wykonaną z marmuru z Carrary, która wykorzystuje wodę z naturalnego źródła:
Kolejny ważny kościół w La Spezii to Bazylika Wniebowstąpienia Najświętszej Marii Panny (Santa Maria Assunta). Wzniesiona w XIII w., pełniła przez długi czas funkcję katedry. Kres gotyckiej budowli nastąpił 19 kwietnia1943 roku, gdy miał miejsce jeden z najbardziej niszczycielskich alianckich nalotów, który niemal w całości zrównał świątynię z ziemią. Kościół udało się odbudować, czy właściwie zbudować na nowo. Ma nietypową fasadę, a jego wnętrze jest bardzo surowe i nie przypomina innych liguryjskich świątyń z tego okresu. W wyremontowanym wnętrzu podziwiać można liczne dzieła sztuki, m.in. „Rozmnożenie Chleba” autorstwa Giovanniego Battisty Casoni. Nie weszliśmy do niego i mam tylko zdjęcie nowej fasady:
Kolejny fragment naszej wędrówki przedstawia druga mapka:
Od Santa Maria Assunta przeszliśmy na Piazza Sant'Agostino z pomnikiem Richarda Wagnera. Mimo wojennych bombardowań, znajdziemy tu również kilka nieźle zachowanych barokowych budowli, które miały więcej szczęścia, niż wspomniany kościół, np. Palazzo Oldoini:
Dalej przez plac z pomnikiem generała Chiodo dotarliśmy do Arsenału, o którym wspomniałam na początku. W latach 1943 - 1945 wojska alianckie niemal doszczętnie zniszczyły infrastrukturę wojskową w mieście, ale po wojnie arsenał odbudowano, zachowując XIX – wieczny układ, dzięki czemu wciąż jest on jedną z najważniejszych baz włoskiej marynarki:
Zamek św. Jerzego (San Giorgio) ma długą historię. Pierwsze fortyfikacje, zbudowane przez Niccolo Fieschiego, powstały tu w 1262 roku, a zniszczone zostały przez Genueńczyków już po 11 latach. Budowę obecnego zamku rozpoczęto w XIV lub w XV wieku w miejscu istniejącej wcześniej w tym miejscu wieży obserwacyjnej. Przez kolejne lata był wielokrotnie przebudowywany. Nie była to jednak rezydencja lokalnych władców, a warowna twierdza, mającą bronić dostępu od strony lądu i morza:
Za ogrodami weszliśmy na prowadzące w dół schody Scalinata S. Georgio i tak trafiliśmy na Piazza Giuseppe Verdi, który jest swoistą bramą pomiędzy starym a nowym miastem. Ciekawym obiektem jest Fontanna Futurista, a także budynek głównego urzędu pocztowego (Ufficio Postale Poste Italiane), projektu Angiolo Mazzoniego, wzniesiony kilka lat przed wybuchem II wojny światowej:
Kilka minut później dotarliśmy na Piazza Europa, który wyróżnia się grupą budowli publicznych. Wzniesiono je w pierwszej połowie XX wieku w stylu włoskiego modernizmu (nazywanego także racjonalizmem), którego rozkwit przypadł na czas rządów partii faszystowskiej. Wokół placu powstały m.in. katedra, miejski ratusz i budynek władz prowincji. Katedrę Chrystusa Wiecznego Króla (Cattedrale di Cristo Re dei Secoli) konsekrowano w 1975 roku. Zaprojektował ją Adalberto Libera, który jest jednym z najbardziej znanych przedstawicieli włoskiego modernizmu:
Na zakończenie przeszliśmy się po nadmorskiej promenadzie Morina (Passeggiata Costantino Morin), otoczonym palmami deptaku z widokiem na okoliczne wzgórza oraz port. Zatrzymaliśmy się na chwilę przy pomniku Garibaldiego i Teatrze Civico, a zakończyliśmy na przystanku autobusowym, skąd potem ruszyliśmy do Tellaro (ale o tym już było):




























































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz