Do mieszkania w Palermo dotarłyśmy w sobotę wieczorem i padłyśmy. Dopiero rano ruszyłyśmy na spacer. Dzień znowu zapowiadał się deszczowy i wietrzny, skorygowałyśmy zatem nasze plany, zamieniając ich kolejność. Zwiedzanie Cefalu przeniosłyśmy na niedzielę, bo przewidywałyśmy tam lekki trekking i potrzebna była lepsza pogoda, a Palermo na sobotę, ponieważ tu mogłyśmy parę godzin spędzić pod dachem. Niestety zacinający deszcz sprawił, że między zwiedzanymi budynkami przemykałyśmy się skulone pod parasolką i przegapiłyśmy sporo ciekawych detali. Miasto jest ich pełne, więc i tak w dwa dni nie miałyśmy szans zobaczyć wszystkiego, pozostaje nam więc pogodzić się z sytuacją i cieszyć z tego, co się udało.
Palermo, z liczbą ludności 670 tysięcy, jest kulturalną, gospodarczą i turystyczną stolicą Sycylii, jej głównym centrum przemysłowym i handlowym. Ma długą i pełną zawirowań historię, podobnie jak cała Sycylia. Miasto zostało założone w VIII wieku p.n.e. jako fenicka kolonia Panormos, przejęte przez Kartagińczyków, a następnie Rzymian (od 254 roku p.n.e.). Po upadku Cesarstwa Rzymskiego należało do Bizantyjczyków (od 535 roku). "Złoty wiek arabski" (IX - X w.) uczynił Palermo kwitnącym centrum handlu i nauki, z wpływami widocznymi w architekturze i rolnictwie. Panowanie Normanów i Hohenstaufów (XI wiek i następne) przyniosło rozwój handlu, a pod rządami Fryderyka II Hohenstaufa miasto stało się ważnym centrum kulturalnym (Szkoła Sycylijska), tworząc unikalny styl arabsko-normański. Kolejno rządy sprawowały dynastie Andegawenów i Aragończyków (od XIII wieku), potem Hiszpanów i Burbonów (od 1711 r.). Sytuacja miasta poprawiła się po 1860, po zjednoczeniu Włoch.
Zwiedzanie Palermo postanowiłyśmy zacząć od katedry pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny Wniebowziętej, do której było najbliżej z naszego mieszkania i mogłyśmy tam szybko dotrzeć, nie przejmując się pogodą. Katedra została wpisana na listę UNESCO. Wprawdzie nie sama, a jako element całej grupy o nazwie „Arabsko-normańskie Palermo oraz katedry w Cefalù i Monreale”, niemniej na liście jest. Wejście do katedry jest darmowe, natomiast płatne są: wejście na dach, do grobowców, krypty, skarbca i położonego w budynku obok Muzeum Diecezjalnego. Warto kupić bilet łączony. Poniżej na zdjęciu makieta katedry, umieszczona w jej wnętrzu:
Katedra, zbudowana w 1185 roku na miejscu starożytnej bazyliki z VI wieku i przekształconej w meczet w 831 roku podczas podboju Palermo przez Saracenów, była świadkiem wielu kolejnych zmian władców i kultur. Prawdopodobnie długość świątyni wynosi 102 m, szerokość 40, a wysokość 32. Prawdopodobnie, ponieważ większość dostępnych źródeł dokładnie te trzy wymiary przypisuje zarówno tej budowli, jak i zdecydowanie mniejszej katedrze w Monreale i nie potrafię tego zweryfikować. Niezależnie od tego, ile katedra w Palermo dokładnie tych metrów ma, jest ogromna i zachwycająca. Jej fasada łączy gotyckie wieżyczki, arabsko-normańskie zdobienia i barokowe dodatki. Na szczęście na chwilę się przejaśniło i można było przed wejściem zrobić kilka dość fajnych zdjęć całości:
Wyposażenie i wykończenie wnętrza jest stosunkowo skromne:
Kaplica Relikwii, dwukrotnie większa od pozostałych, zamknięta jest żelazną bramą wykonaną przez architekta Francesco Paolo Palazzotto. Z tyłu znajduje się ołtarz z płytą grobową świętego Kosmy, służącą jako fronton (XII wiek), a na górze urna z pozłacanego drewna z relikwiami świętego Mamiliana, męczennika i biskupa Palermo z V wieku n.e. Po bokach, na wysokich cokołach, znajduje się dziesięć rzeźbionych drewnianych relikwiarzy z relikwiami innych świętych z Palermo:
Kaplica Santa Rosalia (Świetej Rozalii) jest zamknięta mosiężną bramą. Z tyłu, za ołtarzem, znajduje się srebrna urna z relikwiami świętej Rozalii, patronki Palermo, pokryta srebrnymi blachami. Wykonana według projektu Mariano Smiriglio (1631), ma bogate motywy dekoracyjne, widoczne wzdłuż bocznych paneli, z figurami aniołów, i epizodami z życia świętej Rozalii, a na szczycie z jej srebrną figurką w stroju monastycznym. W tle znany wizerunek świętej, pędzla malarza Giuseppe Velasco:
Ołtarz Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny ma w dolnej części umieszczone płaskorzeźby, przedstawiające świętych patronów Palermo, a powyżej panel Dormitio Virginis (Śpiąca Madonna) autorstwa Antonella Gaginiego, pochodzący z dawnej kaplicy Przejścia Najświętszej Marii Panny. Nad ołtarzem wisi obraz Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny autorstwa Giuseppe Velasco (1750-1827):
Kolejny zakątek katedry to Kaplica Niepokalanej Maryi ze srebrną podobizną Niepokalanej, autorstwa Salvatora Mercurio i Vincenza Damiana, złotników z XVIII wieku. Posąg przeniesiono tu z klasztoru Padri Mercedari ai Cartari:
Dalej znajduje się Kaplica Madonny "Libera Inferni". W niszy nad ołtarzem ustawiony jest posąg Madonny di Santa Maria Maggiore, znakomite dzieło sztuki dalmatyńskiego artysty Francesco Laurany (1469 rok), od 1576 roku znane jako Madonna Libera Inferni (Wolna od piekła), ponieważ papież Grzegorz XIII udzielił odpustu za dusze w czyśćcu każdemu, kto odprawia mszę świętą przy jej ołtarzu:
Jedna z najciekawszych, Kaplica Najświętszego Sakramentu, ma ołtarz z puszką na szczycie, wykonaną z lapis lazuli, a zaprojektowaną przez Cosimo Fonsagę (1653) oraz lekkie i eleganckie dekoracje stiukowe. Przed ołtarzem, na osi transeptu, wisi Srebrna Lampa z symbolami Ukrzyżowania, dar króla Karola III Burbona:
Odrestaurowana chrzcielnica z baldachimem, przypisywana Domenico Gaginiemu (XV wiek) oraz druga, nowsza:
Na zakończenie zwiedzania wnętrza katedry weszłyśmy do krypty i skarbca. Krypta to pomieszczenie ze sklepieniem krzyżowym, wspartym na granitowych kolumnach. Mieści grobowce i sarkofagi z okresu rzymskiego, bizantyjskiego i normańskiego:
W skarbcu katedralnym znajdują się kielichy, szaty liturgiczne, monstrancje, brewiarz z XIV wieku i słynna Korona Konstancji Sycylijskiej – złota tiara znaleziona w jej grobowcu w 1491 roku:
Kolejne okno pogodowe trafiło się wtedy, kiedy po zwiedzaniu wnętrza katedry udałyśmy się na dach, czyli w sumie miałyśmy sporo szczęścia. Z góry można podziwiać panoramę Palermo oraz (z bliska) piękno samego dachu:
Kiedy wyszłyśmy na zewnątrz, znowu się rozpadało, więc pobiegłyśmy do kolejnego ważnego budynku, ale o tym już będzie w następnej notce.


































































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz