sobota, 24 stycznia 2026

Rocca di Cefalù

  I znowu znalazłyśmy się na Piazza Garibaldi, gdzie skręciłyśmy na schody prowadzące do Parco della Rocca di Cefalù:



   Ruszyłyśmy w stronę najbardziej charakterystycznego dla Cefalù miejsca, jakim jest wyrastająca ponad miastem góra. Na jej płaskim wierzchołku znajdują się ruiny Castello della Rocca, czyli zamku z XII wieku (Ruderi del Castello). Całość otoczona jest murami, które w ostatnich latach zostały odrestaurowane. Wstęp do parku jest płatny 5 €, na szczęście jest zniżka dla seniorów - 2,50 € 😏

  Na szczyt idzie się około 40 minut, nie licząc czasu poświęconego na zdjęcia. Jest okazja do podziwiania piękna krajobrazu, widocznych na zboczu góry fragmentów fortyfikacji i innych budowli, czasem też otwiera się widok na morze:










   Po 20 minutach doszłyśmy do Casermetty, czyli posterunku strażniczego z XVI-XVII wieku, zapewniający zakwaterowanie dla garnizonu broniącego dostępu do twierdzy. Ma kształt czworokąta i składa się z jednego pomieszczenia. Konstrukcja ta opiera się na wcześniejszych, datowanych na XII wiek, a niski mur stykający się bezpośrednio ze skałą, pochodzi z epoki hellenistycznej (III wiek p.n.e.).



   Po krótkim postoju na zdjęcia kontynuowałyśmy wędrówkę do ruin zamku, znajdujących się na szczycie:









    Historia zamku na wzgórzu Rocca di Cefalù sięga epoki starożytnej. Już w czasach fenickich, greckich i rzymskich wznoszono tu pierwsze potężne fortyfikacje, lecz dopiero w okresie średniowiecza, w czasach normańskich (XI i XII wiek), powstała ogromna warownia. Jej celem była obrona miasta i kontrolowanie morskiego szlaku handlowego. Wówczas twierdza stanowiła jeden z najważniejszych punktów strategicznych na Sycylii. 

   Dotarłyśmy tu po kolejnych 20 minutach i drugie tyle spędziłyśmy na podziwianiu malowniczych ruin i panoramicznych widoków:







  Zeszłyśmy ścieżką w dół, gdzie skręciłyśmy w prawo, żeby obejrzeć pozostałe zabytki. Szukałyśmy tam ruin starożytnych budowli, istniejących tu jeszcze przed powstaniem zamku, o historii sięgającej IX wieku p.n.e., ale po drodze mijałyśmy też późniejsze konstrukcje:

 Szczególnie ciekawe wydają się pozostałości tajemniczej budowli megalitycznej, popularnie znanej jako „Świątynia Diany”. Została wzniesiona z dużych bloków wapienia, połączonych ze sobą bez użycia zaprawy murarskiej. Z potężnej budowli, której front miał szerokość około 11,5 m i wysokość około 6,5 m, pozostały jedynie dolne rzędy megalityczne i część górnych, mniejszych i bardziej regularnych. pochodzących z późniejszych czasów. Budynek na pewno był przeznaczony do funkcji sakralnej, o czym świadczy jego ponowne wykorzystanie we wczesnym średniowieczu jako fundamentu kościoła, Ponadto znajduje się tam zbiornik wykuty w skale, służący do gromadzenia i oddawania czci wodzie deszczowej, o strukturze przypominającej dolmen (być może pierwotnie grobowiec), prawdopodobnie z czasów cywilizacji fenickiej bądź helleńskiej:



  Kolejne miejsce obejmuje obszar mieszkalny. powstały na początku średniowiecza (VI-VIII wiek n.e.), po upadku Cesarstwa Rzymskiego na zachodzie, gdy mieszkańcy Cefalù musieli bronić się przed najazdami najpierw piratów, a następnie Saracenów, budującmałą ufortyfikowaną osadę na zboczu Rocca. Choć nie oznaczało to opuszczenia miasta na wybrzeżu, musiała być ona całkowicie samowystarczalna, aby wytrzymać nawet długie oblężenia. Obszar archeologiczny obejmuje domy, magazyny pszenicy i innych produktów spożywczych, cysternę i trzy piece. Wszystkie budynki datuje się na okres od XI do XVI wieku, ale z pewnością wznoszą się na wcześniejszych budowlach. Kompleks pozostawał w użyciu do XIX wieku:






 Jest też wśród nich jednonawowy kościół z zakrystią w stylu normańskim, poświęcony świętej Annie, datowany na IX-X wiek:



  Nieco dalej znajduje się duża cysterna z epoki bizantyjskiej (VI-IX wiek n.e.), o pojemności około 800 metrów sześciennych. Problem braku wody pitnej w Rocca rozwiązano, budując 18 cystern do gromadzenia deszczówki, w przypadku długotrwałego oblężenia mogły one zapewnić społeczności samowystarczalność. Największa z nich została wykuta w istniejącej wcześniej naturalnej wnęce, uszczelniona zaprawą murarską i przykryta ceglanym sklepieniem kolebkowym. Wewnątrz znajdowały się stopnie, które spowalniały przepływ wody, utrzymując ją w czystości, była ona wyciągana za pomocą bloczka zawieszonego na belce:

  A na zakończenie mały akcencik zoologiczny i droga powrotna:


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Katedra w Monreale

  Do Monreale p rzyjechałyśmy przede wszystkim z powodu słynnej królewskiej katedry  Santa Maria Nuova, która w 2015 roku znalazła się na li...