poniedziałek, 4 maja 2026

Andiamo al mare - jedziemy nad morze

  Kolejny etap naszej podróży po Apulii to nadmorskie miasteczko Polignano a Mare. Znowu dużo białych domów i uroczych zakątków, ale też piękna plaża Lama Monachile, a dalej skalisty brzeg i groty, do tego wąwóz z pięknym mostem. Jeszcze jedno miejsce, w którym się można zagubić i chłonąć atmosferę. Dojechaliśmy w okolice bramy, zwanej Porta Grande albo Arco Marchesale (Łuk Markiza):





Przekraczaliśmy ją tego dnia wielokrotnie. Za pierwszym razem szliśmy tędy do punktów widokowych na cyplu. Ponieważ w różnych małych, białych miasteczkach już byliśmy kilka razy, a nad morzem mniej, więc tym razem zaczęliśmy od strony wody. Pierwszy z tych punktów to Belvedere su Lama Monachile, skąd widać niskie klify, białe zabudowania i zatoczkę ze słynną plażą:



   Parę metrów dalej jest drugi punkt, z którego patrzy się na prawo, w stronę poszarpanego brzegu z licznymi grotami:


   Potem wróciliśmy (oczywiście znowu przez bramę) na Plac Garibaldiego, który dalej przechodzi w Via S. Vito. Ulica ta biegnie przez most Ponte Borbonico, zbudowany przez rodzinę Burbonów na początku XIX wieku. To imponująca, wysoka konstrukcja wsparta na łukach, widoczna od strony plaży:


   Tuż obok Mostu Burbonów znajduje się niedawno odrestaurowany mniejszy, jednoprzęsłowy most rzymski, pochodzący z II wieku n.e., zbudowany z bloków tufu. Tym pięknym mostem wiodła niegdyś starożytna Via Traiana, która łączyła Benewent z Brindisi. Oczywiście Most Burbonów jest z niego również widoczny:


 
   Z obu mostów rozciąga się widok na malowniczą zatoczkę i "plażę marzeń" - Lama Monachile, znaną również jako Cala Porto. Słowo "lama (ostrze)" używane jest dla określenia wąskiej zatoki, wcinającej się w ląd, stąd nazwę plaży można dosłownie przetłumaczyć jako Zatoka Mnicha albo Ostrze Mnicha. Do plaży można dotrzeć z mostu wygodnymi schodami:




  W porównaniu z poprzednim dniem pogoda się poprawiła, nie było już śladu chmur, ale rano było dość chłodno, zwłaszcza nad samym morzem i dopiero po paru godzinach zdecydowałam się zdjąć kurtkę. Na plażowanie tego dnia nie mieliśmy szans, może uda nam się innym razem. Wróciliśmy więc na górę i przeszliśmy dalej, na otwarty ku morzu plac z pomnikiem Domenico Modugno, aby śpiewać słynne "Volare" z urodzonym w Polignano piosenkarzem:



 Potem znów wróciliśmy pod Porta Grande i tym razem obejrzeliśmy Plac Garibaldiego z małym Chiesa Rettoria Natività i obowiązkowym Monumento ai Caduti:




  Wreszcie przyszła pora na historyczne centrum miasta. Po przekroczeniu bramy znaleźliśmy się na niewielkim placu - Piazza F. Miani Perotti, a stamtąd wąską uliczką przeszliśmy obok Chiesa del Purgatorio - già Cappella San Martino:



   Niecałe 100 m dalej znajduje się Piazza Vittorio Emanuele II. Najważniejsze obiekty w jego obrębie to Palazzo dell'Orologio i Chiesa Madre di Santa Maria Assunta. Pałac to elegancki XVIII-wieczny budynek z prostą fasadą z jasnego kamienia, typową dla Apulii. Wyróżnia go monumentalny zegar umieszczony pośrodku fasady, tuż nad rzędem okien z zielonymi okiennicami, który w XIX wieku zastąpił zegar słoneczny. Wyżej, w niszy, znajduje się posąg świętego Wita, patrona miasta, a wieżę wieńczy dzwonnica, obecnie, w celach renowacyjnych, otoczona rusztowaniem:




   Stojący po drugiej stronie placu kościół macierzysty pod wezwaniem Santa Maria Assunta, to dawna katedra miejska, wzniesiona w 1295 roku na ruinach pogańskiej świątyni. Wieńczy ją czworokątna dzwonnica o wysokości ponad 23 m, zbudowana na podstawie kaplicy rodu Buonospirito. Surowa fasada łączy elementy gotyckie z motywami romańskimi i barokowymi oraz pięknym renesansowym portalem. Nad nadprożem znajduje się tympanon przedstawiający Wniebowziętą Matkę Boską w otoczeniu aniołów i fryz z dekoracją roślinną. Kompozycję wieńczy trójkątny fronton z błogosławiącym Pantokratorem. Po obu stronach drzwi znajdują się dwie nisze z rzeźbami świętych:

Wnętrze kościoła składa się z trzech naw, rozdzielonych kolumnami. W nawie głównej dominuje barokowy ołtarz główny z XVIII wieku, na tle którego wyróżnia się cenny drewniany chór. Nad ołtarzem, w kaplicy San Vito, poświęconej patronowi miasta i męczennikowi, przechowywane są jego relikwie:



W wejściu głównym znajdują się piękne, bogato zdobione polichromowane drzwi barokowe, nad którymi umieszczono organy. Na szczególną uwagę zasługują polichromowane drewniane stropy, bogato zdobione scenami religijnymi, tworzącymi efekt iluzjonistyczny:



Na nawy boczne otwierają się kaplice z ołtarzami renesansowo-barokowymi. W jednej z nich znajduje się szopka bożonarodzeniowa, wyrzeźbiona w XIV wieku w kamieniu przez słynnego rzeźbiarza Stefano da Putignano, uznana za zabytek narodowy:

I w końcu nadeszła pora na tradycyjny spacer staromiejskimi ulicami:












A już całkiem na zakończenie - małe polskie akcenty:



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Gravina in Puglia

   Gravina leży w Apulii, choć często bywa porównywana ze słynną Materą, leżącą już na terenie sąsiedniej Bazylikaty, a to z racji  podobneg...