Dzisiaj zapraszam na spacer innego rodzaju. Już nie będzie zwiedzania zabytków, wyruszymy w stronę nabrzeża, zahaczając o fragment nowoczesnej dzielnicy Murat (to taka nowoczesność z początków XX wieku 😊).
Najpierw musieliśmy się wydostać ze starego Bari. Ruszyliśmy z Piazza Federico II di Svevia (czyli placu przed zamkiem) ulicą Arco Basso. To miejsce, gdzie różne babcie, ze słynną Nunzią na czele, lepią makaron orecchiette czyli "uszy" (bo uszka to przecież dla Polaka to coś zupełnie innego):
Szliśmy na południe, mijając kolejne łuki w wąskich uliczkach, aż doszliśmy w okolice Piazza Libertà:
Najciekawsze budynki, jakie widzieliśmy to Teatro Petruzzelli i Teatro Margherita:
I jeszcze coś dla ciała. Na pierwszym zdjęciu produkt o nazwie "cycki zakonnicy". Na kolejnych - obiadek na Piazza Mercantile):
Na zakończenie, dwa miesiące po powrocie z Senegalu, spotkanie z senegalskim dzieciaczkiem:
A jako podsumowanie - taka myśl (jak zwykle): muszę tu wrócić! Zostało jeszcze tyle miejsc do obejrzenia w dzielnicy Murat i jeszcze więcej w Bari Vecchio...








































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz