poniedziałek, 15 czerwca 2026

Ze Smerekowca do wód

    Na początku czerwca postanowiliśmy wykorzystać w miarę dobrą, aczkolwiek dynamiczną pogodę i wybrać się do Smerekowca. Zaparkowaliśmy elegancko i przywitaliśmy się z konikami sąsiada:



   Ambitny plan przewidywał różne punkty, między innymi zwiedzanie w drodze powrotnej Tarnowa i całodzienną wycieczkę w górki. I tych punktów nie zrealizowaliśmy. Tarnów wypadł, bo skróciliśmy pobyt o jeden dzień. Uznaliśmy, że skoro wracają deszcze, to nie będzie frajdy. Natomiast ścieżki Beskidu Niskiego, na pewno błotniste po minionym tygodniu opadów i jeszcze jednym całonocnym, który miał miejsce już w czasie naszego pobytu, nie stanowiły zachęty do spaceru. Z analogicznych powodów zrezygnowaliśmy też z podejść na wzgórza ze słowackimi zamkami. Ale okienko pogodowe pozwoliło by reszta planów się powiodła. A Tarnów zastąpiliśmy wizytą w dwóch uzdrowiskach - Iwoniczu i Rymanowie. 

   W Smerekowcu odwiedziliśmy miejscowy kościół i cmentarz wojenny. Kościół pod wezwaniem świętego Michała Archanioła pierwotnie był cerkwią greckokatolicką, zbudowaną w 1818 roku. Jest murowany z kamienia, otynkowany i reprezentuje styl józefiński, a jego wnętrze zdobi polichromia figuralna z około 1930 roku oraz ikonostas z 1889 roku. Obiekt przeszedł dwie przebudowy, w latach 1889 i 1930, a od 1974 roku funkcjonuje jako rzymskokatolicki kościół parafialny:



    Cmentarz wojenny nr 56 z okresu I wojny światowej, mały, o owalnym kształcie, został zaprojektowany przez wybitnego architekta Dušana Jurkoviča. Charakterystycznym elementem projektu są tradycyjne drewniane krzyże oraz ogrodzenie z kamiennego muru:







    Wymyśliłam sobie, żeby wreszcie po latach zajrzeć do Iwonicza, skoro mamy w sumie dość blisko. Mam wrażenie, że wypiękniał od tamtej pory. Do miasta nie zajeżdżaliśmy, wpadliśmy tylko do uzdrowiska. To jedno z najstarszych polskich uzdrowisk, znane od 1578 roku. Zachwycają pochodzące z końca XIX wieku drewniane wille, sanatoria i pensjonaty, zbudowane w stylu szwajcarskich uzdrowisk, piękny Park Zdrojowy i różne skwery. Do tego malowniczy deptak z XIX-wieczną wieżą zegarową, budynkiem zwanym Bazarem i piękne zabytkowe pijalnie wód:






















  Będąc w Iwoniczu nie można ominąć Rymanowa Zdroju, uzdrowiska utworzonego na wzór Iwonicza około 300 lat później, pod koniec XIX wieku. Ten niestety nie przypadł nam do gustu, więc mam tylko parę zdjęć. Być może nie trafiliśmy do najładniejszych zakątków, może obejrzenie miasta z rynkiem trochę by to wrażenie poprawiło, trudno zgadnąć. Ale dam, co mam:




   I to już w tym poście wszystko, ale będą jeszcze następne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Preszów (Prešov), miasto wielu kultur i wyznań

    Charakter miasta ukształtowali mieszkańcy różnych narodowości i wyznań, co daje się zauważyć dzięki obecności rozmaitych obiektów sakral...